IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Przełęcz Mogron

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#1PisanieTemat: Przełęcz Mogron   Wto Gru 27, 2016 5:20 pm

Przełęcz Mogron była miejscem ostatniej Wojny Run – wojny we której zbyt mocno używano magii, wywołując przeróżne anomalie na całym świecie. Do dnia dzisiejszego widoczne są skutki jej nadużywania. Obecnie mało kto zamieszkuje te tereny.
Przełęcz ciągnie się przez kilkanaście kilometrów, a pod koniec skała i gleba zaczyna ustępować piaskom Shurimy. Jest szeroka, spokojnie pozwalając na przemarsz wojska a nawet stoczenie tutaj bitwy. Widocznymi do dziś skutkami Wojny Run na tym terenie jest występowanie roślin, które nigdzie indziej nie występują. Są to głównie zioła i krzewy rosnące na zboczach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#2PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Gru 27, 2016 5:47 pm

Jest wiele powodów dla jakich mógłby wykładowca zrobić sobie kilka dni wolnego, ale po co? Jemu po prostu wystarczyło o czymś ciekawym usłyszeć, spakować kilka drobiazgów i ruszyć w drogę. Tym razem, zasłyszał od wędrujących kupców, z którymi zresztą ubił dosyć ciekawy interes, ale nie o tym teraz, o tajemniczym artefakcie. Chyba nie trzeba wspominać, że ten przedmiot posiada ogromną moc. Pomyślał on wtedy, że czemu by nie spróbować go odnaleźć. Dalsza część rozmowy skierowała go na pustynie Shurimy, bo stamtąd pochodzą kupcy, a to oznaczało, że tam prawdopodobnie dowie się najwięcej.
Torba, mapa astralna, świata i gwiazd, oraz kilka samorodków złota wyciągniętych ze skrytki na kosztowności. Złoto i kruszce szlachetne najlepszą walutą na świecie, toteż wypłatę na uniwerku pobiera w sztabkach złota i srebra.
Przygotowanie portalu na podróż między krajową trochę zajmuje, jednak znajomość punktu położenia pewnego miejsca znał na pamięć. Jest to jedna z "awaryjnych kombinacji", jaką powinien posiadać każdy mag czasoprzestrzeni. Pozostało tylko wypisać dane w zaklęcie, trochę mocy i przejście otwarte! Założył ręce na biodra i przez tak patrzył na swoje dzieło, zastanawiając się o czym to zapomniał.
- Pff! Przecież to oczywiste. - powiedział do siebie pstrykając palcami, co zmieniło jego wizerunek. Teraz, jako białowłosy człowiek ze spiczastymi uszami mógł ruszyć w drogę. Torba na ramię, głęboki wdech i wytrzymanie tej nieprzyjemniej chwili, kiedy to trzepię tobą jak cholera podczas przechodzenia przez portal na duże odległości.
Odległość była naprawdę duża, a rozwalona fryzura po wylądowaniu przed przełęczą mówiła sama za siebie. Otrząsnął się, wstał i doprowadził siebie do porządku. Podziwiał przez moment majestat wejścia do przełęczy Mogron, miejsca gdzie stoczyła się ostatnia bitwa Wojny Run. Wkroczył jakby nigdy nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : 1808
Liczba postów : 12
Dołączył/a : 20/12/2016
Wiek : 21
Skąd : Kalisz

#3PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Gru 27, 2016 6:47 pm

I don't like sand. It's coarse and rough and irritating and it gets everywhere. Tak zapewne zacząłby się post gdyby nie fakt, że 1808 jest dzieckiem z probówki a nie facetem mordującym dzieci i machającym światłem chemicznym na prawo i lewo. Oczywiście Łącznik uwielbiał piasek, mógł wtedy budować zamki i inne budowle, które do tej pory zobaczył podczas swoich podróży. Los sprawił, że jego obecna podróż doprowadziła go w dość nietypowe miejsce jakim była przełęcz Mogron. On oczywiście jednak nie zdawał sobie z tego sprawy. Jego podróże zawsze były omackie i nie prowadziły w żadne konkretne miejsce. Brak znajomości kierunków i ogólnego zarysu geograficznego krainy w której się znajdował zapewne miał w tym swój udział. Nikt jednak nie powiedział, że w ciekawe miejsce i do ciekawych ludzi prowadzą tylko mapy!
- Nate, jak to leciało?
Spytał towarzysza. Oczywiście dla obcych byłoby to dziwne, w końcu był sam. Tymczasem on rozmawiał z jednym spośród wielu, którzy byli przy nim wiecznie. Chwila ciszy i nasz bohater już wiedział. Zaczął śpiewać. Poczucie rytmu nie było na najwyższym poziomie jak i wokal ale czemu miałby się tym przejmować? Przecież nikogo nie było w okolicy, prawda?
- O mój rozmarynie, rozwijaj się
O mój rozmarynie rozwijaj się
Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej
Zapytam się.
A jak mi odpowie: nie kocham cie,
A jak mi odpowie nie kocham cię...

Jakże artystyczny moment został przerwany gdy chłopak zobaczył nieznaną osobę. Natychmiast schował się za jakiś głaz wyglądając zza niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#4PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Gru 27, 2016 7:31 pm

Idąc tak przez przełęcz, zastanawiał się czemuż to w jego pamięć krążyła kombinacja tego miejsca. Kilka minut grzebania w umyśle pozwoliło mu odnaleźć odpowiednie wspomnienia. Kiedy to było...? Pół wieku temu, może mniej? Nie ma potrzeby teraz szukać tego, ważniejsze czemu zapamiętał tą lokalizacje.
- Nadal jest jej tutaj sporo... - mruknął do siebie pod nosem. Fakt, ciągle po przełęczy szalała magia, która wsiąknęła tutaj niemal we wszystko. Skały, rośliny, glebę a nawet zwierzęta, czyniąc to miejsce unikatowym. Jednak Arthezila tutaj interesowała sama magia. Wpaść tutaj w każdej chwili i uzupełnić swoje zapasy. Wywołało to na jego ustach lekki uśmiech satysfakcji.
Stanął na chwilę. Coś usłyszał, ale nic nie zobaczył. Rozejrzał się po przełęczy jeszcze raz, jednak nie zauważył większych zmian. Mówi się trudno i ruszył dalej.
Jednak postanowił się zabezpieczyć. A może po prostu wykorzystać sytuację. Idąc rozłożył szeroko ręce, i pokrył się lekko mgiełką niebieskiego koloru. Ooo tak... fala energii magicznej się zbliża... Nadejdzie chyba z wiatrem, i będzie trzeba złapać jej jak najwięcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : 1808
Liczba postów : 12
Dołączył/a : 20/12/2016
Wiek : 21
Skąd : Kalisz

#5PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Gru 27, 2016 8:12 pm

Udało się! Dwunastolatek pomyślnie schował się za głazem zwiększając zdolność zabawy w chowanego o jeden punkt. Nieznajomy rozejrzał się tylko, zatem albo rzeczywiście 1808 się poprawnie schował albo po prostu obcy udawał. Ponownie wysunął nosek za twardy wytwór natury i przyjrzał się dokładniej. Na bank mnie nie zauważył, przecież jestem mistrzem zabawy w chowanego! Co prawda nigdy się w to nie bawiłem ale to co! Statystyki mówią same za siebie. Sto procent skuteczności w chowaniu się przed innymi dziećmi. Nie ma lepszych ode mnie! Chwila, a może on też się z nikim nigdy nie bawił w chowanego i nie ma doświadczenia w szukaniu i przez to mnie nie zauważył? Na pewno! Ale nie ujawnię się od tak, o nie. Podnosząc z ziemi kamień, 1808 wstał, wychylił się i rzucił kamieniem w kierunku nieznajomego. Celował tak aby kamień upadł obok niego. Gdyby oberwał nim w głowę mógłby upaść i co wtedy młodziaszek miałby zrobić z takim wielkoludem?! Po operacji kryptonim "rzucamkamieniemznajdzieszmnie?" ponownie wykonał krok w bok chowając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#6PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Gru 27, 2016 9:05 pm

Szedł powoli, by energia nie opływała wokół niego a zatrzymywała się i wsiąkała niczym w gąbkę. No, w taką mocno nasiąkniętą gąbkę, w końcu jest arcymagiem i włada ogromnymi pokładami mocy, ale powiększyć je nieco nigdy mu nie zaszkodziło. Zbliża się... hmm! Nadchodzi!
Jeb!
Coś spadło obok i wyrwało go to z zamyślenia. Gwałtownie zwrócił wzrok na kamień i to jak się toczył. Nim ten zdążył zakończyć swoją podróż po ziemii, Arthezil już prześledził wzrokiem trajektorię lotu szukając potencjalnego miejsca skąd mógł zostać rzucony. To chyba stamtąd. Bez zastanawiania się otworzył mały portal, przeszedł przez niego i stanął przed skałą za którą skrywa się dzieciak. Zaczął rozglądać się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : 1808
Liczba postów : 12
Dołączył/a : 20/12/2016
Wiek : 21
Skąd : Kalisz

#7PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Gru 27, 2016 11:06 pm

Chłopak kryjąc się za kamieniem chichrał się ze słabości przeciwnika, który mimo podpowiedzi młodzieńca nie mógł go znaleźć. Nie myślałem, że jest aż taki słaby w chowanego! Najwidoczniej nikt nie ma szans z takim dobrym kryjącym się jak ja! Postał jeszcze chwilę za skałą po czym się wyłonił zza niej spoglądając za nieznajomym osobnikiem, który pewnie nadal go szukał. Ku oszołomieniu 1808 znajdował się przed nim. Co teraz? Jeszcze mnie nie zaklepał, może zdążę? Zresztą, nie ustaliliśmy miejsca gdzie trzeba zaklepywać. Łącznik rozejrzał się za potencjalnymi miejscami, w którym mógłby zaklepać siebie i tym samym wygrać rozgrywkę. Tamta skała? Nie, za daleko, jest wyższy i prędzej tam dobiegnie. Ta przy której stoimy jest za blisko, zbyt duże ryzyko. Ta powinna być w porządku. Na trzy... Raz, dwa...
-... trzy!
Krzyknął po czym ruszył biegiem w kierunku skały znajdującej się jakieś dziesięć metrów za nim. Głupiutki nie miał świadomości, że jego przeciwnik może używać portali; przeciwnik jednak nie wiedział, że bawią się w chowanego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#8PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Sro Gru 28, 2016 12:52 am

Niby wiedział, że ktoś, chociaż prędzej spodziewał się czegoś, tutaj jest. Na "trzy" zza skały wyskoczył dzieciak i zaczął biec tylko sobie znanym kierunku. Dżinn miał już nawet coś za nim krzyknąć, ale pomyślał, że po co? Przecież i tak nie ucieknie, no i to tylko chłopiec. Rozmasował palce u prawej ręki po czym ją rozłożył, otwierając portal. Wepchnął ją do środka, a z portalu który nagle pojawił się za dzieciakiem, wyłoniła się. Chwyciła młodzieńca za kark i nie puszczała. Dziwnymi gestami wykonywani wolną ręką, rozszerzył dziurę tak bardzo, aby mógł przez nią przejść. Teraz stał za dzieciakiem.
- Ładnie to tak rzucać kamieniem a potem uciekać? - zapytał puszczając dzieciaka i próbując patrzeć mu w oczy. W sumie nie przeszkadzało mu to, ale skoro nie ma tutaj nikogo kto by pilnował chłopaka, postanowił wyciągnąć jakieś konsekwencje z jego zachowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : 1808
Liczba postów : 12
Dołączył/a : 20/12/2016
Wiek : 21
Skąd : Kalisz

#9PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Sro Gru 28, 2016 1:47 am

Chłopak spojrzał tylko za sobą aby sprawdzić, czy nieznajomy go goni. Nie biegnie, będę pierwszy! Toteż jeszcze większe było jego zdziwienie gdy poczuł na karku ścisk. 1808 nie grzeszył siłą toteż nie był w stanie oddalić się od uścisku. Szarpanie się było bez sensu. Nie spodziewał się aż takiej reakcji. Gdyby od początku wiedział o tym, zapewne nie szukałby zaczepki. W tej chwili wyglądało jednak na to, że będzie musiał wezwać jednego z braci do obrony bowiem nieznajomy nie wyglądał zbyt przyjaźnie. Póki co jednak zamierzał się wstrzymać.
- Bo było nudno. Nie umiał mnie pan znaleźć to panu pomogłem. Co to za zabawa w chowanego skoro pan by mnie nigdy nie znalazł?
Spytał gdy został już uwolniony z uścisku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#10PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Sro Gru 28, 2016 2:14 am

Arcymag jedynie pokiwał zaprzeczającą głową w odpowiedzi, lekko się uśmiechając:
- A kto ci niby powiedział, że się bawię w chowanego? Wpierw trzeba poinformować o tym drugą osobę. - odpowiedział wyrozumiałym tonem zakładając ręce na siebie. Jednak następnie ton uległ zmianie na surowszy:
- Co nie oznacza, że wolno rzucać kamieniem. Jakieś "przepraszam" byłoby na miejscu w takowej sytuacji. - po czym poprawiło okulary na nosie. Były zaledwie o kilka stopni krzywo, jednak jakoś to zauważył. Jakim cudem? Cóż, trudno powiedzieć, ale dostrzegł to odchylenie, koniec kropka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : 1808
Liczba postów : 12
Dołączył/a : 20/12/2016
Wiek : 21
Skąd : Kalisz

#11PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Pią Gru 30, 2016 2:58 pm

Chłopak podrapał się po głowie zastanawiając się przez moment nad słowami, które usłyszał.
- W sumie jakby na to spojrzeć to może mieć Pan racje...
Przyznał z niechęcią patrząc w ziemię, ręce trzymając za plecami a jedną nogą wykonując w podłożu kółeczka. Typowe zachowanie dziecka kiedy zdaje sobie sprawę, że zrobiło źle i mimo tego, że dorośli ZAWSZE się mylą to tym razem jest inaczej.
- Ale musi Pan przyznać, że nie znalazłby mnie gdyby nie moja pomoc! W chowanego jestem lepszy!
Dodał po chwil patrząc na dżina i uśmiechając się. Na bank, nie ma najmniejszych szans! Jak się nie zgodzi to wyzwę go na pojedynek!
- Nie rzuciłem w Pana tylko obok. No ale przepraszam no...
Powiedział z niechęcią po raz kolejny uznając w pewien sposób, że to ZAWSZE to ZAWSZE MINUS DWA RAZY, przynajmniej w danej chwili.
- A gdzie Pan w ogóle idzie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#12PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Pią Gru 30, 2016 5:09 pm

Spojrzał na dzieciaka jeszcze raz niepoważnym wzrokiem:
- Chcesz wygrać z kimś kto potrafi być wszędzie i nigdzie? - zapytał, ale po chwili cofnął te słowa, przypominając sobie, że to jeszcze dziecko i wiele nie rozumie:
- Nieważne. Zapomnij o tym co powiedziałem teraz.
Po chwili rozluźnij się i pogłaskał chłopca po głowie, tarmosząc mu włosy:
- Przeprosiny przyjęte. Zanim zadasz pytanie... - wyskoczył pierwszy nim z jego ust wydostało się jakiekolwiek słowo.
- ...powiedz mi co tutaj taki smarkacz porabia? Nie powinni być z tobą rodzice? - zapytał zaciekawiony losem dziecka. W końcu ta przełęcz jest no... trochę nieodpowiednim dla kogoś takiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : 1808
Liczba postów : 12
Dołączył/a : 20/12/2016
Wiek : 21
Skąd : Kalisz

#13PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Nie Sty 01, 2017 3:49 pm

Słysząc o kimś kto potrafi być wszędzie i nigdzie, 1808 podrapał się po głowie w geście zastanowienia. Nie za bardzo rozumiał te słowa toteż przyglądał się nieznajomemu lekko przekrzywioną w bok głową. Zresztą chłopak nie musiał rozmówcy o tym uświadamiać bowiem dość szybko zdał sobie sprawę, że dzieciaszek nie zrozumiał.
- Rodzice? Chodzi panu o twórce? Nie, on w więzieniu siedzi, chyba. Nie wiem, dawno go nie widziałem. I proszę nie nazywać mnie smarkaczem, mam już dwanaście lat! Zresztą, nie jestem tu sam, pozostali są razem ze mną, zawsze i wszędzie. Nigdzie nie chodzę sam!
Odpowiedział niemalże natychmiast lekko oburzony okazując to poprzez grymas na twarzy. Na akcję inwazyjną włosów nie powiedział nic, nie przeszkadzało mu to. Przez swoje krótkie i monotonne życie rzadko doświadczał takiego gestu od kogokolwiek toteż było to dla niego dość miłe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#14PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Pon Sty 02, 2017 7:28 pm

Ostro zareagował na słowo "stwórca". Nawet na moment przerwał tarmoszenie włosów dzieciaka, ale po chwili doszedł do siebie, stwierdzając, że to on jest teraz swoim panem. Potem już uspokoił się, wiedząc iż dwunastolatek nie jest sam. Jak skończył mówić młodzieniaszek, zabrał rękę i wraz z drugą, schował za plecami:
- To dobrze, że ktoś z tobą jest. - odpowiedział mu wracając do wyprostowanej pozycji i przykładając tym razem drugą ręką nad oczy, rozglądnął się po okolicy. Nikogo... nie widział. Ciekawe gdzież to mogą być... właśnie. Rodzina, przyjaciele, ktoś inny? Wykonując zmianę kierunku obserwacji, znowu zapytał chłopaka:
- Póki co widzę pustą przestrzeń... na pewno są gdzieś w okolicy? -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : 1808
Liczba postów : 12
Dołączył/a : 20/12/2016
Wiek : 21
Skąd : Kalisz

#15PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Sty 03, 2017 7:19 pm

- Tak, patrzą na pana. Ale jakoś wyjątkowo cichutko dzisiaj siedzą.
Odpowiedział niemalże natychmiast na pytanie.
- Mógłbym pana przedstawić komuś ale to będzie boleć, a nie lubimy tego. Zawsze boli, dlatego pojawiają się tylko w ostateczności.
Dodał po chwili wyraźnie ukazując smutek na twarzy i wpatrując się jednocześnie w nieznajomego, próbując nawiązać kontakt wzrokowy.
- A nie ma takiej potrzeby, prawda?
Spytał, mając nadzieję, że nie będzie musiał nikogo "wypuścić". Dobrze wiecie, że chętnie bym was wszystko wyzwolił ale nie dam rady no i strasznie boli, a nie lubię tego. Naprawdę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#16PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Sty 03, 2017 8:10 pm

- Patrzą, tak? Hmm... - zamyślił się na chwilę, po czym zrobił jednak coś nieoczekiwanego. Co z tego, że to wyczerpujące, i tak będę miał sporo czasu na odpoczynek i pobór energii na uczelni. Klasnął w dłonie, z których następnie wydobyła się spowalniająca bańka rosnąca w szybkim tempie. Po pochłonięciu jakiejś połowy przełęczy w ciągu paru chwil, zaczęła spowalniać, lecz nadal rosła. Czas został spowolniony kilkukrotnie, do takie stopnia, że Arthezil widział jak powoli zamykają się i otwierają oczy chłopca.
- Uff! - i otarł czoło. Wziął jeszcze kilka kilka oddechów i otworzył portal pod sobą. Wyrzuciło go kilkanaście metrów nad ziemią, gdzie przez chwilę spoglądał na majestatyczny teren. Gdy odczuł, że zaczyna spadać, otworzył kolejny pod sobą i zniknął. Zrobił tak jeszcze kilka razy, przeczesując cały spowolniony obszar. W końcu nikogo nie znalazł i wrócił do dzieciaka. Nie pozostało mi nic innego, niż go zapytać. Kucnął na jedno kolano przed chłopakiem, pokiwał głową myśląc przez moment jaka to wielka klęska, że nie odnalazł jego przyjaciół w tak głupiej zabawie, po czym pstryknął palcami prawej ręki i podniósł głowę by móc zobaczyć dwunastolatka:
- Poddaję się. Gdzie się oni schowali? - zapytał kolejny raz dzieciaka. Niby nie widział on nic, poza tym, że mag przed chwilą stał, a teraz kuca przed nim. Jednak po chwili dodał:
- Przypilnuję aby cię nie bolało za to. - bo w końcu myślał, że obroni go przed karą za zawołanie pozostałych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : 1808
Liczba postów : 12
Dołączył/a : 20/12/2016
Wiek : 21
Skąd : Kalisz

#17PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Wto Sty 03, 2017 9:23 pm

Klaśnięcie w dłonie nie było czymś normalnym co ktoś zrobiłby w takiej rozmowie jednak dla dwunastolatka nie było to jakieś szczególnie ważne. Pomyślał, że nieznajomy po prostu w ten sposób chce wyrazić jakieś uczucie, niestety nie wiedział dokładnie jakie. Znajomość tego co myślą i czują dorośli jest trudne do rozszyfrowania dla zwykłego dzieciaka a co dopiero dla takiego, który większość życia był zamknięty w ogromny szklanym naczyniu! Cała akcja z teleportami była niezauważalna dla 1808, jednak głosy wewnątrz głowy podpowiadały mu, że coś się dzieje, chociaż też dokładnie nie wiedzą co.
- Nie znajdzie ich pan, nikt nie potrafi ich zawołać ani od tak zobaczyć.
Odpowiedział natychmiast po porażce nieznajomego, która była z miejsca zdarzeniem w stu procentach pewnym. Słysząc, że nie będzie bolało, z początku uwierzył. Być może owy mężczyzna potrafił w jakiś sposób sprawić, aby nie bolało, albo przynajmniej mniej. Może potrafił łagodzić ból, całkowicie go niwelować albo zabierać i samemu odczuwać w zastępstwie? Łącznik szybko jednak potrząsnął głową zdając sobie sprawę, że nie spotkał jeszcze nikogo takiego i szczerze wątpi aby kiedykolwiek to nastąpiło. Lekko się uśmiechnął w geście podziękowania.
- To miło, ale będzie boleć. Zawsze boli. Z czasem idzie się przyzwyczaić, ale ból to zawsze ból. Ale skoro pan nalega to przedstawie panu Onne.
Po tych słowach pociągnął lekko koszulkę na wysokości szyi w dół (ten tzw. dekolt) ujawniając tatuaż.
- Onna, mogłabyś?
Powiedział dość cicho. Tatuaż zaczął jakby wypalać ciało i rozciągać je tworząc w nim dziurę. Z owego otworu wypłynęła spora ilość czarnej mazi, która spłynęła na podłoże. Po chwili maź zaczęła jakby się podnosić i kształtować coś na wzór człowieka. Nie minęło wiele czasu a zamiast mazi, pojawiła się kobieta. Całemu procesowi jej powstawanie towarzyszyły łzy na twarzy 1808, zaciskanie pięści i przygryzanie wargi.
- Przepraszam.
Powiedziała kobieta w kierunku dziecka, kładąc rękę na jego głowie. Rana, która wcześniej powstała w miejscu tatuażu, natychmiastowo się skleiła, przywracając ciało do stanu sprzed wypłynięcia nietypowej mazi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#18PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Sob Sty 07, 2017 1:36 pm

Nie wierzył tego to co zobaczył... aż z wrażenia cofnął się nie wiedząc co może się stać. Kilka kroków w tył, drżące nogi i ręce.
Widząc wypływającą z tatuażu maź, zdjął okulary nie wierząca okularom...
- T-to magia, prawda? - zapytał drżącym głosem trzymając okulary.

//sry, że tak krótko//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 18
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#19PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   Pią Sty 27, 2017 6:47 pm


//Na czas eventu Arthezil staje się npc//
//Torre zrezygnował z udziału//

W skrócie mówiąc, przez dolinę przetoczyła się fala energii, której Arthezil jednak nie pochłonął. Jego uwagę zbytnio przykuła zdolność dziecka z które "wytopiła się" kobieta. Jednak poczuł wtedy też coś dziwnego. Widział jak z dala zbliżała się dzika energia, jednak spodziewał się tylko pojedynczej fali... nie skupiska mocy. Tak jakby w pobliżu znajdował się ktoś, albo coś, o pokładach co najmniej dwa razy większych od jego. To wystarczyło aby zapaliło mu się w głowie żółte światełko.
- Wybaczcie, to dla waszego bezpieczeństwa. - powiedział przed otwarciem portalu pod ich stopami. Widział w tym chłopcu maga, kolejnego ucznia szkoły i... przyszłego dawcy energii. Pobiera ja w znikomych ilościach od wszystkich we swoim otoczeniu, powoli przedłużając swoje życie. On miał do tego grona, jego zdaniem, również w przyszłości należeć. Kobieta wraz ze swoim przywoływaczem zostali przeteleportowani do stolicy Demacii, przed bramę uniwersytetu.
Teraz będąc sam na sam z ogromnym źródłem many, postanowił zlokalizować epicentrum. Krótki rozbieg, pstryknięci i wbiegnięcie w portal. Kolejny portal. I jeszcze jeden. A po trzecim zaprzestał tej czynności. Odpowiedni się rozpędził aby unosić się na sporawej wysokości, dodatkowo jeszcze lecąc dzięki prawom fizyki. Miał niewiele czasu by dostrzec skąd wypływa ta cała moc, jednak nigdzie go nie widział.
- Szukasz... kogoś? - rozbrzmiał spokojny głos po jego lewej stronie. Wielce zaskoczyło to Arthezila, który stracił aż na moment kontrolę nad lotem. Jednak nie panikował, bo po chwili znowu stał na nogach. Odruchowo otworzył portal i przeniósł się w pierwsze lepsze widoczne miejsce, jednak nie obyło się bez pewnych przeszkód. Wbił się na kilka centymetrów w ziemię, co zmusiło go do zdjęcia maski pod którą skrywał swoją prawdziwą formę. Gdyby nie to, z pewnością miałby połamane kości w nogach jak nie gorzej.
- Na ziemi o wiele lepiej będzie się rozmawiać niż w powietrzu. Czyż nie? - znowu zabrzmiał ten głos. Teraz będąc gotowym, odwrócił się do... wysokiego mężczyzny. Tego samego kogo spotkał we śnie Selim, oraz z którym przebywał kawałek świata Deith. Teraz przyszła pora na Arthezila.
- Owszem, rozmowa powinna być teraz o wiele bardziej komfortowa. - odpowiedział z charakterystycznym dla siebie, akcentem.
- Zgaduję, że ta fala energii należy do ciebie? -
- Mego prawdziwego ciała. - szybko odpowiedział bez zastanowienia się.
- Ty też masz całkiem niezłe pokłady energii. - dodał po chwili odwracając się plecami do rozmówcy. Cóż, arcymagowi niezbyt to się spodobało, poczuł się przez to odrobinę nieszanowany. Jednak lepiej będzie zyskać w jego oczach niż stracić. Chrząknął i spróbował kontynuować tą konwersację:
- W takim razie, co tutaj porabiasz drogi...? -[b/] przeciągnął ostatnie słowa próbując wyciągnąć od niego jakieś słowo, którym mógłby się zwracać do niego.
- Drogi Arthe. Sam swego imienia również w Demacii łatwo mi nie podałeś, więc jak postąpię tak samo. - odpowiedział lekko zdenerwowanym tonem dżinnowi.
- Jak to? Spotkaliśmy się już? - mocno zdziwił się na tą wiadomość.
- Owszem. - odwrócił się.
- A jak sądzisz kto ściągnął Cię na pustynie? -[/b]
- Dwójka kupców? - odpowiedział niewinnie. W końcu sam również nie wiedział o co do końca teraz chodzi.
- Tymi kupcami była część mnie, tak jak jest teraz tutaj. -
- Czyli... amulet istnieje? - bez owijania w bawełnę, wypaplał. W odpowiedzi otrzymał westchnienie.
- Sądziłem, że przynajmniej ty nie będziesz pragnął jego mocy, a jedynie przygody. To jak? Wskazać ci drogę? - trochę zażenowany, zadał pytanie dzięki któremu Arthezil zaoszczędziłby masę czasu. Jednak coś mu tutaj nie pasowało:
- Tak, tylko gdzie jest w tym haczyk? -
- Haczykiem jest amulet. -

//dalsza część postu pojawi się w Wschodnim ołtarzu słońca//

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#20PisanieTemat: Re: Przełęcz Mogron   

Powrót do góry Go down
 
Przełęcz Mogron
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Kontynent Valoran

 :: Południe Valoran :: Shurima
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon