IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Orn Bjergsen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Orn Bjergsen
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 23/12/2016
Wiek : 21

#1PisanieTemat: Orn Bjergsen   Sro Gru 28, 2016 11:12 am

Imię i nazwisko: Orn Bjergsen
Tytuł:  Ostatni Bjerg

Wiek: 53 zimy

Rasa: Jest człowiekiem, ale jego przodkowie byli zrodzonymi z lodu

Miejsce pochodzenia: Przodkowie pochodzą z Freljordu, on sam jednak z miejsca niewidniejącego już na mapach.
Przynależność: Nie należy on do żadnych frakcji
Ranga: Nie ma
Profesja: Też brak


Wygląd:
Jak można wyobrazić sobie silnego i potężnego wikinga? Rudy z ogromnym warkoczem oraz brodą i dość masywny... Takie cos byłoby chyba najlepsze jakby ktoś się pytał o kogo chodzi.  Jego ciało jest pokryte licznymi bliznami, mniejszymi i większymi, jednak dwie są najbardziej charakterystyczne, gdyż jedna przechodzi po jego lewym oku, które prawie stracił podczas swojego pierwszego wyzwania Jotunn oraz na plecach po ostrych pazurach nieznanego potwora z głębin, którego rogi nosi na swym hełmie. Podejrzewa że bestia nie pochodziła z tego świata, ale to historia na inny dzień. Jego włosy są długie, sięgają aż do połowy pleców, a splecione są w warkocz, który kończy się metalową klamrą. Oczy zaś ma błękitne jak niebo w trakcie lata, jest to rzecz, która odziedziczył po matce, a spojrzenie wiecznie surowe. Na jego ciele znajdują się tatuaże wszelkiej maści. Na prawym ramieniu posiada niedźwiedzia, o ciemnej barwie, który pokrywa starego wilka. Na klacie zaś węża morskiego o niebieskiej łusce zjadającego swój ogon. Na plecach zaś 3 niebieskie pasy, które przebiegają przez lewy bark tuż do węża. Zbudowany jest tak jakby z siłowni nie wychodził, mimo, że nigdy na niej nie był. Jego ciało wyszlifowało życie, które zawsze potrafiło przyprawić go o zawrót głowy. Mierzy on ponad dwa metry (2,30cm) mimo, że nie ma z tym żadnych problemów, a jego waga mimo sporej nie sprawia, że jest otyły (Waży 130 kilo).
Odziany jest z reguły w skóry wilków oraz niedźwiedzia, które zszyła zza życia jego żona, większość jego odzieży sam praktycznie upolował. Na lewym bicepsie zawsze nosi złotą bransoletę o głowach węża (Patrz ekwipunek), której nigdy nie zdejmuje, jest to dla niego znak, by pamiętać o jego dawnej miłości.

Charakter:
Orn to osoba o dość potężnym i solidnym charakterze, która nie boi się wyzwań i walczy o swoje. Nie lęka się on wyzwań, które stawia na stole los, życie nauczyło go że jeśli chce czegoś to będzie musiał o to walczyć. Nie jest on przyjaźnie nastawiony do ludzi ani innych stworzeń, które wchodzą mu w drogę, co nie zmienia faktu, że jeśli ktoś będzie potrzebował pomocy udzieli mu jej, jednak tylko wtedy gdy zaskarbi on sobie jego uznanie. Nigdy nie był tchórzem, wstawał i walczył póki nie wygrał. Przestał on przywiązywać się do ludzi, zbyt wielu stracił w całym swoim życiu. Teraz jako samotnik przemierzający równiny Freljordu nie odwraca się do niczego plecami. Jest przykładem tego, że prawdziwy wojownik nigdy się nie poddaje. Kiedyś był pełen humoru, charyzmatyczny, teraz jednak jego charakter jest surowy przez co zaczął przypominać swojego ojca. Stara się trzymać wszystko w garści, by nie zostać zjedzonym. Często uznaje zasadę oko za oko i ząb za ząb. Wszystko przez to, że przez lat samotnie musiał mierzyć się z problemami.
Przez ostatnie lata Orn przeżywał załamanie po kolejnej stracie rodziny, a bycie pustelnikiem kompletnie pogorszyło ten stan... Jednak teraz w obliczu tego co stawia przed nim życie zaczyna pomału wracać do zdrowych zmysłów, by stanąć do walki przy ewentualnym powrocie obserwatorów. Ludzie, którzy go spotykają na swojej drodze starają się omijać go szerokim łukiem.

Umiejętności:

X Aspekt zrodzonego z lodu -  Jest po części zrodzonym z lodu. Może on tworzyć lodowe ściany oraz tym podobne o ile znajduje się niedaleko woda/jest w mokrym lub zimnym środowisku/dookoła jest pełno lodu. Nie umie on jednak sam go wytwarzać. Jego moce rosną jednak, gdy Całun Chłodu jest w jego rękach, między innymi wtedy jest w stanie stworzyć lód.
X Próg bólu - Już od małego uczyli go jak być wytrzymałym i znosić ból zadany mu przez jego przeciwników. Bardzo ciężko jest go zranić w walce na gołe pięści, normalny człowiek może mieć problem z obiciem go.  
X Siła Tura – Jest ogromnie silny, może bez problemu sam podnieść zrąbany konar drzewa iść z nim przez wiele godzin.  
X Dwuręczny - Może używać broni dwuręcznej przy pomocy jednej ręki, jednak nie znaczy że umie to robić lepiej od innych
X Zaawansowana walka przy pomocy broni obuchowych - Zna się na walce wszelkimi toporami oraz młotami bojowymi.  
X Zaawansowane zdolności zielarskie – wie czego można użyć w okolicy, by zbić gorączkę albo przygotować lekarstwa oraz jak wprowadzić się w różne stany
X Jazda – no umie jeździć na koniu... niedźwiedziu... na dużej ilości zwierząt
X Łucznictwo - Nauczył się używania łuku do polowań
X Łowca - Zna się na tropieniu zwierząt oraz umie postawić na nie pułapki

Ekwipunek/złoto:  
Liksvøpet kjøling (Całun chłodu)-  
Jest to niezwykła broń dzierżona przez Orna odkąd tylko starzec pamięta. Jest dość długim toporo-młotem dwuręcznym, gdzie obuch młota wygląda jak kwadrat o wielkości 20 centymetrów, gdzie topór ma jakieś 30 centymetrów. Drzewiec ma 1,80 metra i jest dość ciężki. Nie jest to zwykła broń bowiem, gdyż zaklęta jest w nim moc zrodzonych z lodu, przodków Orna. W części gdzie znajduje się połączenie między młotem a toporem jest umieszczony znak podobny do tego, który teraz nosi Mroźna Straż jednak o wiele jaśniejszy. Wyrwał go z martwych rąk swojego ojca, który przepełniony wściekłością zamordował jego matkę. Im dłużej ktoś niebędący zrodzonym z lodu używa jego mocy zaczyna popadać w paranoję i mordować wszystko na swojej drodze. Jednak im dłużej ktoś będący zrodzonym tym bardziej wzmacnia to jego zdolności kosztem jego człowieczeństwa. Wzmacnia on moce lodu oraz umiejętności.
Czas:
 
 

Bransoleta Jormunganda – Jest wykonana z miedzi i noszona przez Orna na prawym ramieniu, tuż na bicepsie. Na jednym z jej końców jest zrobiona podobizna węża, a od niej prowadzi mała, szklana rurka przez całą bransoletę. Im więcej krwi upłynie z Orna lub przeciwnika tym bransoleta zacznie się bardziej napełniać, gdy wypełni się cała Orna ogarnie niepowstrzymany szał, który będzie go męczył przez 3 noce. W momencie wypełnienia wąż pożera swój ogon, a oczy Orna zwężają się i przybierają zielony kolor. W tym stanie jest w stanie przyjąć na siebie wszelkie ostrza, gdyż jego skóra jest twarda jak łuska mitycznego stwora. Jednak ilość przelanej krwi jest wysoka, wynosi bowiem 2 litry, MG decyduje ile krwi zostało przelane podczas walki i jak długo łuska będzie trwać, może trwać godzinę, dwie, a może nawet 15 minut, zależy od tego ile obrażeń przyjmie, jednak jest okropnie gruba. Złamana bransoleta naprawi się po jakimś okresie czasu, jednak gdy przelana zostaje w jej pobliżu krew wprawia ona Orna w szał.  

Ostrze Jotunn – Jest niedużym mieczem mierzącym półtora metra. Ostrze ma 75 cm i rękojeść tak samo. Jego kształt przypomina błyskawicę, mieni się błękitnym kolorem, a znaki są ponoć wykonane z krwi lodowego giganta. Ostrze mimo swoich rozmiarów jest lekkie niczym pióro. Jego zdolności są jednak magiczne, gdyż pozwala komuś rzucić wyzwanie Jotunn.
Wyzwanie Jotunn przenosi Orna (lub inną osobę aktualnie używającej broni) oraz przeciwnika na lodowe pustkowie, gdzie nikt nie ma prawa się wtrącić. Nikt nie wie czy w ogóle znajduje się ono w tym wymiarze. Zasady rządzące się wyzwaniem Jotunn polegają na zasadach walki:
Zasady:
 


Niedźwiedź - Ma on niedźwiedzia, którego używa do jazdy jak Sejuani swojego dzika, nawet udało mu się zdobyć na niego odpowiednie siodło. Nazywa go Puszek, oswoił go po tym jak ten próbował z nim walczyć o dzika.

Ciekawostki fabularne:
*Posiada ostatnią mapę, która prowadziła do miejsca, z którego pochodzi, znajduje się jednak tam tylko jałowa ziemia i ruiny
*Nienawidzi małych posiłków
*Jego znak na prawym ramieniu pierw był wilkiem, ku hołdowi należenia do watahy berserków.  Niedźwiedzia oznacza że jest teraz sam.  
*Nie wie czy jego dzieci żyją czy nie
* Nienawidzi Trolli

Historia:
Tuż naprzeciw tańcującego ognia siedział stary wiking lustrujący twarze siedzących przy nim wnucząt. Opierał się resztkami sił o podrdzewiały miecz, nawet nie dał rady się wyprostować co by na fotelu się wygodnie rozsiąść. Odkaszlnął jedynie czując, że niedługo jego czas się skończy. Odkaszlnął jedynie i dość niewyraźnie powiedział - Chcecie usłyszeć dzieci historię..? - wszystkie oczęta zwróciły się w jego stronę  
- Jak to wasz dziadek spotkał najmężniejszego z wikingów..? - coraz bardziej były zaciekawione co ma im do przekazania. Wszyscy byli w niego wpatrzeni jak w obrazek, a ten jedynie ciężko westchnął. Jego mądre oczy spojrzały na płomień, który przygasał, rzucił w niego starą monetę, którą trzymał na specjalną okazje. W jednej chwili ogień zmienił barwę na niebieską, a biały snopy formowały kształty ludzi.
- Historia ta miała miejsce na wyspie, która zniknęła z map dawno... dawno temu. Była to piękną i malowniczą krainą, surową, ale było w niej coś żywego i nieopisanego. Yggrasil, tak ją nazywaliśmy.
Byłem wtedy młodzieńcem, należałem wtedy do bandy morskich węży, gdzie plądrowaliśmy i łupiliśmy statki, wtedy dopiero poznałem waszą babkę... Jednak to nie jest historia o tym. Nasza wyspa była miejscem, gdzie by przeżyć trzeba było albo trzymać się wilczego klanu Bjergów lub umrzeć z ich ręki. Oni trzymali wszystko w ryzach, jako niezależna grupa często oddawaliśmy część łupu głowie klanu, jednak pewnego razu popełniliśmy błąd. Splądrowaliśmy statek z Freljordu, wieźli oni skarby z dawnych czasów, jedna skrzynia bardzo interesowała wodza, znaki na niej były stare i wyglądały na cenne... Jego kobieta stanowczo zabraniała tą skrzynie otwierać, ona wiedziała że symbole zrodzonych z lodu przyniosą kłopoty. Ludzie z wioski mówili, że widzieli jak panowała nad lodem, niektórzy zarzekali, że była z linii zrodzonych z lodu, jednak w takie bajki nikt nie chciał wierzyć, a tym bardziej  wódz. Gdy tylko wieko się podniosło poczułem chłód z niej ulatujący. Wydawało mi się, że coś widziałem we mgle, która poleciała ze skrzyni, twarze utrapione i krzyczące w agonii. Gdy tylko głowa klanu sięgnęła po broń żona się cofnęła, jakby zobaczyła widno przeszłości. Rzucił jedynie nazwą "Całun chłodu", nie wiedziałem czy to prawda czy tylko zmyśla. Odpłynęliśmy na parę dni, a jak wróciliśmy słyszeliśmy plotki o tym jak Bjerg planuje atak na inne klany, by przejąć władze na wyspie. Zawsze żyli w spokoju z innymi, jednak odkąd tylko posiadł nową broń czuł się niepokonany. Trwało to długo, bo aż 3 lata nim przejął wyspę, która pomału traciła życie, a ludzie jedynie popadali w paranoje. Wiedzieliśmy, że to wina otwarcia tej przeklętej skrzyni... Powinniśmy od razu wrzucić ją do morza, gdy mieliśmy okazje, posłuchać Freljordczyków. Wtedy też spotkałem najstarszego syna wodza, który widząc szaleństwo ojca chciał z nim walczyć... Jednak wszyscy ludzie stający przed królem Bjergiem, bo tak go potem nazywali, byli zabijani a ich rodziny wybijane. Pewnego razu wróciliśmy z kolejnej walki na morzu, przynieśliśmy wtedy kolejną broń, która mogła pomóc pokonać szalonego króla... Ostrze Jotunn, tym razem jednak posłuchaliśmy Frejlordczyków co do tego... Powiedzieli, że jeśli ktoś o silnym ciele i duszy nie wyzwie króla do walki nikt go nie powstrzyma. Oddałem je synowi Bjerga, Ornowi, który obiecał że spróbuje zakończyć to szaleństwo raz a dobrze. Jednak gdy wróciliśmy do wioski król oszalał do końca ogarnięty mocami Całunu chłodu wszyscy leżeli martwi, nikogo nie było na wyspie, a wszystko dookoła płonęło. Nie zdążyłem nikomu pomóc... Żona króla uciekając została przez niego zarżnięta na naszych oczach. Wtedy pokazał się on ledwo dychający i pokryty krwią... Orn... Rzucił przed ojcem ostrze Jotunn wyzywając go. Wtedy zniknęli... nie widziałem go od tamtej pory... Nikt nie wie co się stało, po wyspie została tylko jałowa i spopielona ziemia. Po 3 dniach członkowie mojej załogi ruszyli na wyspę, by poszukać ocalałych... Znaleźli wtedy jedynie ostatniego Bjerga. Orna trzymającego w ręku całun oraz ostrze Jotunn. Zabrali go na łajbę razem z sobą, stanowczo jednak zarzekali sobie, że Całun powinien zostać wrzucony do morza, by już nikt nie zniszczył żadnego życia. Na to odpowiedział im, że zatrzyma go tylko po to, by zachować pamięć o tym miejscu. Wtedy wszyscy podczas powrotu zostali zaatakowani przez morskiego potwora, którego ponoć rudy powalił gołymi rękami, ale ile w tym prawdy nie wiem... Opowiadali mi jeszcze jak Orn dostał bransoletę z głową węża od zakochanej w nim kobiecie, wyznali sobie miłość, jednak nie trwało to długo, gdyż Bjergsen zdradził ją z wiedźmą, która omamiła go i spoiła nektarem... Nie wiem ile w tym wszystkim prawdy, załoga lubiła dużo mówić o swoich przygodach. Ponoć osiedlił się w Frejlordzie i tyle go widzieli, nawet miał ponoć żoną i dzieci... Jednak wszystko się zmieniło po tym jak Trolle najechały wioskę, w której żył. Jego dzieci zostały porwane, a żona zamordowana, jedynie on się ostał ze swoim całunem, który kiedyś wybił jego całą krainę, a teraz uratował mu życie... Ponoć zaszył się na jakimś lodowym pustkowiu na terenach Zimowego Szponu... jednak nikt nic nie wie – skończył wyczerpany całą opowieścią. Odesłał dzieci i spojrzał za okno, gdzie zbierała się potężna burza śnieżna - I gdzie to cię wywiało przyjacielu..? - spytał sam siebie myśląc jedynie o rudym wikingu.  

Aktualnie Orn mieszka w chacie z bali na terenach Zimowego Szponu gdzieś blisko lasu. Oswoił nawet niedźwiedzia po tym jak wywalił mu parę razy w pysk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Orn Bjergsen
Liczba postów : 9
Dołączył/a : 23/12/2016
Wiek : 21

#2PisanieTemat: Re: Orn Bjergsen   Czw Gru 29, 2016 10:23 am

Można sprawdzać, raczej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Thresh
Liczba postów : 91
Dołączył/a : 26/11/2016

#3PisanieTemat: Re: Orn Bjergsen   Czw Gru 29, 2016 8:12 pm

Sprawdziłam, wszystko wzorowo opisane. Akceptuję.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#4PisanieTemat: Re: Orn Bjergsen   

Powrót do góry Go down
 
Orn Bjergsen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Strefa Gracza

 :: Karty Postaci :: Zaakceptowane Karty
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon