IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Batman z Piltover

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Terjei Duibhne
Liczba postów : 13
Dołączył/a : 23/12/2016

#1PisanieTemat: Batman z Piltover   Czw Gru 29, 2016 5:08 pm

Informacje podstawowe
Imię i nazwisko:
Terjei Duibhne
Tytuł:
Samozwańczy stróż Piltover
Wiek:
25 lat
Rasa:
Człowiek zmodyfikowany genetycznie
Miejsce pochodzenia:
Zaun
Przynależność:
~
Ranga:
~
Profesja:
~


Ekwipunek i umiejętności
Umiejętności:
~ Telekineza ~
Jest to moc, którą nabył za sprawą przeprowadzanych na nim eksperymentów. Zwykle stara się z niej nie korzystać ponieważ nadużywanie jej (przynajmniej w jego przypadku) niesie za sobą poważne konsekwencje - Ter stopniowo traci nad sobą kontrolę zamieniając się w maszynę do zabijania wszystkiego co jest w pobliżu. Sama moc pozwala na poruszanie przedmiotów samą siłą woli, tworzenie pól siłowych, czy nawet poszerzanie swoich fizycznych atrybutów. O ile poruszanie niewielkich przedmiotów jest w stanie kontrolować normalnie tak też im bardziej korzysta z tej mocy tym bardziej wpływa to na jego umysł.

~ Świadomość duchowa ~
Również jest to umiejętność nabyta za sprawą przeprowadzanych na nim eksperymentów, ale diametralnie różni się ona od poprzedniej. Przede wszystkim działa ona pasywnie i nie wpływa na jego zachowanie. Polega ni mniej ni więcej na tym, że Ter potrafi wyczuwać energię (duchową, magiczną, po prostu prawdopodobnie każdy rodzaj mocy) ze znacznej odległości. Ponadto potrafi rozpoznać właściciela owej energii - o ile wcześniej miał z jakąkolwiek tej osoby mocą styczność.  

~ Walka wręcz i sprawność fizyczna ~
Ot zwyczajna umiejętność posługiwania się swoim ciałem jako bronią. Podstawy nabył od swojej opiekunki Ailyn, które rozwinął w znacznym stopniu poprzez ćwiczenia i praktykę. Doskonale wie gdzie i w jaki sposób uderzyć, aby zabolało. W skrócie jest to wiedza o słabych punktach ludzkiego (i nie tylko) ciała oraz umiejętność obierania ich za cel. Sprawność fizyczna z kolei to jak sama nazwa wskazuje nad doskonałym wytrenowaniu swojego ciała. Jego ciało jest silniejsze i sprawniejsze niżeli może się wydawać.

~ Zrozumienie technologii ~
Jest to bardziej jego cecha niż umiejętność. Polega po prostu na tym, że przyswajanie wiedzy z zakresu technologii nie jest dla Terjei'a problemem. Z łatwością potrafi rozszyfrować działanie najrozmaitszych urządzeń patrząc jedynie jak te działają. Potrafi odnaleźć słabe punkty, zalety czy wady urządzeń technicznych. Po prostu wszelkie wynalazki nie na długo skryją przed nim swoje tajemnice. A jeśli dasz mu plan i sprzęt zbuduje ci ich wierną kopię.

~ Cień ~
Bynajmniej nie jest to umiejętność władania nad cieniem czy złączenia się z nim. Chodzi tutaj tylko o to, że jeżeli Tercio się postara to może kogoś śledzić jednocześnie pozostając niewykrytym. Jakby wytłumił swoją obecność, jakby go tam nie było. Oczywiście chodzi także o to, że potrafi poruszać się cichutko i niepostrzeżenie.

Ekwipunek/złoto:
~ Czarny kombinezon ~
Czarny kombinezon wzmacniający idealnie pasujący na ciało Terjei'a. Jak wspomniano jest to kombinezon wzmacniający i znacząco poprawia siłę, szybkość i wytrzymałość noszącej ją osoby. Odziany w ten strój Terjei staje się znacznie silniejszy od zwykłego człowieka, jest zdolny podnieść dwudziestokrotnie więcej niż normalnie, podobnie ma się to do jego szybkości czy zdolności poruszania się w przestrzeni (w końcu dwudziesto-metrowe skoki to nie problem). Kostium blokuje także obrażenia, ot noszący ich nie odczuwa. Z tym, że po przyjęciu określonej liczby obrażeń kombinezon się przegrzewa i traci całą swoją moc. Wówczas jest tylko obcisłym wdziankiem. Jednak po 12 godzinach znów działa jak wcześniej dając właścicielowi nadludzkie siły. Trzeba dodać, że kostium nie działa sam z siebie, aby jego właściwości się aktywowały użytkownik musi tego chcieć.

~ Denary ~
Ot zwykłe pieniążki, którymi posługuje się na co dzień. Sam nie wie ile dokładnie ich ma. 




Część opisowa
Wygląd:

Tejei to przeciętnego wzrostu chłopaczyna. Nie bardzo może się pochwalić sylwetką, raczej przeciwnie jest dość drobnej budowy. Szczupły facet o przeciętnym wzroście, czyli w tłumie nawet nie zwrócisz na niego uwagi, właściwie nie zwrócisz na niego uwagi w ogóle chociażby stał przed tobą, bo i jego buźka nie nosi żadnych szczególnych cech - ot zwyczajna twarzyczka. Wąskie ślepka o ciemnych tęczówkach, prosty nos, lekko uśmiechnięte usta. Prawda, że nic wartego uwagi? Tak samo jest z włosami, są krótkie, równo ostrzyżone i czarne jak noc. Czyż już nie zapomniałeś o tym pospolitym mężczyźnie? Jedyne co może zaskakiwać to fakt, że wygląda młodo jak na dwudziestopięciolatka, ale kto by go tam o wiek pytał.

Charakter:
Osoby takie jak Ter często uważa się za ludzi nikczemnych, przesiąkniętych do szpiku kości złem, ale to mija się z prawdą. Rzeczywiście jest to typ człowieka bezwzględnego, nie okazującego litości, często nawet brutalnego. Tak rzeczywiście można go określić, ale na pewno nie można powiedzieć, że jest  bezdusznym łotrem zdolnym zaatakować kogoś bez powodu. Sam siebie określiłby jako neutralnego mimo tego, że tak naprawdę stara się ścigać i wytępić wszelką niegodziwość. Tyle tylko, że jego sprawiedliwość jest ślepa, nie obchodzą go pobudki ludzi łamiących prawo, takich należy po prostu spacyfikować. Idąc dalej Terjei nie należy do osób narwanych, czy, niecierpliwych, on przeciwnie do tego jest spokojny. Nie daje się ponosić emocją. Nożna nawet podejrzewać, że jest czegoś takiego pozbawiony. Ale to nie prawda, on ich po prostu nie uzewnętrznia, przynajmniej na co dzień. Raczej nieczęsto się uśmiecha, nie jest zbyt skory do żartów czy dowcipów. Nieco inaczej wygląda to kiedy para się swoim zajęciem. To robi z nieskrywaną radością, a uśmiech nie znika z jego mordki. Ale jak wspomniano, tyczy się to tylko chwil kiedy "poluje". To wszystko nie sprawia jednak, że zalicza się do osób stroniących od ludzi, kochających samotność. Przeciwnie, lepiej czuje się w towarzystwie choć niekoniecznie pragnie znajdować się w centrum zainteresowania. Nie cierpi być oszukiwany i okłamywany, ale sam jeśli to konieczne potrafi skutecznie ukrywać swoje intencje. Należy także dodać, że choć bywa dość szorstki (czy brutalny podczas swoich wypadów) to kiedy wykorzystuje swoją moc coś się w nim zmienia. Stopniowo staje się bardziej okrutnym w miarę jak z niej korzysta, aby stać się sadystycznym bytem chcącym jedynie niszczyć wszystko wokół. Ostatni raz jednak stało się to alta temu kiedy uciekał z laboratorium w Zaun.  

Historia:
Nieduży pokoik z nieproporcjonalnie wielką szybą na jednej ze ścian i ludzie, którzy zza tej szyby go obserwują. To najdalsze wspomnienie do jakiego Terjei sięga pamięcią. Co było wcześniej? Nie miał pojęcia i nie potrafił sobie tego przypomnieć choćby nie wiadomo jak się starał. I wspomnienie to wcale miłe nie było, całe dnie, tygodnie, miesiące siedział sam zamknięty w tym pokoju. Tylko co jakiś czas był ze swojej celi wyprowadzany i tylko po to, aby tamci przeprowadzili jakieś badania. Jakieś eksperymenty, wbijanie igieł, ból i strach to wszystko co zapamiętał z tamtego niewielkiego pokoju.
***
Pewnie siedziałby w tamtej celi do dnia dzisiejszego gdyby nie ta kobieta. Wysoka i szczupła, o długich prostych włosach w kolorze jasnego brązu, zawsze z kwadratowymi okularami na nosie. Terjei myślał, że była ona po prostu jednym z naukowców, ale nie... Ona tylko udawała jednego z nich. I kiedy zrobiła już to co zrobić miała którejś nocy przyszła do jego celi, sama. Otworzyła ją. Powiedziała, że może iść razem z nią, daleko od tego miejsca, daleko od tego pokoju. Terjei jednak tylko patrzył na nią skulony na swoim łóżku, ale ona była inna niż zwykle. Jej oczy, jej wyraz twarzy wyglądały inaczej i inaczej też się zachowywała. Nie namawiała go, aby wyszedł, nie wyciągała go na siły. Po prostu stała w drzwiach i patrzyła na niego jakoś tak łagodnie. Potem po prostu odwróciła się i odeszła. To było dla chłopaka zupełnie coś innego niż doświadczał zazwyczaj. Zaintrygowany podniósł się i poszedł za nią. Wówczas wydawało mu się, że kobieta dała mu wolność. Teraz jednak, po latach był przekonany, że nie zrobiła tego z dobroci serca. Po prostu musiała się wydostać z tamtego ośrodka i go do tego wykorzystała. Wiedziała przecież, że nie będzie mogła po prostu opuścić tego miejsca, że nie pozwolą jej i musi się wyrwać siłą. Tak też się stało. Ter niewiele z tego pamięta. Zawsze kiedy wykorzystywał swoją moc powoli tracił świadomość, a wspomnienia z tego czasu zamazywały się w jego pamięci. Wiedział, że doszło do jakiejś walki i on w niej uczestniczył, pamiętał że zabił kogoś, przynajmniej jedną osobę. Później była tylko biała plama.
***
Kiedy obudził się po raz kolejny stała nad nim ta kobieta, a on sam leżał w łóżku. Rozejrzał się i prawie spanikował, bo pokój był niewielki, taki sam jak tamten.
- Spokojnie to tylko moje mieszkanie, tam już nie wrócisz. -
Nie uwierzył jej w pierwszej chwili, ale faktycznie mówiła prawdę. Opowiedziała mu kim byłą i co się stało. Była agentką państwa-miasta Piltover. Z jakiegoś powodu także zabrała go nie do placówki badawczej tylko swojego domu, czy raczej mieszkania. Nie odpowiedziała dlaczego kiedy o to zapytał. Powiedziała tylko, że na razie zostanie z nią, do czasu aż dojdzie do siebie. I tak się stało. Pozostał z nią też kiedy już stanął na nogi. I tak nie miał gdzie się podziać, a i nie wyglądało na to, żeby jej chłopak przeszkadzał. Może nawet cieszyła się, że pozostał z nią. Może w ten sposób chciała zagłuszyć sumienie, zadośćuczynić to co mu robiła kiedy była jeszcze pod przykrywką w Zuan. To był chyba najlepszy okres w jego życiu...
***
Przez te kilka lat spędzonych z Ailyn kobieta była dla niego jak matka. Chociaż patrząc na różnice ich wieku bardziej pasowałoby określenie starsza siostra. Tak czy inaczej dziewczyna próbowała wpoić mu do głowy wartości miasta Piltover (W końcu wcześniej Ter znał jedynie cztery ściany swojej celi, nie obcował z ludźmi). Właściwie to się nawet udało jej zrobić z Terjei'a porządnego obywatela. Nauczyła go wszystkiego po czym zniknęła...
***
Któregoś dnia jego przybrana siostra po prostu zniknęła. Nie zostawiła żadnej wiadomości, nic wcześniej nie powiedziała po prostu jakby rozpłynęła się w powietrzu, jakby nigdy nie istniała. Oczywiście próbował się czegoś dowiedzieć, całkowicie bezskutecznie. Wszelkie próby uzyskania jakichkolwiek informacji kończyły się jedynie tym, że sam wzbudzał zainteresowanie. Dlatego już dawno porzucił próby rozwikłania zagadki zniknięcia Ailyn. Od dwóch lat zajmuje się strzeżeniem sprawiedliwości (czego życzyła sobie jego siostra). Choć pewnie nie tak to sobie wyobrażała. Bowiem Tercio zamiast na pomaganiu tym pokrzywdzonym skupia się na tych którzy są krzywdzącymi. Zwalcza ich za pomocą dziwacznego kostiumu, który znalazł w mieszkaniu i robi to, co tu dużo mówić z radością. Oczywiście swoją tożsamość zachowuje w tajemnicy wierząc, że jedyna osoba która może ją znać pewnego dnia znów się przed nim pojawi.



Informacje dodatkowe
Ciekawostki:
~ Prawie zawsze nosi swój kombinezon (na co dzień pod ubraniem) ~
~ Stara się jak tylko może nie korzystać z mocy telekinezy~
~ Nie zna swojego prawdziwego nazwiska ~
~ Nigdy nie pił alkoholu ~
~ Nie przepada za Zaun ~
Cele:
~ Wytępić przestępczość w Piltover ~
~ Spotkać ponownie Ailyn ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Miano : Jhinuś
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 26/11/2016

#2PisanieTemat: Re: Batman z Piltover   Pią Gru 30, 2016 4:17 pm

Akceptuję ♥♥♥♥
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Batman z Piltover
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Strefa Gracza

 :: Karty Postaci :: Zaakceptowane Karty
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon