IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Vay Nebula

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Vay Nebula
Liczba postów : 5
Dołączył/a : 16/12/2016
Wiek : 16

#1PisanieTemat: Vay Nebula   Pon Sty 23, 2017 6:10 pm

Imię i nazwisko:
         Vay Nebula
   
Tytuł:
         Łowca Głów

   
Wiek:
         89

   
Rasa:
         Stalowy "człowiek"

   
Miejsce pochodzenia:
         Zaun
   
Przynależność:
         Neutralny
   
Ranga:
         Nie posiada
   
Profesja:
         Łowca Głów


   
Wygląd:
         Cechuje się przede wszystkim wysokim wzrostem, ponieważ mierzy aż dwa i pół metra. Jego ciało składa się z wszelakich rodzajów stali i rud, bez pomijania tych odpornych na magię, wchłaniających ją, czy niezwykle twardych. Z zewnątrz niewiele jest miejsc, by się przebić, bowiem jego ciało jest żywe, jakkolwiek to brzmi. Mniej więcej oznacza to, że każdy ruch, każde drgnięcie czy przemieszczenie, jest brane pod uwagę, a każdy okruszek materiału się dostosowuje. Pomijając widoczne na powierzchni ciała pomarańczowe żyły i główne ich źródło. Ono daje mu energię. Są jednak wrażliwe, ale i dostanie się do nich przy pomocy jakieś broni nie jest łatwe. Szczególnie że ten gigant może chcieć cię zabić. Do tego świecą, tak samo jak oczy. Cały składa się ze stopów wszelakich metali, których zawartość procentowa jest znana tylko nieżyjącemu już autorowi tego stworzenia. Jedno jest pewne. Żaden z nich nie jest łatwy do obróbki.
         Oczywiście nosi swój stały płaszczyk, zawsze rozpięty i zakrywający całe jego plecy.

   
Charakter:
         Nawet nie będąc łowcą głów, Vay uczuć nie posiadał, nie ma ich w ogóle, lub tak dobrze udaje swoją lodowatość. Stwierdzenie bezmyślnej maszyny do zabijania, byłoby tutaj bardzo trafne, ale wbrew pozorom nie robi tego dla od tak, tylko na zlecenie. Przede wszystkim na pierwszy rzut oka rzuci się oszczędność ruchów, spokój, chłodna kalkulacja, wynikająca oczywiście z braku wspomnianych wcześniej uczuć. Jednak ma to swoją cenę, nie czuje bólu, zapachu, bardzo słabe wrażenie dotknięcia, przytępiony słuch. Jedynie wzrok się uchował i jest bardzo dobry.
         Nie jest ani zabawny, ani poważny, bo sam nie wie co to dokładnie znaczy. Krok ma powolny, jednak biega doskonale, wytrwały w swoim fachu, nie odpuszcza łatwo o ile nie wcale. Nie zawiera stałych znajomości, bo wie że w każdej sekundzie może się ona urwać. Zresztą, kto chciałby się znać z kimś, kto przez większość podróży jest małomówny? Ostatnią z jego cech jest cierpliwość.
         Czekanie całej nocy na jedną ofiarę, jest chyba wystarczającym dowodem.

   
Umiejętności:

Widzenie w podczerwieni
         Vay, widzi w wspomniany sposób, ale i nie tylko. Dzięki temu całkowite ciemności nie przeszkadzają mu w pracy. Może się przełączać pomiędzy takim widzeniem, a normalnym.

Czucie bicia serc (i nie tylko)
         Ponadto wyczuwa ruch tego szczególnego organu, będącego u prawie każdej istoty żywej. Dzięki temu może określić położenie wroga z dokładnością do dwóch metrów, w promieniu dziesięciu. Jeśli odgłos jest dalej, będzie go słyszał - jednak tak słabo, że prawie w ogóle.

Ciemna moc
         Vay Nebula, posiada swoje nazwisko nie bez powodu. Rdzeń który pozwala mu żyć jest prawdziwą potęgą. Dzięki niemu jego właściciel może kumulować energię i wysłać ją w dowolne miejsce, podlegającą tylko mu. Jej kolor bierze się z tego, że opuszczając granice jego ciała, pomarańczowa barwa przestaje być odbijana, a wchłaniana. Pocisk przebywa maksymalnie pięć metrów od niego, sterowany przy pomocy woli. Nie rani, jednak może posłużyć za tymczasową klatkę, przygnieść kogoś do podłogi, by nie uciekł. Fala tej energii może zatrzymać słabsze zaklęcia, zaś formuje się bardzo szybko. Kilka sekund i gotowa. Na minutę.

Manipulacja
         Ingerowanie w swoje ciało nie jest niczym niezwykłym dla niego. Przekształcenie jednej ręki w miecz, a drugą w tarcze, hak czy inną broń, dzięki czemu może się świetnie przystosować do sytuacji, a nawet wybrać coś co będzie kontrą na oręż przeciwnika. Przekształcać może się na całej powierzchni, w rozsądnym stopniu. Gdy to robi jego temperatura gwałtownie wzrasta, dosłownie pozwalając mu topić swoje ciało i formować, bez użycia pomocy z zewnątrz. Zajmuje mu to kilka minut.

(Nie)Żywy palnik
         Biorąc pod uwagę jego źródło energii, nie zdziwi nikogo fakt, że w kilka sekund potrafi rozgrzać się do wysokiej temperatury, która mu nie szkodzi, a potrafi zaszkodzić komuś innemu. Może wybrać same ręce, jedną dłoń, stopę, a nawet głowę. Czas trwania tej umiejętności to dwa posty.
   
Posługiwanie się stalową liną
         Przez lata treningów nauczył się do perfekcji używać ich jako lasso, a dzięki swojej ogromnej sile fizycznej, nic nie stało na przeszkodzie by spróbować czegoś nowego. Stalowy bicz, o długości kilka metrów, jest jego podręczną bronią.

Walka wręcz
         Nie jest świetny. Głównie dlatego, że jedna metalowa pięść w łeb wroga, nie pozwalała utrzymać się na nogach, a szczęście miał ten który przeżył.

Skradanie się
         Wielka kupa żelaza potrafi się skradać i to dobrze. Nie było łatwe wyuczenie się tego, jeśli waży się z kilka setek kilogramów. Dokładnie cztery. Dlatego też nie pływa.

Używanie broni białej
          Nie będzie się męczył ze stworzeniem miecza, by nie umieć się nim posłużyć w należyty sposób.

Ogromna siła i wytrzymałość
         Ścinanie drzew własnymi pięściami i noszenie ogromnych ciężarów nie stanowi dla niego wyzwania. Oczywiście nie może trzymać czego wiecznie, po jakimś czasie musi to odłożyć, bo może stać się zgniecioną puszką. Co do biegania, jest prawie niezdzieralny. Może biec kilkakrotnie dłużej niż zwykły człowiek, z tym minusem, że wolniej. No i jego ciężar nie pomaga biegać w błocie czy wyrabiać na zakrętach.

Ekwipunek/złoto:

- Dwa stalowe lassa (7 metrów)
- Jeden stalowy bicz (5 metrów)
- Stary, sięgający ziemi, płaszcz z kapturem
   
Ciekawostki fabularne:

- Tonie. Zdecydowanie tonie w wodzie;
- Nie oddycha, niepotrzebne mu to;
- Nie posiada organów wewnętrznych;
- Ma doskonały wzrok;
- Odporny na wysokie temperatury;
- Wrażliwy na niskie (może się kruszyć);
- Odporność na trucizny, gazy itp. wszystko co rusza tkankę go nie rusza;
- Odporność na obrażenia fizyczne;
- Nie biega szybko, około 1/3 wolniej od dorosłego mężczyzny;
- Woda zdecydowanie spowalnia jego ruchy;
- Jego reaktor, jest jego duszą, dlatego zniszczenie ciała po prostu nie da mu działać, żeby się go pozbyć należy zniszczyć źródło (przy czym wystąpi niemały wybuch);
- Bicz i lasso są zrobione z tego samego materiału co on;   

Historia:
         Próby stworzenia życia oczywiście się udawały, przysłowiowe Frankenstainy powstawały i żyły, pracując, zabijając lub chroniąc społeczność. Jednak nie każdemu to wystarczyło, wielkim wyczynem nie było samo go stworzenie.
         A co jeśli ożywimy coś, co żyć nie powinno? Pewien więc naukowiec z Zaun, postanowił tego dokonać. Zbierał przez wiele lat wszelkie materiały, łącząc je w skompilowany sposób, dostarczając mocy do ciała raz za razem, używając chemikaliów, wszystkiego co się działo, by tylko ruszył się z miejsca, by pokazać potęgę swojego umysłu nad innymi. Cokolwiek by nie zrobił - żadnych rezultatów widać nie było. Do czasu.
         Wracając kolejnego żmudnego dnia, nasz anonimowy naukowiec, postanowił pobawić się kryształami. Zrodziła się wtedy idiotyczna myśl, bardzo niebezpieczna. Co gdyby skumulować moc z kilku rdzeni, zasilanych w ten sposób, przelać ją w niestabilny kryształ, bowiem gdyby taki nie był, nie mógłby pomieścić całej energii skierowanej w jego stronę? No cóż. Tak więc się stało.
         Przygotowania trwały kilka dni, cały proces przekazywania trwał tydzień, by w końcu stanąć nad ciałem, z odpowiednio przygotowanym miejscem, można było umieścić tą swoistą baterię na należyte miejsce. Gdy tylko wszystkie styki się dotknęły, obwód zamknął, jasne pomarańczowe światło zalało pomieszczenie, spalając wszystko co było organiczne, zaś po autorze Vaya nie został ślad. Wychodząc ze zniszczonego budynku, mógł jeszcze dostrzec kilka symboli na jego boku.

         Następne lata jego "życia" spływały na poznawaniu świata, uczeniu się języków i szukaniu jakiegoś zajęcia. W pewnym momencie odkrył w sobie niezwykłe zdolności i zaczął je pielęgnować, ćwiczyć. Gdy pewnego razu przebywał po raz kolejny w Zaun, jakiś płatny zabójca chciał go sprzątnąć. Jeśli dobrze się dowiedział, był cennym towarem w metalurgii, biorąc pod uwagę, że każdy materiał z jakiego jest stworzony jest rzadki i trudny do zdobycia. Zlecenie tamtego osobnika zakończyło się niepowiedzeniem, wprawdzie Vay oberwał dosyć mocno z jakiejś plazmy, ale ten który strzelał, nie dowiedział się jak boli spotkanie z pięścią Nebuli, powiem zarzucona stalowa lina, zmiażdżyła go w pół.
         Jego wyczyn nie został zapomniany i po krótkim czasie masa bogatych osób zgłosiła się do niego, by wykupić jego usługi. Przyjął taki fach i odtąd został Łowcą Głów. Zaś za zdobyte pieniądze planuje się wzmocnić. Aktualnie znajduje się w okolicach Piltover.


Ostatnio zmieniony przez Vay dnia Sro Sty 25, 2017 3:59 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Thresh
Liczba postów : 91
Dołączył/a : 26/11/2016

#2PisanieTemat: Re: Vay Nebula   Sro Sty 25, 2017 8:44 am

1.
Cytat :
Pocisk przebywa maksymalnie kilka metrów od niego, sterowany przy pomocy woli. Nie rani, jednak może posłużyć za tymczasową klatkę, przygnieść kogoś do podłogi, by nie uciekł. Fala tej energii może zatrzymać słabsze zaklęcia, zaś formuje się bardzo szybko. Kilka sekund i gotowa. Na minutę.
- Ile dokładnie metrów? Muszę dokładnie wiedzieć, aby w przyszłości uniknąć nieścisłości.
- Pamiętaj, aby ta przebytą minutę zaznaczać w poście.

2.
Cytat :
(Nie)Żywy palnik
        Biorąc pod uwagę jego źródło energii, nie zdziwi nikogo fakt, że w kilka sekund potrafi rozgrzać się do wysokiej temperatury, która mu nie szkodzi, a potrafi zaszkodzić komuś innemu. Może wybrać same ręce, jedną dłoń, stopę, a nawet głowę.  
- Długość trwania tej umiejętności to dwa posty.

Podsumowując, Twoja postać jest odporna na obrażenia fizyczne jak i magiczne, mam rację? W takim razie, aby go unicestwić potrzebny jest chłód bądź woda, ewentualnie zniszczenie reaktora. Jeżeli się nie zgadzasz, wymyśl jakieś inne słabe strony.
Jeżeli poprawisz to, co zaznaczyłam i opiszesz dobrze słabości, dostaniesz akcepta. c;


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Thresh
Liczba postów : 91
Dołączył/a : 26/11/2016

#3PisanieTemat: Re: Vay Nebula   Sro Sty 25, 2017 4:01 pm

Poprawki naniesione, daję akcepta.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#4PisanieTemat: Re: Vay Nebula   

Powrót do góry Go down
 
Vay Nebula
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Strefa Gracza

 :: Karty Postaci :: Zaakceptowane Karty
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon