IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Las na skarpie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Thresh
Liczba postów : 91
Dołączył/a : 26/11/2016

#1PisanieTemat: Las na skarpie   Nie Sty 29, 2017 12:44 pm



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : MLG Boii
Liczba postów : 4
Dołączył/a : 07/01/2017

#2PisanieTemat: Re: Las na skarpie   Nie Sty 29, 2017 1:01 pm

Powoli zaczynałem odczuwać efekty zmęczenia, spowodowane długą jazdą konną. Takie niestety są skutki uboczne podróżowania samemu ze sobą na długie dystanse. Szlag.. marzyło mi się już tylko ciepłe łóżko w głównej bazie Zakonu Cienia. Moje plecy na pewno by odpoczęły, tak samo i mięśnie, które to już samoistnie co jakiś czas lekko drżały, gdy wykonałem bardziej gwałtowny bądź siłowy ruch. Nie mogłem tak dłużej jechać, to było bezsensowne. Co jeśli ktoś będzie próbował na mnie napaść? Pomimo tego, że jestem naprawdę silną jednostką, mogłem nie dać sobie rady. Stworzenie  cienia w tym stanie nie jest najlepszą opcją, nie chciałbym stracić kontroli.
Po pewnym czasie znalazłem idealne miejsce na nocleg - między konarami drzewami, z dala od ścieżki. Gdy zsiadłem z mojego wierzchowca, wprowadziłem go nieco w głąb gęstwiny. Nie chciałbym, aby zdradzał moje położenie, a też musi odpocząć. Roznieciłem mały płomień, uprzednio przygotowując grunt oraz patyki czy też suchą ściółkę - nie mogłem też pozwolić, aby płomień był wysoki. Chodziło mi tylko o ciepło na dzisiejszą noc. Nie zamierzałem niczego jeść. I przy tym też ognisku usiadłem w pozycji do medytacji, przymykając swoje powieki. Chociaż w ten sposób chciałem się trochę zrelaksować i nie myśleć o niczym - co było naprawdę ciężkie, gdyż głos cały czas mi to utrudniał. Całe szczęście, że już do niego przywykłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Vay Nebula
Liczba postów : 5
Dołączył/a : 16/12/2016
Wiek : 16

#3PisanieTemat: Re: Las na skarpie   Wto Sty 31, 2017 12:41 am

W miarę ciepły, suchy wiatr byłby czymś wspaniałym gdyby dla niego coś znaczył. Szedł przez las, spokojnie, nieubłaganie z każdą sekundą będąc bliżej swojego miejsca docelowego, gdzie chciał poszukać pracy. Vay nie lubił siedzieć w miejscu. Zresztą, niewiele rzeczy utrzyma go gdy siedzi.
Wilgotna rosa nie sprzyjała stawianiu kroków swoimi gładkimi nogami, dlatego starał się obrać taką ścieżkę, po której swobodnie przejdzie. Rzadko się zatrzymywał, jedynie gdy go coś zainteresowało. Raz po raz, sprawdzał stan cieplny lasu czy nie ma gdzieś wykrywającej się istoty żywej, albo niekoniecznie. Mimo sporych rozmiarów, przechodził przez te wszystkie zarośla bezszelestnie, trzymając płaszcz blisko ciała. Był już dostatecznie dziurawy i brzydki, bardziej być nie musi. Poprawił zawieszone przedmioty u pasa, rozglądając się dalej. Przynajmniej nie padało.
Kilka godzin podróży, nikłe zmęczenie, nawet znudzenie nie narastało. Nebula jednak w pewnej chwili zwolnił kroku, wypatrując rozbłysk. Dokładnie osłonięty, mimo to dawał dym i niekiedy iskierki wesoło ulatujące w niebo, dobrze widoczne wśród ciemnych zarośli. A no i koń. Wydziela tyle ciepła, że trudno zostać niezauważonym. W szczególności jeśli patrzy się na podczerwień. Zaczął się zbliżać, kładąc rękę na stalowym biczu. Jego mierne ubranie, ledwo co kryło pomarańcz jaśniejących żył na ciele. Podchodził po okręgu, z każdym metrem na obrzeżu umysłu rósł dźwięk bicia dwóch serc. Jeszcze niezauważalny, do chwili bycia bardzo blisko. Wtedy to mógł odróżnić rodzaje rytmu, od końskiego i człowieczego. Stanął w odległości czterech metrów od źródła ciepła.
— Ty. — Padł metaliczny dźwięk, mimo swojego pochodzenia wyraźny i zrozumiały. Czekał na ruch obcego, trzymając rękę na biczu, a druga delikatnie pobłyskiwała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : MLG Boii
Liczba postów : 4
Dołączył/a : 07/01/2017

#4PisanieTemat: Re: Las na skarpie   Czw Lut 02, 2017 8:29 pm

Zamknąłem oczy na moment - ten moment był dla mnie więcej, niż tylko chwilą, był wręcz wiecznością. Wreszcie mogłem odpocząć, a każde minuty się liczyły. Nawet te trzydzieści, które właśnie przesiedziałem w spoczynku i w ciszy, słuchając miarowego trzaskania iskierek małego ogniska na przygotowanym przeze mnie miejscu. Moje mięśnie nareszcie odpoczęły i nie drgały w nieokreślony dla mnie sposób, wręcz męczący. Co wyrwało mnie z tego błogiego stanu? Szelest, a może czyjaś obecność? Obstawiam to drugie, gdyż szelest liści słyszałem z każdym możliwym podmuchem wiatru wśród gęstwiny. Potem usłyszałem czyjś głos. Całkiem nieprzyjemny. Ani drgnąłem, choć moje mięśnie znów napięły się, a dłonie ze spoczynku przeszły w fazę ataku. Cóż. Zobaczymy, co ten mężczyzna ode mnie chce. Nasza rozmowa nie zaczęła się zbyt przyjaźnie, ale przecież nie na to liczyłem. Ja sam nie jestem przyjazny. Odkręciłem lekko głowę okrytą moją maską i czerwonym kapturem w stronę przybysza, ale bardzo delikatnie, aby widzieć go tylko kątem oka. Nie potrzebowałem więcej. Zawsze mogłem użyć techniki cieni, tak w razie czego.
- Kim jesteś i czego chcesz, wędrowcze? Nikomu nie wadzę. - odpowiedziałem spokojnie, zważając na każdy jego ruch, który mógłby wykonać - Chyba, że mnie szukasz i przyszedłeś mnie unicestwić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#5PisanieTemat: Re: Las na skarpie   

Powrót do góry Go down
 
Las na skarpie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Guardian's Sea

 :: Ionia :: Centralny masyw górski
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon