IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Keigar Satoshi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Liczba postów : 21
Dołączył/a : 05/01/2017

#1PisanieTemat: Keigar Satoshi   Wto Sty 31, 2017 6:15 pm

Imię i nazwisko: Keigar Satoshi (wcześniej Melior Terks)
Tytuł: Póki co jakiegoś konkretnego jeszcze nie zdobył.

Wiek: Gdzieś 80 lat (7 lat jako magiczna istota), po tej przemianie jakoś przestał się przejmować upływającym czasie.

Rasa: Z jednej strony można by powiedzieć, że jest zmechanizowanym, gdyż teraz za pojemnik służy mu hextechowy generator. Z drugiej strony skoro stracił swe ludzkie ciało, a jego dusza została przesycona i przekształcona za pomocą czystej energii magicznej błędnym nie będzie stwierdzenie, że jest też swego rodzaju istotą magiczną. Jako, że dusza stanowi podstawę istnienia raczej można postawić na tą drugą opcję.

Miejsce pochodzenia: Piltover
Przynależność: Na te chwilę Zaun, choć nie czuje zbytniego przywiązania.
Profesja: Techmaturg

Wygląd: W wypadku Keigara wypadałoby mówić o czterech jego wyglądach, a mianowicie:
1) postaci jego duszy,
2) obecnym prawdziwym jego ciele,
3) zbroi, którą przywdziewa, by jako tako normalnie funkcjonować,
4) a także swoistym hologramie przeważnie stosowanym przy interakcjach interakcjach z innymi.

1) Dusza Keigara jest nieskazitelnie biała oraz lśni niczym śnieg w słońcu. Ciężko powiedzieć, czy ma jakąś konkretną postać, podczas lewitowania w miejscu może przypominać mały obłok czy jakiś kwiat o długich płatkach. Poruszając się w jakimś kierunku pozostawia za sobą metrowe bądź trochę dłuższe smugi.

2) Co do prawdziwego ciała, to może ono wielu zdziwić, gdyż jest nim niewielka maszyna. Jednakże nie byle jakiego tam urządzenia. Jako „pojemnika” używa być może najnowszego modelu hextechowego generatora służącego do produkcji czystej energii magicznej. W przybliżeniu średnica przedmiotu wynosi około 15 cm. Energia wydobywająca się z niego ma biało-niebieski odcień, co nadaje mu miłego dla oka uroku. Wielu naukowcom pewnie rzuci się w oczy niezrozumiała specyfikacja maszyny, jednakże powstała ona dla potrzeb samego Keigara.

3) Zbroja ma mniej więcej ludzką sylwetkę, a jej rozmiary też w sumie mieszczą się w normie (wzrost 1,85,5 cm). W kolorystyce dominują natomiast elementy bordowe i pozłacane. W oczy rzucają się też nity, których użyto przy większości zewnętrznych połączeń w pancerzu. Zarówno wizjery, jak i emitery na dłoniach i świecą lekkim bladoniebieskim światłem. Podobny blask można dostrzec w centrum klatki piersiowej. Ponadto w niektórych miejscach, np. z boku brzucha można dostrzec nieprzerwanie kręcące się koła zębate (przynajmniej wtedy gdy zbroja jest aktywna). Na plecach z kolei ma instalację zbliżoną rozmiarami do zwykłego plecaka. Z rur i otworów na niej się znajdujących co jakiś czas wydobywa się para. W zależności od aktywności bądź potrzeby jej ilość może się zmieniać.

4) W tym przypadku sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Mianowicie ukazywana postać powstaje praktycznie w całości z energii magicznej, więc Keigar może ją formować teoretycznie w dowolny sposób. Dlatego też jakby chciałby, to  mógłby codziennie pokazywać się innej formie i niekoniecznie ograniczać się tylko do ludzkiej. No, ale to nie jest takie łatwe, a Keigar ma też swoje przyzwyczajenia. Dlatego też zazwyczaj korzysta z jednego wizerunku.

Zwykle przywdziewa postać wysokiego faceta o dość szczupłej budowie ciała. Cóż trzeba przyznać, że figurę załatwił sobie całkiem niezłą. Uniknął postaci wychudzonego patyczaka, czy przypakowanego osiłka, można powiedzieć że stworzył coś w sam raz. Posiada w tej formie gęste, proste włosy o barwie świeżej zieleni, które dzięki swej długości sięgają niemal do jego nosa oraz zza uszy. Zwykle ich jakoś specjalnie nie układa, przez co czasem jego fryzura może okazać się nieco roztrzepana. Z kolei cerę ma o dość jasnym odcieniu, z resztą jak i resztę skóry. Można by powiedzieć, że Keigar nie specjalnie przepada za opalaniem, no ale po prostu tak to mu wyszło. Natomiast jeśli chodzi o oczy chłopaka, to posiadają raczej dość nietypowy kolor. Jaki mianowicie? Cóż mają tak jakby barwę szczerego złota. Należy też nadmienić, że swym kształtem przypominają nieco kocie, co w sumie obdarza go pewną dozą niezwykłości.  Czasem zdarza im się także lekko zmienić barwę. Natomiast na jego twarzy przeważnie widnieje dość tajemniczy, lecz raczej uprzejmy uśmieszek. Jeśli chodzi o samego zielonowłosego, to chyba by było na tyle, więc może przejdźmy do ciuchów, które na co dzień przywdziewa. Chłopak zdecydowanie preferuje luźne i ciemne ubrania. No i z tego drugiego powodu zazwyczaj nosi kamizelkę i krawat właśnie w kolorze czarnym. Do tego ma jeszcze spodnie, płaszcz i kapelusz w grafitowej barwie. By rozjaśnić jednak ten cały komplet bierze często białą, bądź żółtawą koszulę. Zdarza mu się też czasem zakładać brązowe rękawiczki bez palców. Warto zaznaczyć, iż one też są z energii magicznej, więc kiedy je zdejmuje, to znikają rozproszone, by jej nie marnować.

Charakter: Jakby się zastanowić, to Keigar ma raczej skomplikowaną osobowość. Lubi być tajemniczą osobą, choć za bardzo tego nie ujawnia, przez co można odnieś wrażenie, iż w sumie nie ma żadnych sekretów. Lecz to raczej najmniej istotna sprawa. Tym, co w głównej mierze przykuwa uwagę innych, to jego pokazowe podejście do życia. Cóż dla większości z pewnością będzie wręcz niepoprawnym optymistą, a jego wieczny uśmiech i żartobliwe teksty z pewnością nie pomogą w zmianie tego poglądu. Dodajmy też, że przeważnie bywa całkiem miłą osobą, a uzupełnieniem dla tego osobliwego „wizerunku” jest to, iż czasem rzuca zainteresowane spojrzenia w stronę słodyczy i przekąsek, lecz nigdy ich nie dotyka. Czemu tak robi? Cóż ten kto nie jest na jego miejscu chyba tego nie zrozumie. Skoro mamy obraz jakim widzą go nieznajomi przejdźmy do dogłębnej analizy jego wnętrza. Mimo że większość może uznać go za strasznego optymistę, to tak właściwie ciężko stwierdzić, czy tak naprawdę nie bliżej mu do osoby całkiem racjonalnej. Cóż, jak wcześniej wspomniano jego powierzchowność jest wręcz ścianą przeszkadzającą w dotarciu do jego wnętrza. Natomiast przechodząc do emocji negatywnych, to trudno go przerazić, czy zdenerwować. Cóż zachowanie zimnej krwi, czy bycie stoikiem to dla niego żaden problem. Druga kwestia z kolei wiążę się ze swoistym rodzajem gry. Z zewnątrz przykładowo raczej szanse są marne, że ktoś zauważy żeby Keigarowi kończyła się cierpliwość, ale w końcu każdy ma jakieś swe limity. Dlatego też zielonowłosy zgrabnie operując sarkazmem, ironią oraz udawaniem głupa stara się uciszyć drugą stronę sporu, lub prędzej wyprowadzić ją z równowagi. O tym jednak jak to działa wiedzą raczej tylko najbliżsi. Warto wspomnieć o jeszcze jednym jego problemie. O ile nie jest skory do walki, to jeśli zostanie do niej zmuszony, a ta się przeciągnie, to potrafi go wtedy trochę ponieść. Wówczas może się zrobić niebezpiecznie również dla jego sojuszników (mowa o podatności na szał z umiejętności).

Umiejętności:

Rasowe:
 

Moc:
 

Wiedza:
 

Ekwipunek/złoto:

Kasa – Zawsze pod ręką ma gdzieś 500 koron. Może żarcie mu zbędne ale ma inne potrzeby.

Narzędzia – Przy sobie targa te lżejsze, np.: klusze, śrubokręty, obcęgi, śrubki, druty, kable itp. Czasem targa to w kieszeniach płaszczu, a czasem w walizce czy torbie podróżnej. W warsztacie natomiast ma ciężkie maszyny potrzebne natomiast to badań i pracy.

Z.d.Z.P.i.B. – Inaczej Zbroja do Zadań Praktycznych i Bojowych. Wygląd jej został już wcześniej opisany, więc przejdźmy dalej. Pancerz został wykonany z najwytrzymalszych materiałów, dlatego też zbroja teoretycznie jest dość trudna do zniszczenia. Choć ma parę słabszych punktów. Dzięki odpowiedniej konserwacji jest zabezpieczona też przed korozją. Posiada ona własne zasilanie, jednakże może być wspierana energią od właściciela (może to iść też w drugą stronę ale o tym potem). Co do siły jej górną granicą jest 300 kg. Zbroja nie jest w stanie biegać, nie przebiera na tyle szybko nogami, mimo to może truchtać 50 km/h dzięki 3 metrowym podskokom. Jest to możliwe dzięki systemom odrzutowopodobnym zamontowanym w stopach. Pozwalają też na skok 8 m wzwyż i 12 m w dal. Na dłoniach posiada po jednym małym emiterze, a na piersi jeden duży. Każdy mały emiter może raz na post wystrzelić wiązkę o sile pocisku snajperskiego. Z kolei duży 10 razy potężniejszym promieniem raz na 3 posty. Mogę też absorbować energię (magię, elektryczność, ciepło, wybuch), przy czym małe dużo mniej przyjmują niż ten wielki (mg decyduje i mogą absorbować). Pozwala to uzupełnić baterie zbroi, bądź zregenerować energię właściciela. Po absorpcji jeśli użyto małego emitera jest on nieaktywny 3 posty, a jeśli dużego to 5 postów. Wizjery umieszczone w głowie mogą używać termowizji oraz noktowizji. Niestety mają szerokość widzenia, jak u człowieka. By uzupełnić ten brak może użyć kamer ze swojego ciała, by orbitowały wokół głowy. Niestety one mają tylko zwykłą wizję. Jeśli chodzi o instalację na plecach to nie ma ona wielu zastosowań poza wspieraniem funkcjonowania zbroi. Mimo to może wypuścić obłok pary, który w promieniu 20 m ograniczy wizję (tak jakby podczas silnej mgły). Ponadto oberwanie bezpośrednio gorącą parą też może być dość nieprzyjemne. Ponadto zbroja posiada głośniki i odbiornik dźwięku, dlatego też pozwala w normalny sposób komunikować się z innymi osobami.

H.G.S.W. – Inaczej Hextech’owy Generator Seria Widmo. Podstawę stanowi generator, który stworzył za życia ponad 7 lat temu oraz rewolucyjne na tamten okres rozwiązania, jakich użył. Od tego czasu projekt został znacznie udoskonalony, urządzenie też odpowiednio dostrojono, by ustawienia były jak najbardziej optymalne podczas opętania przedmiotu. Generator ten stanowi główne źródło mocy Keigara (można to zinterpretować jako gitarę i wzmacniacz z głośnikami). Wymiary przedmiotu można porównać do kuli o średnicy 15 cm. Sam rdzeń wykonany został z najwyższej jakości magicznego kryształu o średnicy 4,5 cm i to z niego jest wydobywana energia magiczna. Z kolei cały mechanizm w znacznym stopniu potęguje uzyskaną moc. Ponadto w efekcie „dynamo” jest wytwarzana jeszcze dodatkowa energia, która zwracana jest do kryształu. Ma to na celu powolną jego regenerację, by mógł być jak najdłużej używany. Keigar zwykle ma 2 przy sobie (jeden opętany służący jako ciało, a drugi zapasowy). Trzeci z kolei jest trzymany w warsztacie w ukrytym sejfie.

Notatnik z niedokończonymi projektami – Nawet po śmierci Keigar dalej prowadzi badania i tworzy wynalazki. Dlatego też gdy znajdzie chwilę między innymi sprawami rozpisuje je w swoim notesie.

Ciekawostki fabularne:

- W swoim czasie opanował język migowy oraz alfabet morse'a licząc, że pomogą mu w komunikacji z innymi. Niestety wśród ludzi znajomość jednego i drugiego okazała się znikoma.

- Niezwykle tęskni za przyjemnościami żywych. Smaczne jedzenie, dobry alkohol, dotyk ciała, zimny wiatr na skórze… Bardzo go boli to, że nie może z tego korzystać.

- W planach ma stworzenie inteligentnego mechanicznego asystenta, który za zadanie miałby ułatwienie mu pracy, ewentualnie wspieranie w razie niebezpieczeństwa.

- Pragnie w przyszłości stworzyć sobie biomechaniczną zbroję, która mogłaby służyć też mniej więcej jako ciało ludzkie i pozwalała doznawać od dawna upragnionych przyjemności. (Póki co zdaje sobie sprawę, że nie ma do tego odpowiedniej wiedzy i umiejętności.)

Historia:
Trochę ponad siedem lat temu Keigar (wtedy Melior) był bliski wykonania swego życiowego celu. Przed rokiem w końcu udało mu się w radzie miasta Piltover wygrać konkurs na projekt naukowy, w związku z czym dostał całkiem znaczne dofinansowanie na jego realizację. Dzięki pieniądzom szybko udało mu się zebrać ekipę do pomocy, dlatego też prace szły niezwykle gładko. Po roku ciężkiej pracy technicznie rzecz biorąc udało mu się osiągnąć swój cel i jego zespół stworzył niezwykle wydajny generator hextech’owy, który miał zrewolucjonizować postęp technologiczny oraz otworzyć nowe drogi rozwoju, dotychczas niedostępne. Kto by pomyślał, iż ten moment radości i chwały ot tak został mu odebrany. W chwili gdy prezentował funkcjonowanie jednego ze swych dzieł (w sumie stworzył dwa generatory z czego drugi był zabezpieczony w innej części budynku) komisji, która miała ocenić opłacalność dalszego finansowania tego projektu. Wszystko przebiegało rewelacyjne, przynajmniej do pewnego momentu. Mianowicie tuż przed zakończeniem testów, generator nagle zamiast emitować energię zaczął ją niekontrolowanie kumulować. Niestety trwało to do chwili, aż doszło do eksplozji. Czemu do tego doszło? Cóż Keigar o tym nie wiedział, lecz w nocy w jego laboratorium grasował wynalazca z konkurencyjnego projektu i zapewne on miał coś z tym wspólnego . Wracając do eksplozji, to jej moc w sumie sięgnęła wszystkich, którzy tam obecnie się znajdowali, dlatego też praktycznie nikt nie przetrwał. Powinno to dotyczyć też samego Keigara, który praktycznie znajdował się w samym epicentrum. Paradoksalnie przez swą najbliżej położoną pozycję został uratowany. Mianowicie tuż przed eksplozją przez jego ciało przeniknęła wręcz horrendalna ilość energii, co w pewnym sensie uratowało jego egzystencję. Czy to prawda? Cóż tak zakłada dzisiejszy Keigar. Wracając jednak do tamtych wydarzeń, gdy się ocknął zauważył, iż wszędzie walają się gruzy, a z głównego laboratorium nie pozostał nawet kamień na kamieniu. Pierwsze o czym pomyślał, to czy w tej katastrofie nie ucierpiał drugi model. Dlatego też udał się bezpośrednio w jego kierunku. Poruszanie się sprawiało mu  pewne, dziwne trudności, jednakże zignorował to, być może podświadomie wspierając się telekinezą. Po jakimś czasie dotarł do ciemnego, ledwie trzymającego się korytarza. O dziwo jak wszedł ten lekko się rozświetlił. Mimo to jego myśli były czym innym zajęte, dlatego też nie zwrócił na to uwagi. „Odetchnął z ulgą”, gdy zauważył, że pomieszczenie w którym trzymał drugi generator było w całkiem dobrym stanie. Zbliżył się do urządzenia, by mu się przyjrzeć, jednakże w pewnym momencie te się włączyło i go wciągnęło. Po tym początkowo nic nie widział i czuł się jakoś nienaturalnie. Miał też podobne wrażenie, jak te towarzyszące eksplozji. Wówczas zdał sobie także sprawę, że właściwie powinien nie żyć. Dopiero wtedy zaczął się zastanawiać o tym co takiego właśnie się dzieje. Po wielu próbach w końcu „otworzył oczy”, a wówczas zdał sobie sprawę, że widzi za pomocą małych kamer (używanych podczas wcześniejszych testów generatora). Ta, to zaskakiwało, lecz prawdziwego szoku doznał, gdy odkrył, czym zapewne jest jego obecne ciało (Dla wyjaśnienia: po wejściu w generator stracił możliwość normalnego widzenia i dopiero po przypadkowym włączeniu podłączonych kamer zaczął widzieć). Musiał jeszcze wiele sprawdzić, jednakże zdawał sobie sprawę,  iż po tamtej katastrofie ludzie już niedługo powinni się tu zbierać. Dlatego też postanowił się ulotnić za pomocą telekinezy. Nawet jeśli chciałby wszystko wyjaśnić, to nie wiedział w jaki sposób miałby się z nimi porozumieć. Sam z kolei potrzebował spokoju i czasu by odnaleźć się w nowej sytuacji, dlatego też się wymknął. Jednakże jeszcze tego samego dnia po godzinie może dwóch uświadomił sobie że obecna sytuacja może okazać się niezwykle kłopotliwa ze względu na brak kończyn. W tej sytuacji właściwie nic nie mógł robić. Rozmyślając nad tym dłuższy czas  przypomniał sobie o pewnym niedokończonym projekcie, który przeniósł do piwnicy budynku licząc że może kiedyś go dokończy. Pierwotnie miał to być roboasystent przygotowany na wszelkie nieprzewidziane przypadki, nawet atak rozbójniczy. Właściwie brakowało tam tylko jednostki sterującej, lecz jeśli sam mógłby za nią posłużyć, to może coś by z tego wyszło. Jeszcze tej nocy się z powrotem tam zakradł by sprawdzić ten pomysł. Wleciawszy przez zbite okno na parterze natychmiast skierował się do schodów prowadzących do piwnicy. Trzeba przyznać, że ta mimo wcześniejszego incydentu zachowała się w całkiem dobrym stanie. Dzięki temu podziemne drzwi ciągle byłt podłączone do zasilania i można było użyć kodu dostępu z panelu. Kierując się pamięcią skierował się do piątych wrót z kolei, po czym za pomocą telekinezy wpisał odpowiednie hasło na panelu za pomocą telekinezy. Niedokończonego robota znalazł pod płachtą, co zapewne miało ochronić go przed brudem do czasu, aż ekipa znajdzie czas by kontynuować nad nim pracę. Nie czekając wleciał przez otwór w klatce piersiowej i umieścił się w miejscu przeznaczonym dla jednostki kontrolnej. Na początek postanowił sprawdzić, czy te mechaniczne ciało działa. Dlatego też używając kabli i innych przygotowanych nośników przesłał lekki magiczny impuls w celu rozruchu. Pozwalało to też ocenić czy zamontowane wcześniej zasilanie jeszcze działało. Jak się okazało nie było żadnych problemów, a zbroja za pomocą własnej energii mogła podtrzymać swoje funkcjonowanie. Mając to za sobą zdecydował się sprawdzić, czy będzie mieć jakieś problemy z kontrolą tego robota. Na początek przesłał sygnał do prawej ręki próbując ją podnieść. Cóż nie zobaczył jej przez otwór w zbroi więc nie mógł ocenić efektów, a przynajmniej do czasu, gdy nie usłyszał lekkiego stukotu. Wówczas stwierdził, iż musiał wywołać chociaż lekkie drgnięcie skoro kończyna puknęła w pancerz. Odpowiednio wzmacniając sygnał i go utrzymując powoli zaczął to opanowywać. Gdzieś po godzinie był w stanie w miarę jako tako się poruszać. Niestety sygnał z czujników siły nieco szwankował, więc przypuszczał, iż będzie trzeba je potem przestroić. Przypuszczał też, iż dałoby się zoptymalizować reakcję zbroi na wysyłane sygnały, lecz była to sprawa na potem. Za to udało mu się podłączyć do wizjerów, dzięki czemu miał też widok z poziomu głowy. Tak czy siak, starając się nie hałasować wszedł na parter. Na szczęście nie musiał być zbytnio ostrożny, gdyż budynek był praktycznie strzeżony tylko z zewnątrz. Najwyraźniej ludzie niechętnie wchodzili do środka bojąc się, że jeszcze jakaś ściana się na nich zawali. Obserwując co jakiś czas krążących ludzi określił mniej więcej ich tempo. Wyszedł tylnym wyjściem, gdzie było ciemnie, a okoliczna roślinność ograniczała nieco widok. Miał stąd też blisko do parku, skąd mógł łatwo się ulotnić. Na szczęście przebiegło to bez żadnych komplikacji. Następnie wybrał się do domu by zabrać masę teoretycznych danych na temat niektórych magii, którą zbierał latami, jako materiały do projektu generatora. Stwierdził, iż w obecnej sytuacji miał pewne predyspozycje do władania tego typu mocą, więc postanowił tego spróbować. Gdy zabrał co uznał za potrzebne, zdecydował się udać do Zaun i zmienić tożsamość, cóż miał wrażenie, że gdyby próbował używać dawnych danych personalnych to mogłoby się to źle skończyć zwłaszcza po tej katastrofie.


Ostatnio zmieniony przez Keigar dnia Sob Lut 18, 2017 1:03 am, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Tobias Fokstrot/Twisted Fate/TF
Liczba postów : 139
Dołączył/a : 21/12/2016

#2PisanieTemat: Re: Keigar Satoshi   Sro Lut 01, 2017 12:23 am

Witam, bez zbędnych formalności przejdę do rzeczy:


Potrzebuję dokładnego funkcjonowania twojego aktualnego hexowgo ciała i opis duszy-MG musi wiedzieć, jak wygląda jego dusza, chyba, że dajesz nam wolną rękę….ale chyba tego nie chcesz.
Z opisu wynika, że twoja dusza dalej żyje, więc nadal żyjesz, ale pod postacią czystej energii-straciłeś tylko ciało, więc jesteś jednostką magiczną z elementami mechanicznymi.

Piszesz, że nie jest skory do walki, ale kiedy zostanie zmuszony do walki, staje się niebezpieczny, może również dla sojuszników-o co, dokładnie chodzi? Czy to swoistego rodzaju szał, amok? Rozwinąć wątek-MG nie będzie się domyślać, co miałeś na myśli, poza tym, na sesjach będziesz mógł sobie takie coś, bezkarnie wykorzystywać-np. zranić postać innego Gracza, bo taki masz kaprys, a potem zakryjesz to stwierdzeniem, że staje się niebezpieczny, bo go zmusili do walki. Nie ma mowy, że pozwolę na takie coś. Konkrety proszę.

Piszesz o wytrzymałość, ale przecież twoje ciało jest projekcją, obrazem niefizycznym nie posiada “tafli”. To nie jest iluzja, także twoje ciało jak najbardziej jest podatne na warunki atmosferyczne-deszcz, temperatura, gorące powietrze, a także na otarcia, zderzenia z przedmiotami czy innymi rzeczami. Owszem, nie męczysz się jak żywe istoty, ale tworzenie energii magicznej w pewien sposób zabiera ci siły-chociażby utrzymanie projekcji.

Także: utrzymywanie projekcji męczy cię, więc musi to wyglądać następująco: za 1 godzinę trzymania prelekcji musisz zregenerować energię przez 1 godzinę, 2 godziny prelekcji to 2 godziny ładowania, 3 godziny prelekcji to ładowane przez 3 godziny itd. maksymalnie łącznie do 12 godzin.
Dodatkowo, twoje ciało z racji, że jest prelekcją to musi być: jak ktoś się bardzo dobrze przyjrzy jest przezroczysta w jaśniejszych miejscach, w ciemniejszych prawie tego nie widać, przedmioty przenikają przez ciebie, tak samo jakby ktoś chciał cię dotknąć, ręka mu przeniknie, co za tym idzie mogą dotknąć twojego aktualnego ciała. Twoje aktualne ciało z racji tego, że jest to swoistego rodzaju metal będzie pod wpływem ciepła rozszerzać się, podczas zimna kurczyć (oczywiście nieznacznie), będzie się nagrzewać, będzie pochłaniać zimno, więc będzie się robić lodowate. Musisz unikać bardzo wysokich oraz bardzo niskich temperatur, bo twoje aktualne ciało może ulec uszkodzeniu. (MG będzie decydować o stopniu uszkodzenia od temperatury). Twoje aktualne ciało może także zostać porysowane, zarysowane, obite itd. czyli wszystkie typowe uszkodzenia metalu/stopu metali. Będziesz musiał takie uszkodzenia naprawiać np. u znajomego mechanika z Pitlover.

Ciało o wysokiej produkcji energii magicznej? Może być, pod warunkiem, że będą to odłożone pokłady energii magicznej na zasadzie awaryjnego zasilania. Jak skończy ci się energia, możesz z tego pokładu skorzystać, ale limit tej energii wynosi 350 punktów-jak je zużyjesz, to ich pokład zregeneruje się po tygodniu-50 punktów w ciągu dnia.

Kontrola wytwarzania magicznej energii, może zostać, ale tylko jeśli ustawisz w twoim aktualnym cele takową funkcję, w innym przypadku będzie to niekontrolowane wytwarzanie energii.
Zacznijmy od tego, że nieumarłym nie działają zmysły, bo są nieumarłymi, ale ty nie jesteś nieumarłym tylko czystą energią magiczną. Mają jednak zastępstwo-w twoim przypadku, jak sobie wybrałeś to słuch oraz wzrok. Słuch rozumiem, że może działać na przetwarzaniu wibracji z otoczenia w słyszalny dźwięk dla ciebie, natomiast wzrok? Jako czysta energia nie posiadasz oczu, nawet twoje aktualne ciało nie posiada czegoś takiego jak wizjery cz kamery, które przetwarzają obraz, w widoczny dla ciebie. Zatem, by móc widzieć musisz posiadać jakieś urządzenie wmontowane w swoim aktualnym ciele, które przetwarza widziany obraz w taki sposób, aby był widoczny dla ciebie.

Telepatia to telepatia. To rozmowa w myślach z inną osoba, nie żadne łączenie się umysłowe, które pozwala czuć dotyk, smak itd. Jakby tak było, to każda tutaj postać posiadająca telepatię mogłaby sobie takie cuda wydziwiać. Absolutnie w taki sposób telepatii ci nie przepuszczę-ma to być zwyczajna telepatia, taka jaką każdy zna-czyli komunikacja między osobami, bez używania swój, wypowiadania ich na głos-wszystko odbywa się na poziomie myśli.

Podatność na magię świata, jest w porządku tylko wyjaśnienie jest nieodpowiednie-jesteś energią magiczną. Dla mnie, to tak trochę się wyklucza/ne pasuje do siebie. Wymyśl bardziej odpowiednie wyjaśnienie, bardziej logiczne (?).

Marne zasoby energii magicznej-fajna sprawa, ale będąc w swoim oryginalnym ciele możesz używać tylko swojej energii, jej pokłady szybciej ci się kończą, a każde użycie prelekcji bez ciała będzie powodowało o godzinę dłuższe ładowane czyli 1 godzina=2 godziny ładowania “baterii”.

Podatność na szał, to do lekkiej zmiany. Otóż jako czysta energia, w momencie, kiedy wpadniesz w szał-będzie on trwać dwie tury-nie kontrolujesz się, do tego możesz tworzyć falę energetyczną, od ciebie licząc, w obrębie koła, 20 metrów, każda żywa istota zostaje na jedną turę oszołomiona, a do tego, jeśli ktoś jest magicznie uzdolniony przez turę nie będzie mógł używać magii. Wtedy, gdy wpadniesz w szał MG decyduje czy wytworzysz falę energetyczną czy też nie.

Co do hexowego ciała czyli podpunkt konserwacja, obrażenia krytyczne patrz kilka punktów wyżej.
Brak trzech zmysłów-nie musiałeś tego pisać, skoro pisałeś wcześniej, że posiada tylko wzrok oraz słuch. Na logikę, wiadome jest, że nie posiada pozostałych zmysłów.

Niemy-ja bym jednak tak bardzo nie zabierała postaci możliwości komunikacji. Poza telepatią, proponuję też komunikację, oczywiście niewerbalną, pod postacią alfabetu morse'a. Jako czysta energia możesz wytwarzać światło, więc możesz się za jego pomocą komunikować. Oczywiście mówić by nie potrafił, chyba, że jego jakieś ciało posiadałoby aparat mowy.
Odporność na ból-magia będzie ci zadawać ból, dość ogromny ból. Poza tym musisz uważać na magię wykluczenia, bo jest dla ciebie śmiertelna.

Wyczuwanie magii, jak najbardziej, bo jesteś czystą energią, ale tylko w obrębie 2 kilometrów, bo jesteś czystą energią. Wiesz, że jest w okolicy magia, ale nie jesteś w stanie powiedzieć co to jest-wiesz tylko gdzie, z jakiego kierunku i działasz podobnie jak pies myśliwski.
Zmiana ciała może zostać, ale TYLKO kiedy aktualne ciało ulegnie całkowitemu zniszczeniu, bowiem dostajesz związane z nowym ciałem energią magiczną.

Projekcja, jak było wspomniane wcześniej-projekcja to projekcja. Nie jest to iluzja, która wpływa na zmysły. To tylko zwykły obraz, coś w rodzaju hologramu. Nie ma też czegoś takiego jak ochrona przed magią, czy osłabianie ataków magicznych-nie ma opcji, żeby coś takiego przeszło. Projekcja to tylko wytworzony obraz, dla zmylenia otoczenia. I będzie widać, że jest to projekcja, jak chociażby w momencie, kiedy nastąpi jakieś zakłócenie magiczne. Może się np. rozmazać na kilka chwil.
Telekineza w takiej formie nie przejdzie. Jest za potężna, byś mógł być mistrzem, tym bardziej, że wcześniej byłeś człowiekiem, poza tym musiałeś pracować itd. musiałbyś uczyć się tej sztuki walki 24/7, co by mocno zmęczyło twoje ludzkie ciało, a to jest niemożliwe, bo człowiek musiał spać i jeść. Możesz maksymalnie podnieść:
-małe przedmioty typu małe kamienie, sztućce i tym podobne rzeczy-w liczbie maksymalnej 100, ale by je podnieść potrzebujesz trzech tur (jedna tura gdy ilość przedmiotów sięga od 1-35 przedmiotów, od 36-65 przedmiotów dwie tury, od 66- 100 przedmiotów trzy tury), musisz się bowiem skupić,
-średniej wielkości przedmioty typu krzesła, szafki i tym podobne rzeczy w maksymalnej liczbie 50, skupienie trwa przez cztery tury (1-25 przedmiotów dwie tury na skupienie, 26-36 przedmiotów trzy tury skupienia, od 36 do 50 przedmiotów cztery tury skupienia),
-wielkie przedmioty, w maksymalnej liczbie 10, skupienie przez pięć tur (1-4 przedmiotów trzy tury skupienia, 5-7 przedmiotów cztery tury skupienia, 8-10 przedmiotów pięć tur skupienia),
Możesz jednocześnie rzucić: małymi przedmiotami 15 jednocześnie, średnimi 10, wielki 5. Każde wyrzucenie przedmiotu ma szybkość wystrzelonej z kuszy łuku. Jeśli ktoś przerwie ci skupienie, musisz zaczynać od nowa. Możesz podnosić przedmioty w obrębie 10 metrów po okręgu licząc od ciebie.

Sprzężenie może zostać pod warunkiem, że po dwóch postach musisz odczekać 10 postów na swoją kolej ruchu (tracisz pokłady energii magicznej), dodatkowo dochodzi, za każde przyjęte magiczne powoduje pełne uszkodzenie generatora (2 pełne uszkodzenia= zniszczenie generatorów).
Mistrz Magii Światła-nie ma opcji-od 8 lat dopiero jesteś magiczną istotą z czystej energii magicznej-nie opanujesz w ciągu 8 lat, do perfekcji magii światła. Możesz tworzyć bariery, ale trwają one pięć tur, każde ich tworzenie co turę zabiera ci energię, bo musisz je utrzymać, może to być bariera stworzona w postaci kopuły(możesz też zwiększyć jej rozmiar, aby osłonić małe miasto, ale w zamian za to na tydzień jesteś całkowicie wyłączony z aktywności, a nawet po tym terminie, będziesz się szybciej męczyć). Barierę można zniszczyć zmasowanym atakiem fizycznym w przeciągu trzech tur, natomiast magicznym sposobem, bariera zniknie po dwóch turach. Możesz wytworzyć także pociski energetyczne, ale raz co trzy tury, mają obręb do 30 metrów licząc od ciebie w linii prostej. Ich prędkość równa się pociskom wystrzeliwanym z karabinu maszynowego, ostrzał trwa przez jedną całą turę. Pociski zadają rany cięte.

Alchemia-nie posiadasz fizycznego ciała, więc jak chcesz tworzyć alchemiczne wytwory bez odpowiedniego ich przygotowania? Ja tego nie widzę, bo do alchemii potrzeba ciała, fizycznego. Ty takowego nie posiadasz, więc zabawia alchemią w ogóle nie wchodzi w grę.
Chemia odpada, bo nie możesz posiadać wiedzy alchemicznej.

Narzędzia, duże maszyn, warsztat? Jesteś czystą energią w hexo szkielecie, który nie posiada rąk. Do zmiany, albo wyjaśnić jakim cudem jest w stanie coś takiego tworzyć, bez rąk, bez możliwości zmiany ciała?

W.P.M.M-nie ma takiej opcji, żeby z mojej strony była zgoda na coś takiego, bo będziesz związany z tylko jednym ciałem i nie będziesz mógł sobie pozwolić na takie rzeczy.
H.G.S.W-na to, także mojej zgody nie będzie. Nie możesz stworzyć czegoś takiego, bo nie posiadasz odpowiedniego ciała, poza tym, sam w sobie jesteś magiczną energią, więc nie może to być źródło twojej energii-zaprzeczasz trochę sam sobie.
Tworzysz szkice? Ponawiam pytanie, nie posiadasz ciała, jakim cudem to robisz dalej?

Póki co, do historii nie przechodzę, dopóki ta część nie zostanie poprawiona, bo może skutkować całkowitą zmianą historii.
Z mojej strony, to tyle, jeśli chodzi o rzeczy, które są do poprawy. Postać ma potencjał, jest naprawdę fajna, ale za bardzo chcesz ją udoskonalić, ulepszyć, zrobić potocznie zwaną wypasioną. Nie jest to dobry pomysł, bo co za dużo to niezdrowo, tak jak w tym przypadku.

Przepraszam, ale dwie godziny sprawdzam KP, jak są literówki to przepraszam.

-------------------------------------
Miałabym też prośbę, aby Jhin i Thresh poczekały, aż doprowadzę sprawę z KP do końca, aby zobaczyły moją pracę jako sprawdzacza KP oraz oceniły efekt końcowy.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Liczba postów : 21
Dołączył/a : 05/01/2017

#3PisanieTemat: Re: Keigar Satoshi   Pon Lut 06, 2017 10:33 pm

poprawione
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Tobias Fokstrot/Twisted Fate/TF
Liczba postów : 139
Dołączył/a : 21/12/2016

#4PisanieTemat: Re: Keigar Satoshi   Sro Lut 15, 2017 10:10 pm

Przepraszam, ale twoja historia jest tak niestylistycznie napisana, że nic z niej nie rozumiem.
Proszę, napisz ją normalnie. Jak masz z tym problem, to poproś kogoś o pomoc w tej kwesti.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Liczba postów : 21
Dołączył/a : 05/01/2017

#5PisanieTemat: Re: Keigar Satoshi   Nie Lut 19, 2017 7:38 pm

Przerobione, dodałem wymagane fragmenty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Tobias Fokstrot/Twisted Fate/TF
Liczba postów : 139
Dołączył/a : 21/12/2016

#6PisanieTemat: Re: Keigar Satoshi   Nie Lut 19, 2017 7:45 pm

Ode mnie akcept, ale jeszcze proszę by administracja sprawdziła czy jest w porządku.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Miano : Jhinuś
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 26/11/2016

#7PisanieTemat: Re: Keigar Satoshi   Wto Lut 21, 2017 7:30 pm

Jak najbardziej git.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#8PisanieTemat: Re: Keigar Satoshi   

Powrót do góry Go down
 
Keigar Satoshi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Strefa Gracza

 :: Karty Postaci :: Zaakceptowane Karty
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon