IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Vince - Biegacz Cieni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Vince
Liczba postów : 10
Dołączył/a : 04/02/2017

#1PisanieTemat: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 05, 2017 7:02 pm

Imię i nazwisko: Vince. Po prostu Vince
Tytuł: ---

Wiek: Po dwudziestce, maksymalnie 26 lat
:
 

Rasa: Człowiek po mutacjach wewnętrznych

Miejsce pochodzenia: Zaun
Przynależność: O.B.C. - Organizacja Biegaczy Cieni, licząca około 15 członków razem z Vince'm, a przynajmniej tylu ich jest w Piltover. O.B.C. ma swoich ludzi w każdym większym mieście, chłopak nie zna dokładnej liczby zatrudnionych
Ranga: ---
Profesja: Biegacz Cieni - Specyficzna nazwa zawodu, łączącego kuriera, zabójcę, parkour i dreszczyk emocji. Biegaczami nazywani są osobnicy, którzy przyjmują zlecenia w głównej siedzibie, znajdującej się w Piltover. Polegają głównie na przetransportowaniu, zazwyczaj nielegalnego, towaru z punktu A do punktu B, przy czym nie zawsze punkt A jest dostępny dla zwykłych ludzi


Wygląd: Vince to przystojny, dość młody człowiek, posiadający 182 cm wzrostu oraz 64 kilogramy wagi, co czyni z niego dość niepozornego chłopaka. Jego twarz, w kształcie trójkąta, często promieniuje wielkim uśmiechem śnieżnobiałych zębów. Na głowie sterczą rzadko uczesane blond włosy, rosnące w każdym możliwym kierunku. Vinnie ma przenikliwe, spore, szmaragdowe oczy, którym trudno się oprzeć. Mimo wagi, jest całkiem nieźle wyrzeźbiony

Charakter: Vincent jest człowiekiem który robi co chce i kiedy chce. Najłatwiej opisać go tak - chaotyczny neutralny, jednakże gdy jest potrzeba, umie się zachować i pomóc w słusznej sprawie. No i kiedy zagrożona jest kobieta. Należy wspomnieć, że mimo tego iż Biegacz Cieni jest osobą bardzo zboczoną, to dodatkowo jest niepoprawnym gentelmanem. Mieszanka wybuchowa, ktoś by sądził, jednakże to się u niego sprawdza. Na co dzień chłopak jest osobą radosną i towarzyską. Lubi się dobrze zabawić, ale zna umiar. Czasem określa się go mianem ,,dziecinnego". Można tak stwierdzić, ale jest to tylko pierwsze wrażenie - Kurier jest człowiekiem, który wie, czym jest poświęcenie

Umiejętności:
- Mignięcie
Podstawowa, jednak potężna umiejętność każdego Biegacza - użytkownik wskazuje ręką miejsce, może być to nawet niedbałe machnięcie, a potem... dzieje się magia. Dokładniej rzecz ujmując - używający mocy nabiera ogromnej prędkości i ,,sunie" we wskazane miejsce, od około 6 do 8 metrów do przodu. Lub w górę. Albo w dowolnym, wybranym kierunku. Do tego zostawia za sobą ledwie widzialny ślad energii, który po chwili zanika, a jego oczy zaczynają świecić jasnoniebieskim blaskiem. Podczas Migania na człowieka nie działają siły grawitacji, więc spokojnie może używać Mignięcia po dachach albo skałach. Pamiętać należy, że nie jest to teleport, ale pewien rodzaj przyśpieszenia - tak więc możliwe jest uratowanie się mocą przed śmiertelnym upadkiem, jednak trzeba migać w górę - wtedy używający wystrzeli trochę do góry i, w najgorszym przypadku, przypłaci to bólem i paroma siniakami, a nie przeistoczeniem się w krwawą papkę, jeżeli mignąłby w dół. Moc, po każdym użyciu, delikatnie męczy człowieka, chyba że kogoś goni, lub jest goniony - wtedy zmęczenie jest większe. Co ciekawę, Mignięcie można ,,przedawkować", tj. migać co chwilę. W skrajnych przypadkach może skończyć się to śmiercią.
Przedawkować można dwojako. Po pierwsze - Migać co chwilę, czyli co 3 sekundy. Należy wiedzieć że po każdym użyciu trzeba odczekać właśnie 3 sekundy na ponowne Mignięcie. Jednak lepiej poczekać kolejne 7 sekund, czyli w sumie 10, by nie dostać żadnych, niebezpiecznych skutków ubocznych. Po drugie - Migać ofensywnie lub defensywnie. Czyli albo goniąc, albo być gonionym. Tutaj nieważne czy odczeka się 3, czy 10 sekund. I tak efekty są takie same. Zarówno w sytuacji pierwszej i drugiej wyodrębnia się następujące etapy ,,zmęczenia"
- Po każdym użyciu użytkownik wydaje się trochę zmęczony
- Po trzech użyciach we względnie krótkim czasie - użytkownik zaczyna się okropnie pocić, zaczyna też mieć niewielkie trudności z oddychaniem
- Po czterech użyciach - Płuca oraz serce zaczynają pracować coraz szybciej, coraz większe trudności z oddychaniem
- Po pięciu - Możliwość wystąpienia krwotoku wewnętrznego
- Po sześciu - Pewny krwotok wewnętrzny, możliwa śmierć
- Po siedmiu - Pewna śmierć


- Parkour
Nie samym Miganiem Biegacz żyje - trzeba się przecież przemieszczać szybko i z gracją. Wtedy przychodzi umiejętność parkouru, której tłumaczyć raczej nie trzeba

- Walka bronią białą i palną
Życie kuriera nielegalnych towarów do najbezpieczniejszych nie należy, to też bronić siebie (a czasem i kogoś) trzeba umieć. Miecz, siekiera, pałka, metalowa rura, pistolet, snajperka - ważne jest to, że Vince wie jak machnąć, żeby zrobić komuś kuku, oraz to, kiedy nacisnąć w spust, żeby pocisk trafił w głowę, a nie w tamten znak, stojący 15 metrów od celu...

- Karate tradycyjne Shorin-Ryu
...jednakże takowych broni może w pobliżu nie być. I co w takim wypadku? Ano trzeba użyć naturalnych broni, czyli nóg, rąk, głowy... Cała magia karate tradycyjnego tkwi w tym, że walczący się nie pie... khem khem, nie pierniczy, a uderza, wykorzystując wady i błędy przeciwnika. Źle stanął? Podetnij go! Uniknąłeś jego ciosu i masz idealnie jego łokieć tuż obok siebie? Wybij mu go! Odbiłeś jego obie ręce, a twoje dłonie są blisko jego głowy? Wbij palce w oczy! Albo chociaż uderz w nerw na szyi. Lub zacznij go dusić...

- Naprawa broni palnej

Pistolet się zaciął? Strzelba nie chcę strzelać? Z karabinku wciąż wypada magazynek? Daj to i trochę czasu Vince'owi - broń powróci do ciebie w stanie, w którym będzie mogła coś zdziałać. Ogółem rzecz mówiąc, chłopak umie przeczyścić broń, rozłożyć pukawki, które nie są jakoś wymyślne (tzn. da radę ze zwykłymi, nieumagicznionymi pistoletami, karabinami, strzelbami itp.), skręcić je ponownie, wymienić wadliwą część na nową, np. sprężynę, a czasem zmodyfikować ją, o ile ma narzędzia, czas i wiedzę, jak taka broń sprawdza się w walce i co ma robić po dodatku. Oczywiście nie ma mowy tutaj o jakiś wymyślnych zmianach, chodzi tutaj głównie o bajery typu zmniejszenie nacisku, jaki trzeba wywrzeć na spust, zmniejszenie odrzutu broni, zamieniając pewne części, a czasem nawet odchudzenie jej, zmieniając np. szkielet z stalowego na taki, który stworzony jest z lżejszych materiałów, np. włókien węglowych, o ile takie ma na stanie

- Gotowanie, sprzątanie, prasowanie, zmywanie i tak dalej
Jak żyje się samemu to takie umiejętności posiądzie każdy, prędzej czy później...

- Umiejętności ,,perswazji"
Chodź tutaj, przyjacielu, wytłumaczę ci to ,,łopatologicznie", czemu powinieneś oddać mi pieniądze...

- Gry w karty oraz niezłe kantowanie
A więc panowie, gramy teraz w Pokera Pirackiego na zasadach Zauńskich, odpadają na starcie Asy a Króle są liczone podwójnie, ale tylko i wyłącznie kiedy rzucone zostaną na Damę, a ta może być użyta pod warunkiem że na początku wylosowałeś dwie dziesiątki. Ale teraz poważne sprawy - za ile dzisiaj gramy?

- Skradanie
Czasem przejście z punktu A do B wymaga trochę więcej, niż szybkich nóg i Mignięcia. Raz na jakiś czas trzeba ominąć jakieś osoby lub automaty. Ale nie da rady ani Mignięciem, ani szybkimi nogami? Co wtedy? Wtedy, moi drodzy, się skradamy

- Otwieranie zamków
Bywają też takie sytuacje że przejście z punktu A do punktu B to pikuś, gorzej z wydobyciem przenoszonego przedmiotu z... kasetki powiedzmy. Albo z pokoju, który jest zamknięty. Czy muszę mówić co wtedy robimy?
Wytrych idzie w ruch!

Ekwipunek/złoto:
Ekwipunek codzienny :
- Czarne trampki z białymi sznurowadłami
- Szare jeansy
- Czarny podkoszulek
- Szara bluza z kapturem, której rękawy zwykle są podwinięte
- Lekka i przewiewna kurtka z kamuflażem pixelowym, z rękawami podwiniętymi jak w bluzie,
- Czarna torba na ramię, wymiary 30x35x12 cm, długość paska: 150 cm,
- Dwa pistolety Cerreta 27SF ukryte pod kurtką, z tłumikam schowanymi w oddzielnych kieszeniach. Większa szybkostrzelność niż standardowy model dzięki modyfikacją. Zwykle nosi trzy magazynki do każdego, w tym jeden od razu w broni
- Miecz jednoręczny z czarnym ostrzem i rękojeścią, która dodatkowo obwiązana jest czerwoną skórą. Jego wykonanie wzorowane jest na nożu do trzciny, posiada 110 cm długości
Oczywiście jest dłuższy, to tylko ,,szkielet":
 
- 5 wytrychów
- Bielizna, w skład której wchodzą szare, krótkie bokserki i czarne skarpety
- Portfel z dokumentami oraz pieniędzmi w liczbie 87 denarów

Ekwipunek ,,roboczy"
- Skórzane ubranie w kolorach ciemnego brązu, w którego skład wchodzą buty z wysoką cholewą, z ukrytymi pochwami na noże, spodnie, płaszcz, luźny płaszcz z kapturem, sięgający mniej-więcej do połowy ud oraz rękawice sięgające do 3/4 przedramienia
- Maska, którą każdy Biegacz wybiera sobie sam. Maska Vince'a -  Prócz tego że świetnie wygląda, może przybliżyć obraz, robią to specjalne soczewki w oczach. By przybliżyć, należy delikatnie puknąć w maskę, tuż obok prawego oka
- Długi i wąski nóż w prawym bucie
- Pistolety
- Wytrychy
- Miecz
- Lina z hakiem

Ciekawostki fabularne:
- Jeżeli zlecenie każe - dostarcza broń każdemu, nie ważne czy jest to skorumpowany stróż prawa, zwykły obywatel, ćpun czy też Noxiańskie ścierwo
- Jego małym marzeniem jest dostarczyć broń Jinx, a przy okazji poznać ją
- Z wielką uwagą studiuje wszelkie dostępne materiały o ludziach, którzy obdarzeni są specjalnymi umiejętnościami, jak i o głowach państw i ich ważnych przedstawicieli, ludziach nietuzinkowych i (nie)sławnych, do których zalicza się Wystrzałowa Wariatka. Jednym zdaniem o tych, o których warto coś wiedzieć. Po prostu lubi to robić, ale też napędza go zwykła ciekawość. Oraz to, że kiedyś te informacje mogą w jakimś stopniu się przydać
- Nigdy nie miał żadnych problemów z przedstawicielami prawa.
- Raz w życiu widział Caitlyn, Vi i Jinx, kiedy to pierwsza dwójka goniła tą ostatnią. Akurat wykonywał zlecenie, więc niestety popatrzeć długo nie mógł
- Nigdy nie zakochał się ,,na serio"

Historia: Vincent, lat ponad 20. Od urodzenia do 13 roku życia w sierocińcu. Rygorystycznym sierocińcu, należy dodać. Danych personalnych matki ani ojca nie zna. Nie wiadomo, czy żyją. Vince'a mało to obchodzi, tak naprawdę. W dniu 13 urodzin spakował się, pożegnał ze swoimi kumplami i spokojnym krokiem ruszył do okna w jego pokoju. Używając starej jak świat metody liny z kołdry i prześcieradła po prostu uciekł. Co ciekawe, wcale go nie szukali. Vince'a cieszyło to niezmiernie, bo dzięki temu żył bez stresu że następnego dnia mogą znów go tam zaprowadzić. Po paru dniach tułaczki młodzieniec, nie mając większego wyboru, zaczął szukać jakiejś pracy. Wybór padł na złomowisko. Z resztą, jaki tam wybór? Tylko tam w dupiee mieli jego wiek i to, czemu chce się u nich zatrudnić. Tak więc dni mijały, młody pracował, noce spędzał albo na mieście, albo spał w hałdzie śmieci, przykryty jakimś starym kocem. Zaczął też kumplować się z szefem całego ,,przybytku", bo większość czasu byli tam tylko we dwójkę, a wizja całych dni bez otwarcia gęby do kogokolwiek była dość smutna. Tak więc Roy, czyli szef złomowiska zaczął uczyć po godzinach Vincenta różnych, przydatnych rzeczy, takich jak np. gra w karty, strzelania do celu i walka. Po paru miesiącach chłopak zaczął wynajmować bardzo ciasne mieszkanie w biednej dzielnicy, które tak naprawdę służyło mu tylko jako lokum do spania. Pewno gdyby nie jedna, mała rzecz, pracowałby do usranej śmierci. Jednak tak się nie stało. Widać los miał zupełnie inną rolę dla Vince'a. A dokładniej - pewnego dnia na złomowisko, w godzinach nocnych, przybył jegomość ubrany w ciemny płaszcz. Twarz jego zasłonięta była metalową maską, a na plecach niósł jakiś podłużny pakunek. Akurat w tym dniu młody był przy wejściu, toteż dziwny mężczyzna zapytał się go, gdzie jest jego szef. Vincent posłusznie wskazał niewielką przyczepę, gdzie urzędował Roy. Mimo maski, chłopakowi wydawało się, że postać zmrużyła oczy i zaczęła się w niego wpatrywać. Po chwili jednak tajemniczy człowiek udał się tam, a chłopak zakradł się i zaczął podglądać przez szybę, o co może chodzić temu gościowi, i co on niesie. Okazało się, że pakunkiem był sporych rozmiarów karabin snajperski. Roy bez słowa dał pieniądze kurierowi, a ten jakby... rozpłynął się w powietrzu. Złomiarz zdziwił się niezmiernie, ale postanowił nie pytać się pracodawcy, kim był człowiek i po co mu karabin. Do kolejnego spotkania z zamaskowanym kurierem doszło parę miesięcy później. Jednak... w nieco mniej przyjemnych okolicznościach. Była późna pora, a Vincent kończył pracę. W oddali usłyszał okrzyki bojowe, a moment po tym na horyzoncie ukazała się trójka postaci w pełnym opancerzeniu. Młodzieniec spanikował, ale pobiegł do Roy'a i powiedział mu, co widział. Ten spoważniał momentalnie i kazał chłopakowi się ukryć, co ten zrobił w mgnieniu oka. Dalej wszystko potoczyło się szybko. Krótka wymiana zdań, huk wystrzału, atak nieznajomych i ciało byłego szefa na piachu.
Vincent spanikował. Noxus! Noxus! Noxus! Tylko to słyszał, niewyraźnie, jakby głosy krzyczały z innego pomieszczenia.Nie wiedział co zrobić. Strach go sparaliżował, chociaż doskonale wiedział, że gdy straż odkryje zwłoki, wszystko zrzucone zostanie na niego.
Właśnie wtedy, przed młodzikiem pojawił się zamaskowany człowiek. Dosłownie znikąd.
Jedyne, co wydobyło się ze ściśniętego smutkiem gardła Vince'a było
- Pomóż mi -
- Będzie cię to wiele kosztować - rzekł suchym, posępnym głosem kurier
- Pomóż mi -
---
Vincent trafił do O.B.C. - Organizacji Biegaczy Cienia. Okazało się, że zamaskowany mężczyzna nazywa się Yhon, i miał umowę z Roy'em - jeżeli coś mu się stanie, miał wziąć chłopaka do organizacji i wyszkolić go najlepiej jak potrafi. Dopiero teraz Vince zaczął żyć. W rok nauczono go obsługi broni palnej i białej. Od początku uczono go rzeczy, jakie powinien znać ze szkoły - od pierwszych dni w O.B.C., jak miał lat 15, aż do osiągnięcia pełnoletności. Gdy tylko osiągnął 18 lat, zaczęto proces, zwany Transmutacją Biegacza. Przed miesiąc odizolowano go od reszty społeczeństwa, badano jego ciało oraz prowadzono na nim eksperymenty, nie raz bolesne. Pod koniec przeprowadzono na nim skomplikowaną operację. Przed nią, chłopaka faszerowano różnymi narkotykami, ziołami. Operacja miała na celu wybudzenie, a raczej wszczepienie chociaż kawałka energii magicznej, dzięki której Biegacze mogą używać swojej nadnaturalnej zdolności - Mignięcia. Jednakże prócz tego, kosztowało go to więcej, niż tylko ból i eksperymenty. To wszystko sprawia, że każdy obiekt testowy mutuje pod wpływem eksperymentów, wszczepiania energii i narkotyków. Nigdy nie wiadomo, kiedy mutacja się ,,rozpocznie". Vince jeszcze nigdy nie widział efektów mutacji, jednak... kto wie, co może jego czekać? Po operacji i Transmutacji Biegacza człowiek jest już zdolny w pełni pracować w Organizacji. A na czym takowa praca polega? Cóż... Na dostarczaniu różnego rodzaju pakunków lub dokumentów, nie rzadko nielegalnych. By nikt nie dowiedział się, kim są Biegacze, każdy z nich ma swoją unikalną maskę.
Vince od paru lat jest Biegaczem. Jednak czy los znów się będzie z nim bawił? Co teraz stanie na jego drodze? Czas pokaże...


Ostatnio zmieniony przez Vince dnia Sro Lut 15, 2017 10:44 am, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 19
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#2PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 05, 2017 8:46 pm

Dobrze więc. Oceńmy to jeszcze raz :)
1. Sprecyzuj wiek. Możesz go ukryć jeżeli nie chcesz aby inni gracze go widzieli, ale administracja powinna znać takie szczegóły. Chociażby aby wykorzystać na fabule.
2. Naprawa broni. Części zamienne, narzędzia i przy niektórych broniach instrukcja. Wtedy naprawisz niemal wszystko (chyba, że instrukcji nie zrozumiesz...). Dodatkowo możesz również tutaj dopisać, że umiesz składać swoją broń z części, naprawiać ją w większym stopniu bez papierku o którym wspomniałem.
3. Rozpisz bądź dodaj grafikę do torby, by było wiadomo ile zmieścisz, jak wygląda.
4. Miecz. Rozpisz o długość i co jest czarne. Klinga, ostrze, rękojeść? A może coś innego? Albo daj również grafikę.
5. Kolor bielizny :teemo:
6. Prosiłby również (aczkolwiek nie wymagam) o grafikę broni.
7. I to tyle. Życzę miłej gry po akceptach :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Vince
Liczba postów : 10
Dołączył/a : 04/02/2017

#3PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 05, 2017 9:37 pm

Hejka Ami c:
Poprawione
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 19
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#4PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 05, 2017 10:29 pm

No hej. Akcept.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Mirvexa Glaceus (Vexa, Vex)
Liczba postów : 104
Dołączył/a : 26/11/2016

#5PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 12, 2017 2:15 pm

Ja tylko się wtrącę do tego akcepta. Propos Ceretty (napomknięte mi na pw przez osobę interesującą się militariami).
1) ukrycie pistoletu z tłumikiem jest - najprościej mówiąc - bardzo ciężkie. Głównie ze względu na to, że tłumik to dodatkowe wydłużenie broni. Pistolet z tłumikiem po prostu sterczy.
2) lżejszy spust nie sprawia, że zwiększa się szybkostrzelność.
I przy okazji samej broni załączam podesłany mi filmik: cyk.

Jak to poprawisz to nadam Ci tę samą sławę co na Valoranie i dam kolorek :love:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Vince
Liczba postów : 10
Dołączył/a : 04/02/2017

#6PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 12, 2017 3:16 pm

1) Ceretta (bardzo fajnie że zauważono mrugnięcie okiem do Berretek c: ) gdy jest ukryta, tłumiki ma odkręcone, fakt faktem, opisałem to nieprecyzyjnie
2) Lżejszy spust = mniejszy nacisk wywierany coby wystrzelić = szybciej się ,,klika" = większa ,,szybkostrzelność"
Przynajmniej takie jest moje rozumowanie, chyba że coś przeoczyłem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Mirvexa Glaceus (Vexa, Vex)
Liczba postów : 104
Dołączył/a : 26/11/2016

#7PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 12, 2017 3:47 pm

Sugerując się tym, co dostałam po prostu na pw, zdaje mi się że to niewiele po prostu dalej. Wydaje mi się, że bardziej jest tu wymagana modyfikacja wewnętrznych części żeby chodziły nieco lżej niż samego spustu. Chyba że poprzez spust nie chodzi Ci o samą "klapkę", którą trzeba nacisnąć aby wystrzelić tylko o cały mechanizm, wtedy jest w porządku i mogę dać akcepta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Vince
Liczba postów : 10
Dołączył/a : 04/02/2017

#8PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 12, 2017 6:53 pm

No wiadomo, żeby zmniejszyć wywierany opór na cyngiel, należy, jeżeli dobrze pamiętam, coś pokombinować ze sprężyną, czy coś takiego. Zaraz zedytuję i będzie dobrze
P.S. Da radę zmienić nick na ,,Vince"? Bo przy rejestracji pisało, że zajęty, a nikogo takiego nie ma w spisie ;-;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Roland La Effet
Liczba postów : 13
Dołączył/a : 30/01/2017
Skąd : Klepacze

#9PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Nie Lut 12, 2017 8:11 pm

Wywierany opór na cyngiel to mniejszy ruch broni podczas naciskania spustu. Jakby nie patrzeć, szczególnie ze strzelaniem precyzyjnym strzelba z twardym spustem wymagała solidnego wysiłku by zmusić ją do wystrzału, powodując że jeszcze muszka zjeżdżała mi z celu lub zostawała za nim, bo zapierałem palec na spuście. Drugi strzał natomiast (jest takie ćwiczenie polegające na trafieniu tego samego celu w ruchu dwa razy pod rząd najszybciej jak się umie) to nie jest problem.

Druga rzecz jest taka że spust można też przewrażliwić. Niektórzy strzelcy mają tak wyczulony spust, że myśliwi którymi są biorąc tę samą broń na polowanie i pakując się w krzaki powodują tym wystrzały. Gałązka po prostu zaczepia za spust i bada strzał. To również nie jest pożądane w broni krótkiej jak pistolet, która jest jeszcze bardziej podatna na spustowe strzały. Przykładowo broń policyjna ma spust dość neutralny. Jest ani czuły, ani twardy, jednak tak zrobiony by dawał komfort strzelania.

Tłumik w broni krótkiej - mówiąc już nadprogramowo - to ja byłem osobą która zasugerowała to MG, żeby wiedzieli że postać może mieć większe ryzyko rozbrojenia przez ochroniarzy ze względu na sterczące tłumiki. Na cichość broni nie składa się sam tłumik. Na to składają się czynniki:
- Szczelności zamka
- Prędkości pocisku
- Ładunku i kalibru
- Długości lufy
- Specyfikacji tłumika
I kilku innych.
Pistolet kalibru 9x19mm Parabellum wymaga dość sporego tłumika, jednak wytłumienie często wynosi jedynie około 15 decybeli. To nadal grubo powyżej limitu 85db, przy którym już człowiek zaczyna tracić słuch. Niektóre tłumiki lepszej jakości w porywach obniżają hałas o 30db. Ale 190db - 30db = 160db (dla karabinku), dla pistoletu średniego kalibru byłoby to nadal gdzieś 130db. Kolejne 20db mniej przy użyciu amunicji poddźwiękowej. Żeby broń była naprawdę cicha, wymaga to zintegrowanego tłumienia. Przykłady takiej broni:
- PB
- Welrod
- Maxim-9
Problem: Maxim-9 to konstrukcja jeszcze w prototypowym stadium, Welrod to pistolet czterotaktowy (przeładowanie po każdym strzale), a PB nie ma kopa, mimo że jest naprawdę cichy spośród pistoletów i nadal jest długi.

Pominę rozwody co tłumik robi dokładnie z bronią.

Wątpię czy to w ogóle ma znaczenie w takim świecie jak ten z LoLa, ale skoro widzę że postać próbuje mieć jakieś realistyczne uzbrojenie, to ma być realistyczne albo kompletnie zmyślone, prawda?

Po dalsze tłumaczenie najwyżej zwrócić się można na Discordzie. Użytkownik PionierSlav.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Vince
Liczba postów : 10
Dołączył/a : 04/02/2017

#10PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Wto Lut 14, 2017 7:20 pm

Mam wrażenie, że to zmierza w niewłaściwym kierunku i powoli przeskakujemy w skrajność.
Ludzie, to jest forum PBF, w dodatku w uniwersum Ligi Legend, tutaj chyba chodzi o dobrą zabawę, a dokładną analizę militariów ;-; Wiecie czemu zrobiłem tutaj konto? (No dobra, z nostalgii i chęci poprowadzenia dalej Vince, bardziej dlaczego założyłem pierwszy raz konto na Valoranie) Bo chciałem zagrać postacią, którą nie mógłbym zagrać nigdzie indziej, która byłaby wyjątkowa i niepowtarzalna, a jednak z sensem i balansem.
Więc wg. mnie skończmy te rozmowy o moich Cerretkach, wpiszę po prostu że są zmodyfikowane tak, by zwiększona byłaby szybkostrzelność (Albo w ogóle to wywalę, jeżeli to aż tak kłuje w oczy) a tłumiki są w oddzielnej kieszeni w kurtce.
p.s. Wiem do czego służy tłumik i że nie robi z pistoletu zabójczej broni dla asasyna, ale jednak to gra, więc po prostu bawmy się
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Thresh
Liczba postów : 91
Dołączył/a : 26/11/2016

#11PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Wto Lut 14, 2017 9:30 pm

Dopisz po prostu, że są zmodyfikowane tak, jak trzeba i dostaniesz akcepta.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Vince
Liczba postów : 10
Dołączył/a : 04/02/2017

#12PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Sro Lut 15, 2017 10:45 am

Zrobione
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Miano : Jhinuś
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 26/11/2016

#13PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   Sro Lut 15, 2017 3:03 pm

Akcept. ♥
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#14PisanieTemat: Re: Vince - Biegacz Cieni   

Powrót do góry Go down
 
Vince - Biegacz Cieni
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Strefa Gracza

 :: Karty Postaci :: Zaakceptowane Karty
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon