IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Uliczki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Marcelina Abadeer
Liczba postów : 7
Dołączył/a : 19/02/2017

#1PisanieTemat: Uliczki   Wto Lut 21, 2017 10:48 am

Proste, niekiedy kręte uliczki, przez które obywatele Noxus chodzą i załatwiają swoje niekiedy ważne, niekiedy nie - sprawy. Nie znajdziemy tu przekupek ani straganów. Uliczki z brukowanym kamieniem wiją się pomiędzy domkami i ważnymi miejscami w okół stolicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Liwei Cloudpaw
Liczba postów : 4
Dołączył/a : 17/02/2017

#2PisanieTemat: Re: Uliczki   Sro Lut 22, 2017 2:04 am

Długi czas podróżował z biegiem Wschodniego Nurtu, trzymając się uparcie brzegów rzeki i omijając większe skupiska ludzkie. Pozwalały mu na to jego umiejętności polowania oraz dobre zaopatrzenie we wszelkie potrzebne przedmioty i surowce. Ta sielanka nie mogła jednak trwać wiecznie, a nie chciał niepotrzebnie nadszarpywać suchego prowiantu, który mógł być zdatny do spożycia jeszcze długi czas. Poza tym od dawna nie miał szansy leczyć, wypadało chociaż udawać że szuka do tego okazji. Nie wspominając już o tym, że jego bagaż przelewał się już od wszelkiej maści paciorków, naszyjników, bransoletek, kolorowych plecionych rzemyków i reszty tego ślicznego śmiecia - najwyższa pora, aby wymienić to na coś przydatnego.
Jak widać więc, wszystko mówiło mu - szukaj jakiejś wioski. A najlepiej miasta. W końcu więcej to więcej potencjalnych klientów. Na szczęście tak się miło złożyło, że akurat miał tylko pół dnia niespiesznego marszu do stolicy Noxus. Wielkie miasta go trochę przerażały. Nie miał z nimi za dużo do czynienia, poza tym te wozy, ci wszyscy ludzie i wszystko tak bardzo większe od niego... no i harmider, i ogólnopanujący smród drażniący jego wrażliwy węch... Wiedział jednak, że od czasu do czasu wypadało jakieś odwiedzić. Nie tylko żeby pohandlować, ale też zdobyć składniki i surowce, których nie uświadczy w mniejszych miasteczkach i wioskach. Mimo tego kiedy dotarł na miejsce nie udał się prosto do głównej bramy. Zamiast tego znalazł sobie zaciszne miejsce pod kępą krzaków czarnego bzu, które osłaniały go skutecznie od wiatru. Usadowił się pod nimi wygodniej, nasunął kapelusz niżej na oczy i zapadł w drzemkę. W ten sposób przeczekał czas który został do wieczora, czekając aż ruch na drodze zelżeje. Niestety ze swoim wzrostem nie raz i nie dwa otarł się o śmierć, kiedy próbował włączyć się do ruchu. Stratowanie, zdeptanie, przejechanie, zgniecenie - istniało wiele możliwości uszczerbku na zdrowiu dla istoty wielkości domowego kota. Nie było więc co się pchać, lepiej było bezpiecznie przeczekać największy tłok. W związku z tym ruszył się z miejsca dopiero, gdy zaczynało zmierzchać - tuż przed zamknięciem bram.
Jak zwykle wzbudził pewne zamieszanie wśród strażników, gdy próbował dostać się za mury. W końcu był raczej nietypowy. Był jednak przyzwyczajony i wiedział jak sobie radzić, a przy okazji dopisało mu szczęście - dostał się więc do miasta bez większych problemów. Teraz stawał przed gorszym kłopotem - nie było sensu aby rozkładał się z towarem przed południem, a podróżując samotnie nie miał co zbliżać się do gospód. Źle pamiętał ostatnią próbę, w której brał udział bardzo dowcipny właściciel i jego kilku podchmielonych klientów. Stanowczo nie chciał tego powtarzać. Potrzebował jednak znaleźć sobie jakieś względnie bezpieczne i odosobnione miejsce na nocleg. Wszelkie drzewa, aktualnie pozbawione liści, odpadały. Stajnie raczej też - nie przepadał za bliskością dużych zwierząt. Jednak taka stodoła na siano... to był jakiś plan... Będzie musiał uważać na jej właściciela, ale kiedy wkradnie się po zmroku a odejdzie o świcie, to powinien uniknąć awantury. Gdzie tu jednak znaleźć coś takiego? Musieli jakieś mieć, te wszystkie konie potrzebowały coś jeść. Pewnie minie mu jednal trochę czasu na szukanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Liczba postów : 21
Dołączył/a : 05/01/2017

#3PisanieTemat: Re: Uliczki   Sro Lut 22, 2017 4:11 pm

Dość późnym wieczorem nieśpiesznym uliczkami spacerował sobie zielonowłosy osobnik. W sumie w rzeczywistości to była magiczna istota w w metalowej zbroi używająca pewnej magicznej techniki by wyglądać, jak człowiek. No, ale kto zwracałby uwagę na szczegóły. Ważne, iż wyglądał na młodego i w miarę przystojnego mężczyznę (jak na avie). Co do instalacji na plecach nie chciało mu się jej kamuflować, więc dorobił pasy, by wyglądała jak dziwny metalowy plecak. O tej porze nie było już zbyt wiele światła dlatego też hologram ukazywał pełnię swego potencjału. Czemu tego w ogóle używał? Cóż, zbroja dzięki, której jako tako funkcjonował raczej nie była codziennym widokiem tutaj, a wolał zbytnio nie odstawać. Gdyby był w Zaun to co innego ale tu panowały raczej inne standardy. Poza tym właśnie wracał od klienta, a ci przeważnie wolą zobaczyć ludzką twarz. Skoro już o nich mowa, to przez swojego ostatniego Keigar był nieco zmęczony. W sumie nawet bardziej niż tylko nieco. Jednakże nie fizycznie, a psychicznie, w końcu te pierwsze nie do końca było możliwe. Że też musiał tutaj przyjeżdżać aż z Zaun by dostarczyć zamówienie. Upierdliwy klient nie chciał sam się ruszyć, a nie zgadzał ani na kuriera, ani na posłańca,,, Przynajmniej zapłacił za podróż, licz mimo to i tak trzeba się było strasznie targować. Po chwili wydał z siebie lekkie westchnięcie, a przynajmniej tak to brzmiało i wyglądało. Doprawdy, gdyby miał normalne ciało, to obecnie marzyłby tylko o tym, by położyć się w miękkim łóżku i zasnąć. Niestety od kilku lat nie odczuwał takich potrzeb, co dla niego było dość bolesne. Tak czy siak na jego twarzy wciąż widniał lekki uśmiech, a przynajmniej to przedstawiała projekcja, której używał. Leniwym spojrzeniem przeczesywał okolicę w poszukiwaniu zajazdu.Co prawda nie potrzebował snu, jednakże noc wolał spędzić w spokojnym i raczej bezpiecznym pokoju. W sumie najchętniej, to by wrócił już do Zaun, jednak o tej porze ciężko było o transport, więc musiał się z tym wstrzymać do rana. Po drodze w oczy rzucił mu się pewien niewielki osobnik. Wydawał się też być przyjezdnym i szukającym czegoś. Cóż może się mylił, lecz ostatecznie uznał, iż mała pogawędka w drodze do zajazdu nie była by zła.
- Dobry wieczór., Czyżby pan też był przyjezdnym i szukał zajazdu? - Odparł uprzejmym tonem z lekkim uśmiechem.
Jakby co używał odpowiednio ustawionych głośników ze swojej zbroi. Cóż to rozwiązanie wraz z odpowiednim operowaniem projekcją raczej brzmiało i wyglądało całkiem normalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Marcelina Abadeer
Liczba postów : 7
Dołączył/a : 19/02/2017

#4PisanieTemat: Re: Uliczki   Sro Lut 22, 2017 4:47 pm

Jako dumna obywatelka Noxus przechadzała się po ulicach. A dlaczego nocą zapytacie? Przecież nocą jest ciekawiej i bezpieczniej dla niej. Nie było ludzi na ulicach, szkoda... ale, czyżby jednak znalazły się dwie osóbki? Usłyszała męski głos z kilkunastu metrów. Stanęła w bezpiecznej odległości i oparła się o ścianę obserwując rozmówców. Kultura zakazuje przeszkadzania w rozmowie, szczególnie, że to panowie i powinni ją zaprosić. Poprawiła gitarę, która wisiała na jej plecach a dokładniej przerzuciła ją na prawy bok. Odgarnęła włosy z oczu i obserwowała, bacznie. Jeden wygadał nietuzinkowo. Łatwo było poznać, że był z Zaun. Tam praktycznie każdy wyróżnia się wyglądem, ale też nie każdy hasa radośnie w zielonych, albo jakiś dziwny twór, który nawet nie ma swojego zapachu. Prawdopodobnie robocik, z Zaun, wnioskując po kolorze włosów. W Piltover nigdy by się nie pokusili na taki kolor, to by było nie modne a z resztą ludzie by się dziwnie patrzylli. Teraz spójrzmy na drugiego... malutkiego i uroczego rozmówcę. Wyglądał jak kotek. Marcysia lubi kotki, są takie kochane i są trochę jak ona, też muszą polować. Przeciągnęła się i strzeliła palcami. Niby noc a ona przestawiona na nocny tryb a jakoś się jej spać zachciało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Liwei Cloudpaw
Liczba postów : 4
Dołączył/a : 17/02/2017

#5PisanieTemat: Re: Uliczki   Sro Lut 22, 2017 11:50 pm

Właśnie stał, rozmyślając w którym kierunku się udać, gdy do jego uszu dotarł dźwięk kroków. Nie żeby tego typu odgłosy robiły na nim jakieś wrażenie, ale w tych krokach coś mu nie pasowało. Wydawał się jakby... metaliczny? Zastrzygł jednym uchem i spojrzał w tamtą stronę. Zamiast maszyny, której prędzej by się spodziewał, ujrzał jednak młodo wyglądającego mężczyznę o intrygującym kolorze włosów. Gdy się zbliżył, Liwei zesztywniał ledwo zauważalnie, spoglądając na niego z uwagą. Gdy był już blisko, kolejna rzecz okazała się nie pasująca - a mianowicie zapach. Wyczulony nos chibali momentalnie wyczuł specyficzną woń sztucznego mechanizmu, przemieszaną z woniami miasta i ludzi oraz... czymś dziwnym, bliżej nieokreślonym. Ten dysonans między zmysłem wzroku, a słuchu i węchu sprawił, że kotowaty nastawił się mocno nieufnie do nieznajomego. Nie okazał tego jednak w żaden szczególny sposób. Wyprostował się i spojrzał na niego z dołu, z pełną bezczelnością od początku łapiąc kontakt wzrokowy. Nastawił przy tym uszy, nastroszył lekko wąsy i zamiótł kilkakrotnie samą końcówka ogona. - A dobry wieczór, dobry wieczór. - odparł z pewną dozą nonszalancji, poprawiając umieszczone na plecach pakunki - razem prawie tak wielkie jak on, a na pewno cięższe. Przechylił lekko głowę, przyglądając się mężczyźnie z zaciekawieniem i próbując odgadnąć jego zagadkę. - Obawiam się, że moje próby przenocowania w zajeździe spotykają się z niezdrowym zainteresowaniem lub nieśmiesznymi dla mnie atakami wesołości bywalców. - odparł, pozwalając sobie na odrobinę szczerości wobec nieznajomego, po czym westchnął, wyraźnie zniechęcony tą wizją. Mimo wszystko po chwili znów spojrzał na zielonowłosego, zdając się widzieć w nim pewną nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy. Do tego potrzebowałby jednak odrobiny zaufania. Ponownie przechylił lekko głowę, tym razem w drugą stronę i zmrużył złote ślepia. - Przepraszam, że tak nagle i niegrzecznie zapytam, ale czym tak właściwie Pan jest? Nie ukrywam, że nie daje mi to spokoju. - powiedział zakładając ręce na piersi i spoglądając na Keigara z wytężoną uwagą. Od jego odpowiedzi zależało, czy będzie skłonny chociaż trochę mu zaufać. Miał przy tym nadzieję, że nie będzie próbował wcisnąć mu kitu, że należy do rasy ludzkiej. Nie z nim takie numery.
W pewnym momencie dziwne przeczucie kazało mu spojrzeć wzdłuż ulicy i podniosło mu nieco sierść na grzbiecie. Miał wrażenie, jakby gdzieś w okolicy czaił się jakiś drapieżnik. Nie czuł jednak żadnego zagrożenia, a przeczucie było na tyle słabe, że zaraz ponownie skierował wzrok na Keigara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Liczba postów : 21
Dołączył/a : 05/01/2017

#6PisanieTemat: Re: Uliczki   Czw Lut 23, 2017 6:14 pm

Gdy się przywitał miał wrażenie, że kotowaty przez chwilę jakoś dziwnie zareagował. Mimo to rozmowa szła raczej normalnie, dlatego też szybko porzucił tą myśl. Co do patrzenia w oczy nie miał z tym większych problemów. W organicznym ciele czułby się prześwietlany i zestresowany, lecz w obecnym nie mogło mu to nawet podnieść ciśnienia. Z kolei resztę gestów uznał za całkiem zabawne i urokliwe. Mimo to wyraz twarzy przedstawiany w projekcji zbytnio się nie zmienił. Ze spokojem wysłuchał podwójnego przywitania i odpowiedzi na drugie pytanie. Trzeba przyznać, że ta druga kwestia wydała się nawet interesująca.
- Czyżby tutejsi ludzie bywali niegrzeczni dla innych ras? - Spytał spokojnym, acz uprzejmym tonem ukazując trochę zaciekawienia na twarzy.
Kolejna kwestia jednak zaskoczyła zielonowłosego, a przynajmniej tak wyglądającego osobnika. Najpierw lekko westchnął, tak jakby odpędzając nagłe zdziwienie, po czym cicho się zaśmiał pod koniec zasłaniając usta zgiętym palcem. O ile te pierwsze było bardziej pokazowe, gdyż w rzeczywistości nie był w stanie wzdychać, to co do tego drugiego ciężko było powiedzieć.
- Hmm, rzeczywiście zmysły waszej rasy są takie dobre, jak się mówi. - Odparł dalej rozbawiony z nieco szerszym uśmiechem niż wcześniej. - W porządku. Swoje prawdziwe ciało straciłem w pewnym wypadku, dlatego też używam mechanicznego. Wyglądam tak ponieważ używam pewnego rodzaju złudzenia, cóż tak zwracam na siebie mniej uwagi. - Dodał spokojnym, acz uprzejmym tonem ukazując przy tym już swój zwyczajny, lekki uśmiech.
W pewnym momencie jego rozmówca spojrzał gdzieś w bok. Odruchowo sam też to zrobił, jednakże w sumie nic szczególnego poza jedną osobą w oddali nie rzuciło mu się w oczy. Z drugiej strony po co tam stała? Chyba ich nie śledziła, to w sumie byłoby niepokojące. Po chwili namysłu postanowił pomachać tajemniczej osobie, cóż tych co próbowali obserwować z ukrycia, to ponoć odstraszało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Marcelina Abadeer
Liczba postów : 7
Dołączył/a : 19/02/2017

#7PisanieTemat: Re: Uliczki   Pią Lut 24, 2017 4:30 pm

Odmachać czy nie? A co jej szkodzi, wyciągnęła rękę w przyjaznym geście. Przysłuchiwała się o czym rozmawiają i dalej patrzyła na nich z zaciekawieniem. Dalej nie została zaproszona więc poczeka jeszcze chwilę. Chyba czegoś szukają, a czegoś czyli noclegu... No jak ją zaproszą do rozmowy, to im pokarze. ,,Czy ludzie tu bywają niemili dla odmieńców? Oj kolego, gdybyś znał Kleda, heh. Takiego świrniętego yordla, który dowodzi armią Noxian to jeszcze nie widziałeś" uśmiechnęła się do siebie. Odgarnęła włosy z twarzy, które na nią opadły. Gdy wampirzyca usłyszała, jak zielonowłosy petent z taką łatwością powiedział czym naprawdę jest, zdziwiła się. No kto normalny by od razu rzucił, że se ciało stracił w magicznym czymś-tam. Lekkomyślne. Z resztą, ciekawe jak przedtem wyglądał, podobnie? ZA chwila, jak on stworzył sobie to, skoro był samą duszą? Jakaś wyższa magia? No tego to jeszcze nie widziała, a już trochę chodzi po tej ziemi. Ponownie odgarnęła niesforne włosy, zakładając je za ucho. Oparła się wygodniej, przeskakując na lewą nogę, zaś prawą oparła podeszwą buta o mur.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#8PisanieTemat: Re: Uliczki   

Powrót do góry Go down
 
Uliczki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Kontynent Valoran

 :: Imperium Noxus :: Stolica Imperium :: Zewnętrzny okrąg
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon