IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Shadow Isles

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

http://last-bastion.forumpolish.com
Liczba postów : 202
Dołączył/a : 25/11/2016

#1PisanieTemat: Shadow Isles   Nie Mar 26, 2017 3:12 pm

Shadow Isles


Kiedyś, za czasów dawnych, życiem tętniły. Przyroda i ludzie razem współgrali, do czasu człowieka zdrady. Kataklizm Magiczny wszystkim znany odebrał co piękne wyspom magicznym. Czarna Mgła będąca śmierci zwiastunem, wszystko co żywe zabrała ze sobą. Rośliny barwę swą straciły, zwierzęta w męczarniach umierały, zaś ludzi kara spotkała. Ciała im Śmierć odebrała, lecz żywot w tułaczce, bólu i rozpaczy im pozostawiła. Jej sługami się ostali, a kiedy nakazała: żywych gnębili. Zawsze gdy dusze zabierali, jej cierpienia i bólu doznawali. Czarna Mgła mackami swymi świat opanować próbuje, lecz kto ma oczy i patrzy, kto ma uszy ten słyszy, że prawdziwa wysp historia karą dla ludzi się stała.

Shadow Isles były kiedyś jednymi z najpiękniejszych wysp Runeterry. Rosły tutaj niespotykane rośliny jak i zamieszkiwały rzadkie gatunki zwierząt. Wiele osób przybywało na wyspy aby zakosztować tych pięknych widoków. Szczytów gór pokrytych mieszanym zbiorowiskiem drzew, dwóch jezior, trzech rzek oraz bajecznych plaż pełnych bursztynów.

W centrum największej z wysp znajdowało się niewielkie miasteczko. Budownictwem przypominało dzisiejszą Demacię. Zakłada się, że część mieszkańców ziem obecnej Demacii wyemigrowała w dawnych wiekach na wyspy, zakładając na nich potencjalną kolonię swojego rodzimego państwa. Nie wiadomo jednak, jak dokładnie wyglądało miasto, ale można odczytać fragmenty z kronik, które opowiadają o wysokim na pięć metrów murze, które broniło miasta zbudowanego na planie koła. Miało ono swoje dzielnice nazywane strefami. Im bliżej bram, tym było mniej zabudowań. Domostwa posiadały pokryte słomą dachy, nie były też wysokie. Zbudowane z wapieni, gdzie ich szkielet wykonano z tamtejszego, solidnego drzewa baobabu. Na północnym krańcu usytuowany był zamek z dwiema strzelistymi wieżami oraz katedra. Ani jedna, ani druga budowla nie została w dokładny sposób opisana. Jedyna wzmianka dotyczy katedry i mówi ona, że zamiast szyb, w oknach znajdowały się witraże przedstawiające scenki z narodzin świata.

Z dawnych jednak czasów nie ostało się praktycznie nic. Jedynymi ruinami, jakie podobno są na wyspie to części wielkiego muru, dwie strzeliste wieże zamku oraz jego parter z piwnicą, jak i praktycznie niezniszczona katedra. Wszędzie, na całej wyspie można znaleźć szkielety istot zamieszkujących wyspy. Dotyczy to zarówno kości ludzi jak i zwierząt. Rośliny straciły swój kolor, wiele z nich pousychało, a niektórym udało się przystosować, do prawie jałowej ziemi. Woda w rzekach i jeziorach zmętniała, nabrała koloru czarnego, a niekiedy siwego. Góry niegdyś tak piękne, teraz opustoszałe z niewielką, zmutowaną roślinnością, która wraz z błękitnym odcieniem skał nadaje im surowego wyglądu. Panuje tu wieczny półmrok, zawsze wieje zimny oraz chłodny wiatr. Nienaturalna cisza czasami przerywana jest jękami, skowytami i płaczem utrapionych dusz przyprawia o dreszcze. Potępione dusze przemykają po wyspach, szukając ukojenia. Również demoniczne istoty, pochodzące z innego wymiaru egzystują na wyspach aby pilnować, by żadna z dusz nie próbowała uciec i trwała w swojej wiecznej pokucie.

Tylko nieliczni mają wstęp na te jałowe ziemie. To ci, którym dane było pozostać przy życiu, ale na usługach Śmierci, jak również jej poplecznicy zwani Shinigami, Poławiaczami Dusz, Polującymi Na Dusze czy Aniołami bądź też Demonami Śmierci. Mało też istot zdaje sobie sprawę, że w centrum wyspy, skryty za magiczną kurtyną znajduje się niewielki pałac. Miejsce, do którego schodzą wszyscy słudzy Śmierci wraz z nią na czele. To tutaj, na Shadow Isles, Śmierć ma jedną ze swoich siedzib, gdzie przechowuje przeklęte dusze mające, na wieczność tułać się po ziemskim padole. Jednak zdarza się, że jakieś dusze otrzymają ułaskawienie i mogą odejść w pokoju.

Czarna Mgła, która otacza wyspy i co jakiś czas rozszerza swoje granice to nic innego jak jedna z mocy, jaką posiada Śmierć. Mgła to kara dla tych, którzy dopuścili się najgorszych zbrodni. Dlatego to właśnie Bilgewater, pomijając jego niefortunne położenie, jest najczęstszym miejscem, w jakie Czarna Mgła przeważnie uderza. Jednak odległe krainy, także są nawiedzane przez mgłę, gdyż nikt nie jest w stanie uciec przed Śmiercią, która dostaje rozkazy z samej góry.



Prawdziwa historia Zniszczonego Króla

Wszyscy słyszeli tę słynną legendę, która opowiada o Magicznym Kataklizmie, lecz tylko nieliczni znają prawdę. Prawdę, o której nie wolno mówić. Chyba, że przychodzi ten dzień: rocznica, kiedy to Śmierć przypomina o tym, że się z nią nie igra.

Zacznijmy jednak od początku. W dawnych wiekach, kiedy wszystko wyglądało zupełnie inaczej, a życie na Shadow Isles było czymś normalnym, rządził król. Władca rządzący surową ręką. Strachem wymuszał szacunek swojego ludu, który z dnia nadzień coraz bardziej obawiał się monarchy. Mężczyzna bowiem miał bardzo duże mniemanie o sobie, nie to co pozostali władcy. Chciał więcej i więcej. Sama władza mu nie wystarczała. Obrał sobie za cel zdobycie mocy, która pozwoli mu zrealizować swoje marzenie. Plany te pokrzyżowała choroba jego żony.
Nie chcąc pogodzić się z tym, że jego zamysły zostały zniszczone przez jego małżonkę, którą obwiniał o celowe zniszczenie sobie zdrowia i pogorszeniu swojego stanu. Nie docierało do króla, że wirus jaki zagnieździł się w organizmie kobiety jest nieuleczalny.

Król zebrał najlepszych medyków, a każdego któremu nie udało się stworzyć lekarstwa skazano na straszne cierpienia. Chciał tym sposobem zmusić innych do intensywnych prac nad lekarstwem. Poczynania króla obserwował pewien demon spędzający czas na ziemskim padole w poszukiwaniu duszy, z która mógłby podpisać pakt. Król nadawał się idealnie. Demon przybrał postać staruszki i zawitał do zamku. Opowiedział władcy o możliwości oszukania samej Śmierci. Wystarczyło tylko zabrać jej kostur, którym wyciągała dusze z ciał. Zadufany w sobie król bez namysłu zgodził się na takie rozwiązanie. Poza tym, dostrzegł tutaj możliwość posiadania mocy odbierania i dawania życia. Demon podpisał podstępem pakt z królem, tym samym zyskując prawo do jego duszy, gdy ten umrze. Podstępna istota pokierowała króla do siedziby Śmierci, z której wykradł kostur. Powróciwszy do zamku, wcale nie uzdrowił swojej żony, a wręcz przeciwnie. Skrócił jej cierpienia, chcąc sprawdzić jak wielką posiada moc skradziony przedmiot.
Mężczyzna popadł w obłęd i zaczął zabijać wszystkich, którzy wcześniej stanęli mu na drodze lub chcieli zaszkodzić.

Śmierć szybko zorientowała się, co się stało. Rozwścieczona tym, że śmiertelnik wtargnął na jej terytorium, postanowiła się zemścić. Wezwała swoją armię Aniołów oraz Demonów Śmierci i ruszyła na wyspy. Dzięki swoim mocom wezwała tych, którzy umarli, tworząc kościaną armię, która zabijała każdą żywą istotę. Przerażeni mieszkańcy zaczęli uciekać, ale nie było ratunku. Gniew Śmierci dotarł aż do samego króla, a jego osobiście przeklęła. Jego dusza trafiła pod opiekę demona, który za swój postępek został uwięziony na Shadow Isles, w lochu. Dostał za zadanie nękanie człowieka co postanowił zakpić ze Śmierci. Ciało króla jest cały czas, od świtu do zmierzchu ranione wszelkimi możliwymi sposobami. Jego krzyk jest słyszany do tej pory na wyspach.

Umęczone dusze tych, którzy zginęli za króla cierpią na wyspie dopóki Śmierć nie pozwoli im odejść, chyba że zabiorą duszę osoby co zawita na Shadow Isles. One również gnębią swojego byłego władcę. Przypominają mu o tym, co musiały przejść kiedy kościana armia rozrywała ich ciała lub pożerała żywcem. Śmierć zabrała życie na Shadow Isles jako nauczka dla wszystkich tych, którzy spróbują zakpić z niej po raz kolejny. Wielki magiczny wybuch w kilka chwil zniszczył tak piękne wyspy, tworząc z nich krajobraz smutku, bólu oraz rozpaczy. Wtedy między innymi narodziła się Kalista, Hecarim, Khartus czy Thresh i Mordekaiser. Z racji, że Pani Życia i Śmierci postanowiła uczynić wyspy swoim punktem stacjonarnym w Runeterze, jej słudzy zawsze mogą tutaj wejść bez żadnych konsekwencji.

Dlaczego tak mało istot zna prawdziwą historię Zniszczonego Króla? Ponieważ zapomnienie to część kary dla króla. Jednak, raz do roku, w rocznicę tego wydarzenia Śmierć wybiera pięcioro, spośród mieszkańców i zabiera ich w podróż w czasie. Stają się świadkami tego, co naprawdę się stało. Kim są ci wybrańcy? Ci, którzy nie szanują życia, są zadufani w sobie i myślą, że są w stanie przechytrzyć Śmierć. Zdarza się, że osoby takie, po przeżyciu traumatycznych wydarzeń zmieniają się, ale nie wszyscy. Dlatego ci, którzy nie zmienili swojej ścieżki rok później umierali w strasznych męczarniach. Morał tej historii jest taki, że nie wolno igrać ze Śmiercią i należy okazać jej szacunek, bo ona potrafi pokazać go innym, dając szansę wtedy, kiedy powinno się zejść z tego świata. To ona trzyma w pazurach nici przeznaczenia każdego z nas. Zaś nici te bardzo łatwo przerwać.



Siedziba Śmierci

Shadow Isles stało się jednym ze stacjonarnych punktów obserwacyjnych Śmierci. Stąd Czarna Mgła unosi się nad wyspami, a raczej całym archipelagiem. Jest to wytwór Śmierci, który poszerza się wedle jej upodobań. Oczywiście nie skrzywdzi nikogo, póki ona sama sobie tego nie zażyczy. Dlatego zdarza się, że na wyspach nic się złego nie dzieje tym, którzy tam zawitają. Dotyczy to głównie tych co Śmierć zaprosiła do siebie jak i również jej sług, którzy mogą kręcić się po wyspie jak po domu.

Na wyspę można dostać się w dwojaki sposób: przez zaproszenie przez Śmierć lub przez Czarną Mgłę, która porywa jeszcze żywe istoty i przenosi na wyspę, a czasami zabija i transportuje same dusze. Nie dotyczy to jej sług, bo ci mogą w różny sposób dostać się na wyspę, nawet z góry jeśli posiadają skrzydła.

Siedziba Śmierci znajduje się na największej z wysp, na samym jej środku. Tylko ci mający pozwolenie ją dostrzegą. Nałożona jest na nią bowiem magiczna bariera uniemożliwiająca dostrzeżenie przez niepowołanych, a ci nie widzą nic poza zniszczonym krajobrazem. Jeśli ktoś dostąpi zaszczytu ujrzenia tego miejsca, to zobaczy wysoki na prawie pięćdziesiąt pięter budynek. Budowla jest wykonana z metalowej konstrukcji wzmocnionej magią oraz szkła. Wszędzie widać wielkie okna, regularnie czyszczone raz w tygodniu. Taki styl pozwala obserwować wyspę, a co za tym idzie: dostrzec można przybywających pracowników Śmierci.
Chcąc dostać się do środka, trzeba wejść przez wielkie, rozsuwane drzwi. Następnie demoniczny ochroniarz sprawdzi nowo przybyłego. Musi się on bowiem odbić legitymacją na specjalnym czytniku. Dopiero po autoryzacji jest wpuszczany do środka i musi przejść przez złote bramki. Kolejnym etapem jest podejście do recepcji aby się zameldować. Po dokonaniu takich czynności należy wpisać się do elektronicznej i papierowej księgi, a po tym można udać się do wybranego działu. Goście dostają specjalne identyfikatory z napisem Visitor.

Największym departamentem, zajmującym aż trzydzieści pięter jest Wydział Zbieraczy Dusz. Pracują tutaj wszyscy, którzy zajmują się po prostu zbieraniem dusz: tak zwani Żniwiarze czyli Anioły i Demony Śmierci, niewolnicy mający zdolność taką zdolność, a ci także pracujący na zlecenie. W tym wydziale jest mnóstwo stanowisk z komputerami dostępem do największej bazy danych mieszkańców Runeterry, tych żywych oraz martwych ze wszystkimi informacjami takimi jak praca, stan zdrowia, ilość dzieci, status związku. To wielki spis, dokładniejszy nawet od tych prowadzonych w ratuszach. Każdy Żniwiarz ma swoje własne stanowisko z biurkiem. Jego zadaniem, poza zbieraniem dusz, jest także wypełnianie dokumentacji ze swoich misji, a potem przedkładanie raportów samej Śmierci.

Drugim Wydziałem jest Wydział Spraw Tajemniczych dotyczących tych, którzy uciekli przed swoim przeznaczeniem lub zniknęli i nie można ich namierzyć, a także rzeczy nadprzyrodzonych jak chociażby sprawa kradzieży kosy. Wydział ten zajmuje poziomy od trzydziestego pierwszego do trzydziestego piątego. Nie ma tutaj żadnych komputerów, wszystko opiera się na papierkowej robocie. Można tutaj znaleźć wielkie pod sufit regały z segregatorami oraz pudłami. Wstęp tutaj mają tylko ci ze specjalnymi legitymacjami.

Trzecim Działem jest Wydział Księgowości. Śmierć, jak wszyscy też ma swoje wydatki, dlatego posiada księgowych, którzy zajmują się finansami. Zajmuje on cztery piętra od trzydziestego szóstego, do czterdziestego. Każde piętro zajmuje się innym działem finansowym. Tutaj dostęp ma każdy poza gośćmi.

Czwartym Wydziałem jest Wydział Archiwalny, do którego trafiają wszystkie dokumenty, mogące trafić do archiwum. Sięga on aż czterdziestego piątego piętra, od czterdziestego pierwszego zaczynając. W tym miejscu jest, podobne jak w pierwszym wydziale, mnóstwo stanowisk z komputerami oraz regały, a także zamknięte pomieszczenia, do których dostęp mają nieliczni.

Ostatnim wydziałem jest Wydział do Spraw Żniwiarzy i innych pracowników zajmujący się przydzielaniem zadań, rozwiązywaniem spraw związanych z pracownikami, wyciąganiu konsekwencji z nie wykonywania zadań. Dział ten zajmuje piętra do czterdziestego dziewiątego. To najspokojniejszy dział ze wszystkich. Nie licząc oczywiście archiwum, gdzie odgórnie nakazano zachowane ciszy. Jest tutaj jak w bibliotece. Każdy ma swoją kartotekę, do której może zajrzeć po podaniu swojego numeru oraz numeru legitymacji,

Na ostatnim piętrze znajduje się gabinet samej Śmierci. W korytarzu jest bardzo ponuro i mało kto lubi tutaj przebywać. Jednak po wejściu do gabinetu okazuje się, że jest to najzwyczajniejszy gabinet szefa, w którym można zobaczyć pływające rybki w wielkim, szklanym akwarium umiejscowionym w ścianie. Można tu także zauważyć kominek, w którym zawsze pali się ogień.

Wszyscy zastanawiają się, jak to możliwe, że siedziba Śmierci wygląda, jak wygląda. Odpowiedź jest prosta: Śmierć po prostu także idzie z duchem czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Shadow Isles
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Institute of War

 :: Encyklopedia :: Runeterra bez tajemnic :: Nacje
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon