IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wilkołaki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

http://last-bastion.forumpolish.com
Liczba postów : 202
Dołączył/a : 25/11/2016

#1PisanieTemat: Wilkołaki   Sob Kwi 01, 2017 3:01 pm

Wilkołaki



“Słyszałeś tamto wycie do księżyca, prawda? Na terenie Noxus już od wielu, wielu lat nie ma wolnych stad wilków. Wszystkie są trzymane w niewoli, a te które jeszcze są wolne, kryją się w najgłębszych czeluściach lasu. Ale nie, to co właśnie słyszałeś było alfą zbierającą swoją paczkę, stado. Podobno jedna z naszych pań jest jednym z nich. Dylan, ej, uciekaj! Nadchodzi! Jeśli cię pogryzie, staniesz się jak on! Dylan, uciekaj! Za późno. Dopadło go. Teraz co pełnię będzie szalał jak bestia.”


Geneza

Mówi się, że wilkołaki - podobnie jak wampiry - przybyły na Runeterrę wraz z Przywoływaczami wiele lat temu. Zostało to wspomniane w księdze dotyczącej krwiopijców. Właściwie to któryś z bytów spoza Runeterry nich był takową bestią.

Zefir: tak się nazywał ten co był pierwszym wilkołakiem na Runeterrze. Zdezorientowany tym, co się stało, począł badać nowy teren i środowisko. Nie ujawnił swej prawdziwej natury, gdyż nie miał pewności, w jakie miejsce trafił. Szybko zaznajomił się z nową sytuacją, gdyż niespełna dwa lata pozwoliły mu zadomowić się na dobre. Trafił także do Instytutu, na którego trop trafił całkiem przypadkiem. Również i tutaj poczuł, że jest u siebie. Z biegiem czasu Zefir zrozumiał, że jest jedynym wilkołakiem na Runeterze. Postanowił to zmienić. Wiedział, że będzie to bardzo trudne zadanie, gdyż mimo adaptacji nie wiedział jakie dokładnie rasy egzystują w Valoranie. Dlatego, żeby zbadać wszystko, wymykał się z Instytutu pod postacią wilka, a potem wracał do swojej pierwotnej formy. Spędzał w pobliskim mieście bardzo dużo czasu. Analizował, dedukował, śledził. Zawsze wybierał dzieci, którym zawsze starał się pomagać, ale tylko jako wilk. Nikt nie zwracał bowiem uwagi na wielkiego czterołapnego, który stał się codziennością w życiu tutejszych mieszkańców.

Po tym jak dzieci dorosły, zaczął na nie polować. Poprzez ugryzienie zarażał ich swoim darem. Wilkołaków zaczęło się przybywać, a to zwróciło uwagę wampirów, które dużo wcześniej zawitały na Runeterrę. Doprowadziło to w pewnym momencie do konfliktu między tymi rasami. Iskrą do tego wszystkiego było przejmowanie przez wilkołaki znaczących stanowisk. Podobnie jak tam, skąd pochodziły, chciały uzyskać jak największe wpływy. Konflikt przerodził się w wojnę między rasami dążącymi do dominacji. To między innymi sprawiało problemy innym Przywoływaczom, którzy nie mogli nic zrobić na ciągłe robienie sobie po złości. Być może częściowo to właśnie wilkołaki przyczyniły się do sromotnej klęski instytutu.

Nadal, mimo upływu lat nikt nie wiedział skąd tak naprawdę wzięły się wilkołaki. Od jednego z Przywoływaczy, który zawitał na Runeterrę dowiedziano się, ze i one pochodzą z planety zwanej Ziemią. Pierwszym wilkołakiem był mężczyzna, któremu Kain zabrał wszystko co kochał poza życiem. Tamtejszy Bóg Opiekun obdarował go mocą, ale nie przypuszczał, że negatywne emocje zamieniły człowieka pragnącego zemsty w potwora. Pierwszy wilkołak musiał dojść do siebie po traumie jakiej się nabawił po pierwszej przemianie w potwora. Bóg, widząc cierpienie człowieka, które sam na niego zesłał, podarował mu pewien dar. Zezwolił aby człowiek ten odczuwał bliskość natury, wiedział jak się z nią zjednać, a także samą możliwość przemiany w wilka. Wilka, stworzenia inteligentnego a zarazem niebezpiecznego i pięknego. To niejako złagodziło objawy wilkołactwa, gdyż dzięki harmonii ze światem, duch przekleństwa został uśpiony. Nie oznaczało to, że ono minęło. Wilkołak w każdej chwili mógł przemienić się w bestię gotową zabijać, ale miał możliwość po wieloletnim treningu opanować ją. Aczkolwiek, ta sztuka udała się tylko nielicznym i najstarszym z nich.

Cechy rasowe

Wilkołaki w formie ludzkiej z wyglądu nie różnią się niczym od innych żywych istot. Różnica jednak dotyczy ich zmysłów czyli tego, czego nie widać. Mianowicie: węch, słuch i wzrok są kilkukrotnie wyostrzone niż u innych. Wilkołaki mają bardzo czułe uszy oraz nos. Wysokie oraz niskie dźwięki mogą przyprawić je o ból głowy, a nawet utratę przytomności. Pod tym względem mają zdecydowanie gorzej niż wampiry. Ich nosy natomiast nie zdzierżą bardzo intensywnych zapach, zarówno ładnie pachnących jak i śmierdzących. Coś, co nam wydaje się w miarę do zniesienia, dla nich będzie po prostu śmierdzące. To może doprowadzić do sytuacji, gdzie wilkołak w ogóle nie wejdzie do danego pomieszczenia z racji intensywności unoszących się aromatów. I jak najbardziej to one będą pierwszymi, które wyczują puszczone - nawet po kryjomu - gazy. Wzrok wilkołaków pozwala im dostrzec wiele detali, o ile tego zechcą. Jeśli się skupią mogą bez problemu, bez schylania się patrzeć na dobrze widoczne mrówki idące po ziemi. Ich oczy działają jak lornetki, którymi mogą sobie przybliżać obraz, jednak pod tym względem nie dorównują wampirom. Widzą w zdecydowanie mniejszej odległości, gdyż do pół kilometra. Dodatkowo wyczuwają feromony wydzielane przez innych. Co za tym idzie, wiedzą kiedy przykładowo kobieta jest w ciąży, kiedy ma okres, kiedy mężczyzna ma ochotę na zbliżenie cielesne. Pod tym względem wilkołaki są bardzo wrażliwe. Czując feromony osoby, która jest podniecona same zaczynają odczuwać pożądanie cielesne. Muszą wtedy albo zdobyć partnera i doprowadzić do stosunku, albo poradzić sobie samemu. Zdarza się, że mężczyźni są bardziej podatni z racji ich biologicznej natury.

Wilkołaki pod postacią ludzką posiadają nieco więcej siły niż normalna osoba. Można ich siłę porównać do siły osoby, która bardzo długo trenowała na siłowni. Oni taką moc dostają zaraz po przemianie. Muszą się zatem pilnować żeby komuś nie zrobić krzywdy. Kolejnym prezentem związanym z tym przekleństwem jest posiadanie zwierzęcych odruchów takich jak prychanie, syczenie a nawet warczenie. Kolejną istotną rzeczą jest posiadanie dwóch form przez wilkołaki. Pierwszą z nich jest cronos, druga zaś lupus.

Ta pierwsza to po prostu przemiana w krwiożerczą i agresywną bestię, która zabija wszystko co się rusza chyba, że komuś uda się powstrzymać potwora. W tej formie wilkołak zwiększa swoje rozmiary. Ich wzrost zwiększa się od dwóch do nawet czterech metrów. Całe ich ciało pokrywa się futrem, nabierają masy, a ich mięśnie stają dobrze zarysowane mimo sporej ilości puchatej ozdoby. Nabierają bardziej zwierzęcych kształtów: ich uszy przypominają te u wilków podobnie jak twarz, z tym że o znacznie ostrzejszych rysach; zęby stają się ostre, zwiększają swoją wielkość, szczęka powiększa się oraz wydłuża. Zmienia się także kształt nosa. Dłonie oraz stopy nabierają kształtów przypominających chwytne łapy o ostro zakończonych pazurach. Co prawda, w takiej formie wilkołak zyskuje nadludzką siłę - zdecydowanie większa niż wampir - to nie jest praktycznie w stanie się kontrolować. Tylko nielicznym udało się opanować tą sztukę, forma lupus jest bardzo trudna do okiełznania i nauka trwa wiele lat. Wilkołak w taką formę może wejść podczas bardzo silnych emocji jak narażenie życia, złość czy utrata ukochanej osoby. Błędem jest uważanie, że te przechodzą w tę formę podczas pełni Księżyca. To tylko bujda powstała przez niczego nieświadomych mieszkańców Runeterry.

W drugiej formie - lupus - wilkołak ma możliwość zamiany w wilka. Stają się oni zwierzętami, nie mogą w tej formie mówić ludzkim głosem, jednak rozumieją język zwierząt. Można śmiało powiedzieć, że jego tok postrzegania świata zmienia się z ludzkiego na zwierzęcy. W tej formie wilkołak może przebywać ile chce i może zamienić się w dowolnym momencie. Samica musi jednak pamiętać, że jeśli zaciąży w takiej formie to nie wróci do ludzkiej postaci aż do czasu porodu, a jej dzieci urodzą się wilczkami, które dopiero w wieku roku nauczą się przybierać ludzką postać.

Trzeba także pamiętać, że w formie crinos lub lupus bardzo łatwo rozpoznać samca oraz samicę alfa, gdyż posiadają śnieżnobiałe futro. Jeśli ktoś obejmie stanowisko alfy, jego futro zmienia kolor na barwę śniegu w niedługim czasie po fakcie.

Wilkołaki są długowieczne, mogą żyć nawet około tysiąca lat a nawet i dłużej. Zdarzały się przypadki, że wilkołak potrafił dożyć nawet dwóch tysięcy lat.

Wilkołaki muszą pamiętać, że będąc w formie crinos czy lupus, styczność ze srebrem jest dla nich nawet śmiertelna. Rany zadane czymś srebrnym są dla nich niebezpieczne. Powstaje reakcja chemiczna tego pierwiastka w połączeniu ze strukturą ich zmutowanego ciała. W formie ludzkiej te rany są nieco mniej uciążliwe, gdyż są ludźmi, więc reakcja chemiczna jest zdecydowanie w łagodniejszej formie. Mimo wszystko obrażenia zadane srebrem goją się dużo wolniej niż te zwykłe. Wilkołaki mają wysoką odporność, więc w postaci crinos nie czują w ogóle bólu zadanego np. gołymi pięściami. Prawie nic im także nie jest w stanie zrobić uderzenie krzesłem. Jedynie może chwilowo otumanić, tudzież wilkołak uzna to za kuksańca. Natomiast magiczne obrażenia, jak również te zadane ostrymi przedmiotami odczuwają tak samo boleśnie jak ludzie. W formie crinos jednak ból jest prawie w ogóle nieodczuwalny, gdyż kierują nimi silne emocje jak również szał. Dopiero kiedy wrócą do ludzkiej formy zdają sobie sprawę jak poważne i bolesne są otrzymane przez nich obrażenia.

Wilkołak ma toksyczną ślinę, którą przekazuje swój dar. Ta jednak musi trafić do krwiobiegu, dlatego ugryzienie przez nich zawsze kończy się przyłączeniem do wilkołaczej rodziny. Pierwsza przemiana pojawia się niekontrolowanie po czterdziestu ośmiu godzinach od skażenia. Takie szczenię nie jest świadome swojej przemiany i pamięta ją jako sen. Najtrudniejsze do zaakceptowania dla kogoś takiego jest to, że zawsze wilkołak podczas pierwszej przemiany kogoś zabija, nie jest jednak w stanie rozpoznać ofiary. Nazywa się to zewem krwi, tudzież pierwsze łaknienie. Dopiero kolejne przemiany dają młodemu zrozumienie na sytuacje, jaka miała miejsce. Taki szczeniak musi jak najszybciej trafić pod opiekę starszego wilkołaka, gdyż może zrobić krzywdę sobie jak również innym z otoczenia. Niestety zdarza się, że taki szczeniak po przemianie jest zdany na siebie, a wtedy spotyka go na ogół śmierć.

Społeczność


Aktualna społeczność wilkołaków znacznie różni się od tego, co było na początku. Wcześniej byli to rozproszeni, walczący między sobą pobratymcy. Dopiero, kiedy para wilkołaków - Corissa oraz Cresh - doprowadziła do porządku walczące osobniki, wilkołaki zaczęły mieć pewnego rodzaju porządek w społeczeństwie. Na ich czele, ponad wszystkimi stoją samiec oraz samica alfa: Cresh i Corissa, a ich zastępcami są Morri oraz Orinda, samiec oraz samica beta. Poniżej nich są niższej rangi alfy wraz z betami, którzy zarządzają poszczególnymi rodzinami wilkołaczymi zwanymi watahami. Na czele każdej z rodzin stoi samiec oraz samica alfa, poniżej nich stoją niżsi rangą beta. Aktualnie jest około trzydzieści wilkołaczych rodzin i ciągle tworzą się nowe. Nad wszystkimi rodzinami, tak czy inaczej sprawują pieczę Cresh oraz Corissa i to oni rozwiązują wszystkie konflikty między watahami.

Nie trzeba mieć zgody, by nowej parze urodziło się dziecko pod warunkiem, że związek zostanie zaakceptowany przez najwyższych alfa. Wilkołaki mogą się wiązać z każdą z ras, nawet z wampirami, chociaż te konkretne przypadki zdarzają się dość rzadko, gdyż często taki związek nie jest akceptowany odgórnie. Jeśli zostanie, to przyszły partner lub partnerka musi przejść test próby indywidualny dla każdego osobnika lub osobniczki organizowany przez najwyższego alfę.
Ciąża u wilczej kobiety trwa tyle samo co u zwykłej, ludzkiej płci pięknej. Jednak, jeśli do zapłodnienia dojdzie w formie wilka to istnieje szansa, że może urodzić więcej niż jedno szczenię. Przeważnie wtedy miot składa się z pięciu a nawet sześciu młodych. W normalnym przypadku będzie to albo jedno albo dwoje potomstwa. Mimo możliwości rozmnażania się drogą płciową, wilkołaki wolą zdecydowanie zarażać wybrane osoby przez ugryzienie, gdyż jest to zdecydowanie prostszy sposób na pozyskanie nowego członka stada. Wynika to z racji takiej, że wilczyca jest płodna raz na trzy miesiące, a jej okres płodny to tylko czas pięciu dni.

Wilkołaki to istoty bardzo rodzinne i jeśli zadrze się z jednym z nich, zadziera się z całą rodziną. Podobnie tyczy się zhańbienia watahy, jest jednak szansa naprawy swoich błędów o ile Cresh lub Corissa na to pozwolą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Wilkołaki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Institute of War

 :: Encyklopedia :: Księga Istnień
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon