IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Narodziny Magii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

http://last-bastion.forumpolish.com
Liczba postów : 202
Dołączył/a : 25/11/2016

#1PisanieTemat: Narodziny Magii   Pią Cze 09, 2017 2:36 pm

Legenda o powstaniu magii i świata

”Magia to pradawna siła rządząca światem materialnym i niematerialnym. Od zawsze pradawne ludy pisały o jej sile oraz potędze. To ona napędza ten świat, daje każdej istocie tchnienie, bo to z niej stworzona jest dusza każdej istoty, to ona jest źródłem mocy Kryształu Duszy, dzięki któremu możemy istnieć na tym padole.”


Magia to pradawna siła, która narodziła się wraz ze stworzeniem wszechświata. Powiada się, że to za sprawą ogromnego rozłamu materii czasu poddana degradacji na dwa elementy: materialność oraz niematerialność. Pytacie, czym są? Odpowiedź jest bardzo prosta. Pierwszym z nich jest nie kto inny jak Wielki Stwórca, Guidon, zaś drugi to magia, wtedy podzielona na dwa mniejsze elementy zwane Ying i Yang, czyli biel i czerń, białą oraz czarną materię. Guidon złączył te elementy ze sobą, nadając im jeden konkretny kształt: kula, w której obie materie nieustannie krążą, zachowując równowagę. Jeśli ta zostaje zachwiana, wtedy silniejszy element pożera drugi. Jest to wtedy czas, w którym Wielki Stwórca musi zadziałać i wprowadzić ład. Na ogół przyczynia się do częściowej zagłady miejsca, w którym równowaga znacząco została zniszczona. Proces wraca do punktu wyjściowego, a wszystko powraca do pierwotnej harmonii.

Zastanawiacie się, gdzie przebywa Wielki Stwórca oraz gdzie ukrywa magiczną kulę, prawda? W swoim pałacu skrytym gdzieś między wymiarami. Nikt nie wie, gdzie to miejsce dokładnie się znajduje, a nawet jeśli zna ten sekret, jest zobligowany do nie ujawniania go pod karą śmierci.
Wiele lat Guidon spędzał w samotności myśląc, co dalej zrobić z magią, do czego może się ona przydać. Nic nie przychodziło mu do głowy do czasu, kiedy zaczął odczuwać samotność. Poznawał emocje, które zaczynały mu doskwierać. Nie potrafił ich opanować, więc wyciągnął je z siebie. Najpierw przypominały cztery tańczące płomienie. Każdy z nich miał inną barwę: czerwony, niebieski, zielony oraz brązowy. Nie wiedząc, co z nimi zrobić, postanowił zamknąć je w innej komnacie tak, aby nie kusiły go. Wtedy, przechodząc obok magicznej kuli, płomienie zaczęły rezonansować. Zaciekawiony Guidon podszedł bliżej, a jego emocje zostały pochłonięte przez magię. Nastąpił potężny wybuch, który odepchnął Boga w tył. Jak wszystko się uspokoiło, poczuł on przypływ niesamowitej energii. Spojrzał więc na magiczną kulę, wokół której, krążyły mniejsze kulki. Tak narodził się pierwszy rodzaj magii: magia żywiołów, która powstała z emocji Guidona połączonych z czarną i białą materią.
Od tej pory Bóg zaczął łączyć cząstki tego, co posiadał bawiąc się i tworząc różne rodzaje magii. I tak powstały pochodne magii żywiołów pozwalające na stworzenie zjawisk atmosferycznych takich jak deszcz, grad, błyskawice, chmury czy wiatr. Guidon stał się kreatorem, panem i władcą magii.

Nadal jednak, czegoś mu brakowało. Tak piękne dzieło musiało gdzieś zostać wykorzystane. Wtedy zaczął myśleć o stworzeniu istoty, której dałby moc tworzenia rzeczy z pomocą powierzonego im, stworzonego przez siebie daru. Mijały dekady, a on badał istotę życia, to kim on jest, jak stworzyć życie. Jednak zawsze kończyło się to fiaskiem. Za każdym razem kiedy coś stworzył, tajemnicza siła zabiła jego twór. To wtedy narodziła się magia śmierci, ale Bóg jeszcze o tym nie wiedział. Szukał trzonu, który mógłby utrzymać życie dłużej niż kilka chwil. Podczas eksperymentu wytworzył coś, co nazywamy duszą. Stworzył on wtedy magię duszy pozwalającą kontrolować naszego ducha. Jednak, bez stabilności ta mała iskierka powoli znikała. Guidon, nie chcąc zostać ponownie samotnym, wyrwał fragment swojego serca i uformował go w mały kryształ. Napełnił go białą i czarną materią, po czym podał umierające iskierce. Kryształ po krótkiej chwili zaczął szybko się obracać po czym rozkwitł, tworząc piękny kryształowy kwiat. Ten zaraz zamknął się i scalił z iskierką, która odzyskała siły. Stwórca w taki sposób stworzył magię życia. Zrozumiał, że posiada niesamowite magiczne talenty, że jest stwórcą, kimś wyjątkowym. Stworzył jeszcze wiele takich iskierek, które cały czas mu towarzyszyły, dopóki nie zaczęły się nudzić.
Wielki Stwórca w tym czasie pracował nad stworzeniem jakiegoś naczynia dla duszy. Używając każdego z pierwiastków, dostępnych w pałacu oraz swojej mocy, niczym rzeźbiarz tworzył skorupę dla iskierek. W końcu udało mu się i mógł podarować swoim dzieciom ciało. Tak oficjalnie narodzili się Bogowie tacy jak Aurelion, Matka Węży, Oddana, Iridia i inni. Otrzymali oni cząstkę magii, która pozwalała im tworzyć.
Wszystko było w wielkiej harmonii dopóki dzieci Guidona nie zaczęły rywalizować ze sobą. Bóg nie mógł powstrzymać tej nienawiści, jaka rozpostarła się po całym jego małym królestwie. Z tej nienawiści narodziła się magia ciemności, z której wywodzi się Pustka. Guidon nie miał wyjścia. Zagrożenie, jakie stworzyły jego dzieci było zbyt duże. Stworzył on wszechświat, do którego zepchnął nieposłuszne rodzeństwo i rzucił na nich klątwę dotyczącą utraty wolności i swoich mocy. Nie wiedząc jak, Stwórca poruszył wszechświat, tworząc magię czasu i sam czas. Wygnańcy, chcąc zyskać łaskę ojca stworzyli wspólnymi siłami przepiękne światy, ale te były puste, pozbawione życia.
Guidon nie ułaskawił swoich dzieci uznając, że to jest za mało. Wygnańcy z pomocą wiedzy o tym jak ich stworzono i z użyciem magii zaludnili światy nieświadome o istnieniu Stwórcy, który zamknął się w swoim wymiarze.
Dopiero wiele dekad później Guidon zrozumiał, że tęskni za kontaktem z dziećmi, ale raz wygnani z pałacu nie mogli powrócić. Szukał zatem rozwiązania jak porozumieć się z potomkami. Dzięki technice wychodzenia z ciała jaką opanował mógł podróżować między wymiarami. Stworzył nowy rodzaj magii: szamanizm, pozwalający zarówno dzieciom jak i mieszkańcom wszechświata przejść do przedsionka jego wymiaru. Tylko tyle mógł zrobić w kwestii łaski dla swoich potomków. To jednak było za mało. Może i dusze mogły na krótką chwilę zawitać w jego progi, to nie potrafiły się z nim porozumiewać. Guidon więc stworzył psychokinetykę, która pozwoliła praktyczne w pełni otworzyć umysł na to, co nieznane. Dzięki temu istoty były w stanie porozumieć się z nim bez użycia słów. To, że potem inteligentne stworzenia rozwinęły tą magię, napawało dumą Stwórcę.

Tak przedstawia się historia narodzin magii oraz tego, co znamy dzisiaj. Zalążki magii podarowane nam, śmiertelnikom, pozwoliły rozwijać je wedle naszych upodobań. Pod okiem mistrzów magii, którzy w jakiś sposób przyczynili się do jej rozwoju przekazywali wiedzę z pokolenia na pokolenie. Pytacie, czymże jest magia zaklinania przedmiotów, tak? To już jest nasz wymysł. To część alchemii, którą my stworzyliśmy. Nie mówię, że nie obyło się bez boskiej pomocy, ale czyż pierwszym alchemikiem nie był Guidon, swego czasu łączący ze sobą elementy i tworząc coś nowego?
Warto pamiętać, że magia utrzymuje nasze dusze przy życiu, że trzeba ją szanować, a tylko głupcy kpią z jej potęgi więc kończą marnie swój żywot.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Narodziny Magii
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Institute of War

 :: Encyklopedia :: Magia i Alchemia
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon