IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Arthezil Terraco

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 19
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#1PisanieTemat: Arthezil Terraco   Nie Gru 11, 2016 2:16 pm

Imię i nazwisko: Arthezil Terraco, wykładowca na uniwerku magicznym w Demacii
Rasa: dżin będący sam sobie panem
Wiek: Ponad 500, łącznie z 200 latami spędzonymi w tym wymiarze,
Pochodzenie: Wymiar jego stwórcy
Miejsce zamieszkania: Wieża uniwersytetu/akademii magicznej


Wygląd:
True form:
W prawdziwiej formie jest to po prostu ogromna ilość mocy magicznej kształtem przypominająca człowieka. Ale tylko kształtem, bowiem rozmiar może być raz nawet mniejszy od Yordla, raz nawet większy od murów miejskich. Wszystko zależy od tego jak mocno będzie skoncentrowana jego moc, a im bardziej jest, tym mniejsze są jego rozmiary. Bez obdartych czarodziejskich szat, które po zasileniu mocą są w stanie zmienić swój kształt, kolor jak i nawet rozmiar, przypomina nocne niebo bez gwiazd. Żadnych znaków charakterystycznych i narządów zmysłów poza oczami, jest cały czarny, jednak bystre oko dostrzeże takie rzeczy jak zarysy mięśni, kości rys twarzy. Jednak w jego czerni jest coś niezwykłego. Niby nic nie widać ale odnosi się wrażenie jakby to się poruszało… jak coś w ciemności, czego nie widzimy.
Jego oczy potrafią zmieniać swój rozmiar. Raz być wielkie i okrągłe, a innym razem rozciągnięte jakby były zmrużone. Miewają odcienie zbliżone do brudnej, ciemnej żółci wpadającej w pomarańcz bądź czerwień. Wszystko zależy od kąta patrzenia i ilości światła jaką pochłaniają. Im jest go więcej, tym jaśniejsze i na odwrót w drugą stronę.
Jak było powyżej wspomniane, kilka zdań temu, nosi obdarte magiczne ubrania. Są one w stanie za pomocą energii magicznej i wyobraźni tego kto je nosi, zmienić swój wygląd i rozmiar w ciągu paru chwil. Jednak jego wybór pada wtedy na styl biednego maga w kapeluszu. A więc, wszystko z reguły potargane i wyblakłe, mające swoje lata świetlności daleko za sobą. Często gdy chodzi tak ubrany jest porównywany do stracha na wróble. Jego znakiem rozpoznawczym jest ogromny kapelusz czarodzieja, rzucający cień na resztę jego ciała, jak i szaty z długimi rękawami we których chowane są czarne ręce. Stara się ogólnie chować przed oczami wścibskich prawdziwe ciało, gdy wykrycie iluzji bywa możliwe.
Ciało, a raczej iluzja wysokiego poziomu, którą zakłada wychodząc do zwykłego ludu. W końcu większość istot może mieć niezbyt pozytywne nastawienie do kogoś kto potrafi zmieniać swoje wymiary jak i jest czarny niczym nocne niebo, nie wspominając już o ślepiach podobnych do morskich bestii. Wielu ludzi, jak i nieludzi, mogłoby pójść na niego z widłami i pochodniami za sam wygląd. Właśnie na takie sytuacje ma „nieco” bardziej ludzką formę, a dokładniej rzecz ujmując iluzję wysokiego poziomu, za którą i tak zbytnio nie przepada. Pojawia się wtedy więcej, o wiele więcej szczegółów. Nos, uszy, usta jak i włosy. Paznokcie, brwi tęczówki a nawet pępek i pindolek. Krótko mówiąc, nadal wygląda niecodziennie, jednak mimo wszystko jest mu wtedy o wiele bliżej do człowieka.
Jednak iluzja ma swoje słabe strony. Wzorując się na swoim były panie, posiada długie spiczaste uszy, dziwne znaki na policzkach, szarawą skórę jak i styl wymowy, który trudno podciągnąć jest pod jakiś dialekt. Magiczny ciuchy również się zmieniają w czarny płaszcz, długi szalik w nieco jaśniejszych odcieniu od okrycia ciała i w okulary o kwadratowych czerwonych szkłach. Do tego dochodzą wysokie buty z ciemnej skóry krokodyla, sięgające powyżej kolan i czarne rękawice z wyciętymi wzorami, które tak naprawdę są inkantacją przyzywającą jego sprzęt magiczny – laskę.


Charakter:
Kiedy został pozbawiony niemalże wszelkich informacji na temat swego byłego mistrza, jego charakter również uległ diametralnej zmianie. Ale po pewnym czasie wszystko chyba unormowało się. Jak na dżinna przystało, spokój, spokój i... spokój to podstawa wszystkiego. Nie ma co się spieszyć. Gdy się człowiek śpieszy, to się diabeł cieszy, a Arthezil ma podobnie. Na wszystko znajdzie chwilę, zrobi jak trzeba. W końcu ma na to prawie że całą wieczność (tzn. dopóki jego zapasy magiczne nie zostaną zużyte, ale to szybko nie nastąpi).
Jest świadom tego jaka moc w nim drzemie oraz jego stanowisku, więc nie boi się skorzystać z płynących z tego przywilejów. Załatwienie czegoś szybciej bądź łatwiej zawsze jest mile widziane przez niego, jak i sam też może komuś ułatwić życie. Nie lubi jak czegoś nie było w planach, chociażby zwykła niespodzianka, bądź jego rzeczy są dotykane bez uprzedniej zgody. Woli mieć wszystko na widoku, by nie było potem żadnego "ale". Również jak ktoś wpycha nos w nieswoje sprawy jest zaliczany do tego. Nie jest może w pełni dżentelmenem, ale przynajmniej uprzedzi przeciwnika przed atakiem bądź wyzwie na pojedynek jak sytuacja krwi wymaga.
Nauczycielem jest raczej surowym i wymagającym, jednak ma to swoje plusy. W przyszłości taki uczeń może zostać świetnym magiem.

Umiejętności:
 Mistrz czasoprzestrzeni – bycie dżinnem pozwoliło mu opanować niemalże do perfekcji jedną z najtrudniejszych magii. Kontrola czasu i przestrzeni. Wystarczy jeden błąd aby wszystko legło w gruzach, ale nie u niego. On jest w tym perfekcyjny. Otwieranie szybkich portali w jedną stronę albo nawet i we dwie, kontrola czasu (dokładniej rzecz ujmując jego przyśpieszanie bądź spowalnianie) za pomocą szybkich inkantacji i gestów. Ogromna moc, posiadana na ten temat wiedza i dziesiątki lat poświęconych doskonaleniu się,  uczyniły go mistrzem w tej dziedzinie magii.
 Mistrz energii – dżin sam w sobie jest jednym, wielkim zlepkiem mocy magicznej, więc każdy z nich posiada naturalny dar w tej magii. Artezil świadomie wzmacnia nią zaklęcia z innych  dziedzin by uzyskać lepszy efekt. Może i zwiększa to koszty, ale w większości wypadków, warto. Z samej magii energii również korzysta, chociażby w postaci drobnych pocisków wysyłanych z palców.
 Mag ciała – rodzaj magii któremu niegdyś poświęcił się, jednak po pewnym czasie dostrzegł, że daleko z nią nie zajdzie. Opanował ją jedynie do poziomu zwiększania i zmniejszania swego rozmiaru, poprzez kontrolowanie tego w jakim stopniu jego energia jest skoncentrowana. Dzięki temu potrafi skurczyć się do rozmiarów bochenka jak i jak i osiągnąć wysokość murów miejskich. Jednak nie wpływa to na jego wagę. Ponadto dzięki znajomości magii energii jest w stanie stworzyć iluzję pod którą skrywa swoje prawdziwe ciało.
 Nowicjusz żywiołów – w wolnym czasie od niedawna próbuje opanować magię elementów natury, a dokładniej mówiąc tylko ognia. Na chwilę obecną nie potrzebuje zapałek jak i stworzy kulę ognia wielkości ziemniaka.
 Arcymag – opanował co najmniej dwie magie na poziomie mistrza, co oznacza, że posiada rozległą wiedzę i siłę z którą trzeba się liczyć.
 Dżinn – bycie nim daje mu ogromne pokłady mocy mimo tego, że został zesłany na ziemię by przemienić się w Ifryta. Dysponuje także większością cech charakterystyczni dla tej rasy.

Ekwipunek:
 Magiczne ciuchy – ich działanie zostało wspomniane już wcześniej. W oryginalnej formie wyglądają jak lniana koszula we którą wejdzie każdy i szerokie spodnie z płótna.
 Laska maga – cienki kij z okrągłym zdobieniem mierzący łącznie metr i osiemdziesiąt cztery centymetry. Służy jako przedłużenie ręki i przewodzi magię, tak jak różdżka.



Historia:
Został z niewiadomych mu przyczyn zesłany z niebios na ziemie istot które niegdyś uważał za prymitywne, bite dwa wieki temu. Towarzyszyło temu zjawisko łudząco podobne do meteorytu uderzającego w powierzchnię ziemi swoimi resztkami. Mimo to, wypalił kilkukilometrowe pasmo w północnych lasach Demacii. Tkwił tak kilka dni, dopóki nie ostygł a jego umysł w międzyczasie przetrawił sytuację w jakiej się znalazł. Został bez… pana. Co teraz pocznie? Niewiedział, a nie mając komu służyć, czekał tylko na ten moment aż zmieni się w ifryta – przeciwieństwo dżinna. Dżinna porzuconego, dżinna bez pana. Czekał na swój koniec, bowiem wiedział, że gdy przemieni się, równocześnie umrze i narodzi się ktoś inny w jego ciele.
Nagle poczuł TO. To już ten moment, to już tam chwila kiedy zaczną się piekielne męki przemiany. Jednak to nie było TO. To były jakieś dziwne korzenie wyrastające i wciskające się we skałę i uwalniając go na zewnątrz z resztek meteorytu. Jednak to nie wystarczyło aby ujrzał światło dzienne. Korzenie nie dały rady zrzucić z niego odłamka gwiezdnej skały, która ciągle przygniatała go. Tym jednak zajął się kto inny. Jakieś głośnie stąpanie, jakby słyszał olbrzyma. Po chwili, jednym szybkim ruchem, kawał kamienia wylądował z boku, a jego oczy dostrzegły ponownie kamień, z tą różnicą, że ten chodził i zachowywał się jakby był żywy. Chwilę potem z przeciwnej strony, nad głową dżina pojawiła się dziwnie wesoła twarz, a raczej coś co ją przypominało. Został przez nią ochrzaniony za zniszczenie takiego kawałku pięknego lasu, jak i pouczony żeby własny los kuł tak, aby nie niszczył natury którą on kocha. Przy okazji otrzymał również negatywną odpowiedź na swoje pytanie. Nie znalazł nowego pana, jednak kolejne słowa gadającego drzewa odmieniły jego los. ” Sam zostań swoim panem.” to tak mocno do niego dotarło, że po dziś dzień jest dżinem i trzyma się tego, że nadal służy panu, a panem jest on sam. Powstrzymał proces przemiany w ifryta, jednak za jaką cenę. Po pewnym czasie próbował sobie coś przypomnieć o swoim poprzednim życiu, jednak nic a nic. Jakby zostało to po prostu wymazane, jednak nie do końca. Wie, że miał pana. Wie, że nie tylko on służył. Wie, że zna się na magii. Jednak kim był ogromny cień z białymi włosami, bowiem tylko tyle z jego pana zostało w głowie, nie wiem. Kto wraz z nim służył, nie wiem. Do jakiego poziomu zna magię, nie wie.
Więc czas tak sobie leci dalej do przodu, a on powoli dopasowywał się do zaistniałej sytuacji. Opanował języki, kilka dziedzin magii i zyskał tytuł arcymaga. A potem poszło jak po maśle. Prośba o to by został wykładowcą na jednej z najlepszych uczelni magicznych w Demacii, ze względu na uzyskany tytuł. Przez blisko sześćdziesiąt lat kilku innych magów próbowało odebrać mu jego pozycję, jednak w pojedynkach wszystkich wysłał tam, gdzie rośnie pieprz. Wiadomo, narobił sobie też przez to nieco wrogów oraz zyskał sojuszników tu i tam.


Cele:
- odzyskanie w jakiś sposób skradzionych bądź wymazanych wspomnień. Nie wiadomo czemu akurat znikły,
- osiągnięcie maksimum swojej mocy,
-  i jako, że jest tylko wykładowcą, postanowił również zawalczyć o wyższe stanowisko, na przykład lektora.

Ciekawostki:
- w sumie brak, może kiedyś coś się dopisze fajnego,
- już wiem, nie ma duszy.


Ostatnio zmieniony przez Arthezil dnia Nie Gru 11, 2016 7:04 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Miano : Jhinuś
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 26/11/2016

#2PisanieTemat: Re: Arthezil Terraco   Nie Gru 11, 2016 2:55 pm

Prawdziwy nieznany, ale po ziemiach wierzących stąpa od blisko 200 lat

Wiek może być nieznany dla postaci i dla otoczenia fabularnego, ale i tak chciałabym, abyś przybliżył jego wiek dokładniej.

Wymiar jego boga.
Został z niewiadomych mu przyczyn zesłany z niebios na ziemie wiernych kilka wieków temu.


Jaki wymiar i jaki bóg? Co najwyżej stwórca. Nie ma istoty wyższej od Aureliona Sola.

[..] po ziemiach wierzących stąpa [..]

Wierzących w jego boga, którego nie ma i zna go tylko on? Zdanie do poprawy.

Wzorując się na swoim byłym panie, posiada długie spiczaste uszy, dziwne znaki na policzkach, szarawą skórę jak i styl wymowy, który trudno podciągnąć jest pod jakiś dialekt.

Nadal nie wiemy kim był jego bóg stwórca i skąd się wziął.

Rozpisz charakter, taki opis kategorycznie nie przejdzie.


Mistrz czasoprzestrzeni – bycie dżinnem pozwoliło mu opanować niemalże do perfekcji jedną z najtrudniejszych magii. Kontrola czasu i przestrzeni. Wystarczy jeden błąd aby wszystko legło w gruzach, ale nie u niego. On jest w tym perfekcyjny. Otwieranie szybkich portali w jedną stronę, albo nawet i we dwie, kontrola czasu z krótką inkantacją lub samym gestem. Ogromna moc, posiadana na ten temat wiedza i dziesiątki lat poświęconych doskonaleniu się,  uczyniły go mistrzem w tej dziedzinie magii.


Nie przejdzie. Nie odnoś się do Ekko, jego ult na forum będzie mieć zupełnie inną formę i zastosowanie.

Arcymag – opanował co najmniej dwie magie na poziomie mistrza, co oznacza, że posiada rozległą wiedzę i siłę z którą trzeba się liczyć.

Oczywiście nad poziomem jego mocy będzie czuwać Mistrz Gry. :3

Podsumowując. Karta postaci bardzo dobra ♥♥♥, jednak wymaga drobnych popraw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Arthezil Terraco
Liczba postów : 126
Dołączył/a : 09/12/2016
Wiek : 19
Skąd : Tam gdzie masz forum ekonomiczne :P

#3PisanieTemat: Re: Arthezil Terraco   Nie Gru 11, 2016 6:31 pm

Bóg zmieniony na stwórcę, pana, mistrza.
Charakter rozpisany.
Mistrz czasoprzestrzeni - nie miałem na myśli podróży w czasie, a kontrolę czasu. Mogę go przyśpieszyć bądź spowolnić, ale nie cofnąć się w nim bądź skoczyć do przodu. Nie jestem jakimś Zileanem xd
Okej, kontrolujcie ;)
Poprawione
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

Miano : Jhinuś
Liczba postów : 45
Dołączył/a : 26/11/2016

#4PisanieTemat: Re: Arthezil Terraco   Nie Gru 11, 2016 7:06 pm

Wiem, że napisałeś Kartę Rasy, więc i tam zamieścisz opisz stwórcy i wymiaru.

Akceptuję. ♥♥♥♥
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content


#5PisanieTemat: Re: Arthezil Terraco   

Powrót do góry Go down
 
Arthezil Terraco
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Strefa Gracza

 :: Karty Postaci :: Zaakceptowane Karty
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon