IndeksIndeks  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Deith the Fearless

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
avatar

Miano : Deith Luanes
Liczba postów : 14
Dołączył/a : 22/12/2016

#1PisanieTemat: Deith the Fearless    Pią Gru 23, 2016 8:16 pm



Imię i nazwisko: Deith Luanes
Pseudonim: Crevan Aenye, Ognisty Lis, Deith the Fearless
Wiek: 33 lata
Rasa: Człowiek
Miejsce pochodzenia: Demacia


Wygląd:


Znakiem rozpoznawczym u tejże kobiety są oczywiście długie, rude, nieco wpadające pod odcień czerwieni włosy, które zazwyczaj spięte są w dwa mniejsze koczki, bądź jeden większy. Rozpuszczone włosy podkreślają między innymi wolność i niezależność, jednakże Deith ceni sobie od ostatniego czasu wygodę... co ani trochę nie przekreśla u niej tych cech, czyli wolności i niezależności, gdyż to też uważa za ważne w życiu.
Uroku dodają jej duże, zielone oczy i lekko rumiane policzki. Do tego również dochodzi dość spora kolekcja drobnych i łagodnych piegów na jej twarzy. Szczególnie w okolicach nosa. Jest osobą szczupłą, trzymającą zdrową dietę, która pozwala jej utrzymać swoje dwadzieścia dwa cale w talii. Ma w miarę obfity biust, który lubi podkreślać różnorakimi dekoltami. Ponadto Luanes bardzo dba o siebie, maluje się, nawet bierze kąpiele w swojej łaźni kilka razy dziennie. Między innymi dlatego jest niezwykle atrakcyjna i przykuwa wzrok niejednego mężczyzny.
Jeśli chodzi o sam ubiór to tutaj sprawy się mają różnie...
Jako, że sporo czasu spędza w łaźniach, cóż, najwygodniej jest jej chodzić w jakimś ręczniku lub po prostu nago. Natomiast, kiedy kogoś gości lub wybiera się gdzieś w okolicy w mniejszych interesach to stroi się w suknie, które uwielbia. Niemniej jednak czasem trzeba wyruszyć gdzieś dalej... w ważnej sprawie i wszystko wskazuje na to, że trzeba będzie się bardziej pobrudzić, więc wtedy na takie okazje ma specjalnie przyszykowany ubiór, który składa się z wygodnych, lecz podkreślających jednocześnie jej figurę, brązowych spodni oraz szytej na miarę skórzanej, jasnobrązowej kurtki z dekoltem, z elementami bordo i błękitu. Do tego na biodrach ma przypięte dwa pasy, do których przyczepia co jej potrzebne, na przykład sakiewkę, bądź pochwę z małym sztyletem.

Charakter:

Czarodziejka jest pewna siebie, pewna swoich decyzji jak i wyborów. Nigdy nie dostosowuje się do kogoś by zyskać u tej osoby sympatię. Nie szczędzi sobie kąśliwych uwag, zwłaszcza jeśli dotyczą one osób, za którymi najzwyczajniej w świecie nie przepada. Potrafi być wredna i przepełniona sarkazmem. Czasem nawet ciężko stwierdzić czy mówi na poważnie czy może gdzieś tam wewnętrznie nabija się z Twojej głupoty... Jest kobietą pełną wdzięku, twardo stąpającą po ziemi, która, jak wyżej było wspomniane, ceni sobie niezależność i wolność. Nie szuka stałego związku, jedynie zadowala się przelotnymi romansami, które ma w zwyczaju nazywać - przygodami.
Należy również do tych, które potrafią się upić i w dalszym ciągu wyglądać i zachowywać się tak jak na damę przystało. Jest ceniona, więc dba o swoją reputację.
Ponadto należy do osób wyrozumiałych, które potrafią wysłuchać, kiedy najbliższym doskwierają jakieś problemy. Słucha wtedy bacznie i z uwagą, żeby nie wzbudzać podejrzeń o znużeniu. Stara się być oddaną przyjaciółką i - gdy tylko któreś z jej bliskich jest w niebezpieczeństwie - jest w stanie zrobić niemalże wszystko, byleby tylko zadbać o bezpieczeństwo osoby, na której jej zależy. Sama jednak nie potrafi, ani nie lubi zwierzać się ze swoich problemów, jakie jej doskwierają. Można u niej zauważyć w takim momencie jakąś cząstkę niezręczności, gdy Luanes nie może sobie z czymś poradzić, aczkolwiek nim przyzna się do spraw, z którymi się boryka, minie trochę czasu, a przy tym również i presji.

Umiejętności:

Uzdrawianie - rodzaj magii służący do leczenia między innymi złamań, ran, niwelujący nawet zmęczenie. Niestety im większe dolegliwości tym więcej swojej energii Deith musi poświęcić. Jest to dość męczące, ale na szczęście skuteczne. Warto uwzględnić fakt, że nie jest w stanie sama sobie zasklepiać ran, jest jedynie w stanie stłumić zmęczenie.

Animagia - zdolność do zamiany w zwierzę. W tym wypadku Luanes wyuczyła sobie umiejętność zamieniania się w rudego lisa, jednakże na czas określony. Wszystko oczywiście zależy od ilości energii, którą posiada w danym momencie.

Czary mary tu, czary mary tam:
- Jest w stanie przeobrazić dane zwierzę w inne. Na przykład mysz w królika. Zamieniana jest przy tym budowa narządów wewnętrznych, kościec i tak dalej. Dodatkowo może wpływać częściowo na ich zachowanie tak, żeby tak jak na wspomnianym przykładzie, przemieniona mysz zachowywała się jak królik. Zwierzęta muszą być podobnych rozmiarów, bo inaczej zwierzę umrze w trakcie przemiany. Bolesna śmierć.
- Potrafi tymczasowo przejąć czyjś wygląd - iluzja.
- To samo tyczy się jej klienteli. Może zapewnić komuś nie jego wizerunek, oczywiście na jakiś czas.
- Za prośbą (i opłatą) jest w stanie wykonać proszącemu (i płacącemu) drobną poprawkę plastyczną w jego wyglądzie na "stałe" za sprawą magii. (Haczyk jest taki, że trzeba przy tym wyrobić amulet, bądź inny rodzaj biżuterii, który będzie w stanie podtrzymywać magię... no i "poprawkę". Wbrew pozorom, jest sporo chętnych!)

Pirokineza - Umiejętnie wznieca ogień siłą woli. Maksymalny zasięg to piętnaście metrów. Korzysta z tego nie tylko w samoobronie czy torturowaniu, ale też tak o, dla zabawy, kreując przy tym rozmaite kształty płomieni.

Częściowe pobieranie energii z wody - Szczególnie ciepłej. Stały dostęp do łaźni pozwala na przyjemną regenerację energii w ciszy i spokoju.

Perswazja - Ma dar do przekonywania kogoś do własnych racji. Robi to subtelnie i w osiemdziesięciu procentach przypadków - skutecznie.

Posługiwanie się bronią białą - Wiele wyniosła z nauki szermierstwa. Sporo też starała uczyć się samodzielnie. W razie w... nie zawaha się w poderżnięciu czyjegoś gardła.

Zdolność otwierania zamków za pomocą magii - Także zamknięte skrzynie i drzwi są jej niestraszne! No chyba, że zablokowane są czarem, z którym poradzić sobie nie poradzi.

Wytwarzanie wytrzymałych tarczy oraz pól siłowych - W obrębie do pięciu metrów maksymalnie. Kosztuje ją to sporo energii.

Teleportacja - Do miejsc w zasięgu jej wzroku lub tych, w których już miała okazję przebywać.

Alchemia, zielarstwo - Wszelkie eliksiry (lecznicze, wspomagające) czy też różnorodne napary ziołowe robione przez nią są chętnie kupowane.

Poliglotka - Smykałka do języków pozwoliła jej na wyuczenie się wszystkich języków używanych w Valoran.

Prawdziwa bizneswoman - Świetnie radzi sobie z zarządzaniem "firmy". Ma talent w kalkulowaniu co jest dla niej opłacalne, a co nie.

Ciekawostki fabularne:

♦ Gdyby miała wybrać płeć dziecka, wybrałaby chłopca.
♦ Zdarzyło jej się zabawiać z innymi kobietami.
♦ Osobiście woli żyć swoim życiem, niżeli zabawiać się w Ligę.
♦ Jest znana i lubiana, jednakże nie oznacza to, że nie ma wrogów. Ba, pomagając komuś można narazić się na wrogów tego kogoś...
♦ Od dawien dawna nie je niezdrowych rzeczy. W tym wszelkich słodkości typu czekolada.
♦ Jest anty-teistką. Uważa, że religia teistyczna źle wpływa na jednostkę ją wyznającą. Osoby bardziej religijne są nieufne i nietowarzyskie, a taka postawa jest fundamentem do bardziej skrajnych zachowań i poglądów jak – ksenofobia, rasizm, szowinizm, homofobia, seksizm…
♦ Ma kilka blizn na plecach, z czego jedną większą. Mogłaby je zakryć za sprawą magii, ale postanowiła zostawić.

Ekwipunek:

♦ Sztylet - srebrny z niebieską, pozłacaną rączką, kształtem przypominający rogalikowaty księżyc
♦ Skórzana sakiewka z pieniędzmi, w której trzyma 200 koron (w skarbcu ma o wiele więcej).
♦ Złoty naszyjnik z zielonkawym kamieniem, podchodzącym nawet pod odcień koloru jej oczu

Historia:

Jak można się domyślić - urodziła się w Demecii, a dokładniej w stolicy, trzydzieści trzy lata temu. Jej rodzina do wpływowych nie należała, ale na pewno do jednych z tych bogatszych, więc można rzec, że Deith od samego początku wiodła nie byle jakie życie. Była jedynaczką, co poskutkowało rozpieszczaniem dziecka przez rodziców. Na szczęście nie tak dużym by ogłupić młodą dziewczynę. Cały czas wpajano jej, że pieniądze w życiu nie są najważniejsze. Uczono ją również, że warto pomagać ludziom, gdyż powierzone komuś dobro zawsze do nas wraca. Czasem nawet z większym kopem satysfakcji niż moglibyśmy myśleć.
W wieku siedmiu lat zaczęły się u niej pojawiać pierwsze zdolności magiczne, w związku z czym została niezwłocznie wysłana do Instytutu Magii. Nie da się ukryć, że był to cios dla tak małego dziecka. Zżyta z rodzicami była niemiłosiernie, a owa szkoła uniemożliwiła jej codzienne widzenie się z nimi. Musiały wystarczyć jej jedynie comiesięczne, niekoniecznie długie wizyty i to bez możliwości wyjścia poza Instytut, gdyż w trakcie takiego wybycia na parę godzin mogłaby niekontrolowanie użyć magii, a ryzykować po prostu warto nie było... I tak minęło sześć lat, aż pewnego dnia przyszedł do niej list z informacją o nagłym zaginięciu jej rodziców (i o uznaniu ich za martwych) oraz o pozostawieniu przez nich dużego spadku, który przepisany został na nią, ale zablokowany na czas ukończenia edukacji. Rudowłosa bardzo źle przeżyła stratę. Przez około dwa miesiące nie odzywała się do nikogo w Instytucie, jedynie gdy była do tego zmuszona. Można było ją ujrzeć tylko w pokoju lub w klasach wykładowych. Mało kiedy migała na korytarzu. Na całe szczęście nie zaburzyło to przykładania się do nauki i w dalszym ciągu była jedną z najlepszych uczennic. Zależało jej na tym by rodzice, nie ważne gdzie się teraz znajdowali, byli z niej po prostu dumni.
Dopiero po niespełna trzech miesiącach wróciła do dawnej siebie. Znowu rozmawiała z ludźmi, uśmiechała się, zabawiała, była szczęśliwa.
W wieku lat osiemnastu ukończyła Instytut Magii, stając się przez to jego absolwentką. Odzyskała też wtedy dostęp do pozostawionego przez jej rodziców spadku, który należał do bardzo obfitych.
Ostatecznie postanowiła za te pieniądze wybudować w stolicy swoją własną "Łaźnię pod Rudą Kitą", która szybko zyskała sławę i dużą klientelę. Mają dostęp do niej Ci bardziej wpływowi i bogatsi, ale nie oznacza to, że nie mogą pojawiać się tam również ludzie niższego sortu. Wstęp wolny dla każdego. Nieważny jest tam kolor skóry, rasa, orientacja seksualna i tym podobne. Kultura osobista przede wszystkim.

Aktualnie Luanes nie tylko prowadzi Łaźnię, ale też udostępnia usługi alchemiczne, zielarskie oraz magiczne, oczywiście nie za darmo. Mało kiedy opuszcza swój dobytek, a jak już to w interesach lub na prośbę jakiejś ważnej szychy. Często można usłyszeć jak wołają na nią za plecami "burdelmama", pomimo, że w żadnym burdelu nie pociąga za sznurki. Niemniej jednak o wszystkim wie i w ogóle jej to nie przeszkadza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
avatar

Miano : Thresh
Liczba postów : 91
Dołączył/a : 26/11/2016

#2PisanieTemat: Re: Deith the Fearless    Pią Gru 30, 2016 10:35 pm

Błędy omówione w wiadomościach prywatnych poprawione, kartę akceptuję.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Deith the Fearless
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Last Bastion :: 

Institute of War

 :: Porzucone i uśmiercone
-
Wymiana
Forum oparte na realiach gry firmy Riot Games, League of Legends. Styl został wykonany przez Przyczajoną Grafikę z Monochrome Layouts. Prosimy uprzejmie o niekopiowanie treści zamieszczonych na łamach forum.
Fragment kodu w ogłoszeniach: ©corazon